feelek
15.12.16, 17:52
lubię (jak zapewne wszyscy) Święta...
Nie za bardzo za to:
(jak zapewne wszyscy)
okres przedświąteczny,
co w najlepsze trwa.
Jeszcze tym bardziej, że:
parę bliskich mi osób ma się nienajlepiej
(dzięki p. sąsiadowi za chodzik dla Taty),
kot też cierpi i wymaga opieki,
kończy się remont kuchni...
----------------------------
od lat uważam, że trzeba zrobić co się da wcześniej, tak z kilka dni (okna, dekoracje zewn. i wewn., prezenty, zakupy masowe: soki&mąki, grule&cebule, karma dla kota, psa, rybek..., aha koniecznie choinkę obsadzić nie później niż w przeddzień Wiliji, ubierać można i trzeba w. ..., zwł. z maluchami), nawet kosztem zarwania kilku weekendów czy nocy...
od lat tak uważam i ... od lat średnio się udaje skorzystać z tej życiowej mądrości.
Przynajmniej to, że od jakiegoś czasu nie jestem w ekipie GiD, bo już nie wiem jakby się miało to wszystko w tym roku dopiąć (przy okazji pzdr.: Asię I., Agę, Majkę, Mariusza i resztę GiD' staff'u; btw.: nic nie piszecie jak też się udało w tym roku)
Święta są fajne, tylko przygotowania wiele niweczą
----------------------------
na pewno będą tam [za 10 dni]:
w świetle latarń śnieg pruszący,
dzwonki sań,
dzieci pisk zachwycający...
dzieci pisk zachwyconych,
barszcz z uszkami,
półmisek z po grecku, żydowsku karpiami...
talerz przy stole pozostawiony
z Aleppo dla kogoś, z tej wojny...
[eee... chyba nieeee...
my wszak Chrześcija- nieeee...]
choinki zapach i kształt rozświetlony....
tego nigdzie nie ma,
tego nie zna Świat,
takie małe polskie
takie copyright
- z przedświątecznym pozdrowieniem -
f.