14.03.05, 20:04
Witajcie. Jestem tu po raz pierwszy i mam pytanie. Czy chodzik to
rzeczywiście takie "zło wcielone" które oduczy moje dziecko chodzić i
pokrzywi mu bioderka? Takie opinie słyszałam, a tymczasem jest to jedyny
sprzet, którym mogę na chwile zająć swojego 7-miesięcznego Stasia. Tylko jak
jest w chodziku to moge na chwile zająć się swoimi sprawami w przeciwnym
razie cały czas trzeba go zajmować.
Proszę opowiedzcie. Może jesteście rodzicami malucha,który mimo chodzika
szybko nauczył się chodzić, a może potwierdzicie te pogłoski o chodzikach. Z
góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • mirka17 Re: chodzik 15.03.05, 12:06
      Ja uważam że korzystanie w umiarze z chodzika nic złego Twemu dziecku nie
      zrobi. Przecież nie masz zamiaru wsadzić go do chodzika rano a wyjąć wieczorem,
      więc o nic się nie martw. Jeżeli potrafi siedząc trzymać się sztywno w pionie i
      nie ucieka na boki to możesz mu dać kilka chwil radosci. Bedzie uszczęśliwiony.
      Mój najstarszy syn Romek zaczął chodzić gdy miał 11,5 miesiąca (chodzika na
      oczy nawet nie widział bo ja naczytałam sie mądrych rad i wcale nie kupiłam,
      Agnieszka zaczęła chodzić miesiąc szybciej, choć bardzo lubiła swój chodzik.
      (mamusia przestała słuchac mądrych rad i zaczęła polegać na swojej intuicji),
      zwiedzała dom w chodziku kilka razy dziennie po 15-20 minut. Marcinek nie
      garnął się zbytnio do chodzika, wolał raczkować i nauczył się normalnie chodzić
      gdy 13,5 miesiąca. Kupuj chodzik i bawcie się dobrze. Ty przestaniesz
      denerwować się brakiem obiadu czy czego tam a dziecko zadowolone z życia będzie
      bawić sie w najlepsze.
      • zusza Re: chodzik 17.03.05, 10:02
        SUPER to napisałaś. Szczerze mówiąc na takie słowa czekałam, bo mnie troche
        zablokowały te "mądre rady", a chodzik przetestowaliśmy u znajomych i sprawdzał
        się wspaniale. A ja wreszcie będę miała czas coś zrobic w domu! Dzieki stokrotne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka