Dodaj do ulubionych

malpia bruzda

06.12.09, 20:15
moje dziecko ma tzw. malpia bruzdę- na obu dloniach. Ostatnio ktos
zwrocil mi uwage, ze ma chyba zespol downa, ale jest to zdrowe
dziecko, ktore rozwija sie normalnie. Co to jest i czy taka jego
uroda i to sie po prostu zdarza?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: malpia bruzda 06.12.09, 21:26
      www.profesor.pl/mat/n12/n12_i_szymanska_040810_1.phppoczytaj.
      • alpepe Re: malpia bruzda 06.12.09, 21:27
        www.profesor.pl/mat/n12/n12_i_szymanska_040810_1.php
        poczytaj
    • fkk36 Re: malpia bruzda 21.12.09, 00:46
      NIc się nie martw, bo tzw małpia bruzda nie musi być ( i napewno w
      wypadku Twojego dziecka nie jest) oznaką Zespołu Downa.
      Przeczytałem o tym na Wikipedii.
      Sama sprawdź.
      Pozdrawiam
      • fkk36 Re: malpia bruzda 21.12.09, 00:47
        Podaje link
        pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Downa
        • 0martita12 Re: malpia bruzda 12.01.10, 12:41
          Ja miałam miesiąc ogromnego stresu. Będąc z moim 4miesięcznym dzieckiem u
          neurologa, lekarz cyt. powiedział: neurologicznie wszystko ok , ale nie podoba
          mi się ręka dziecka. Chodziło oczywiście o jedną poziomą linię na lewej rączce.
          Na pytanie o co w tym chodzi lekarz udzielał zdawkowych odpowiedzi, więc
          domyśliłam się, że to nie wróży nic dobrego. Po powrocie pierwsze co zrobiłam to
          oczywiście zajrzałam do internetu i dopiero dowiedziałam się że bardzo często
          jest to objawem zespołu Downa, może być również zespół Edwardsa i zespół kociego
          krzyku. Byłam przerażona, na wyniki badań genetycznych musiałam czekać miesiąc.
          Przez ten czas z każdym dniem znajdowałam w dziecku coraz to więcej
          charakterystycznych cech.. .zmarszczka nakątna, gruby kark itp. Ogólnie mówiąc
          popadałam w paranoję. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, kariotyp wyszedł
          prawidłowy, synek jest zdrowy, także małpia bruzda nie musi jeszcze o niczym
          świadczyć, w przychodni genetycznej powiedzieli mi, że 20% zdrowych ludzi ma
          taką bruzdęsmile Ale strachu się najadłam potwornego.
          • ixik Re: malpia bruzda 28.03.10, 21:30
            Ja też napiszę bo może kogoś kiedyś ten post uspokoi. Dwa miesiące temu też
            szukałam na forach informacji czy ktoś zdrowy ma małpie bruzdy ale znalazłam
            niewiele.
            Moje dziecko ma małpie bruzdy, nisko osadzone małe uszka, zmarszczki nakątne,
            maleńki nosek, płaski profil twarzy, lekko skośne oczka i marmurkowatą skórę
            oraz obniżone napięcie mięśniowe, asymetrię ułożenia i dodatkowo anemię, w
            serduszku szmery i niedomknięty przedsionek. Technicznie - wszystkie symptomy
            zespołu Downa. Neurolog i genetyk po krótkiej konsultacji zarządzili badanie
            kariotypu - a było to w 7 tygodniu życia maleństwa. Nie muszę mówić co przeżyłam
            bo tego się nawet nie da opisać. Ze szpitala po porodzie wypisali mi zdrowe
            dziecko, a tu taki szok! Miesiąc łez czekania i kolejne spotkania z lekarzami w
            międzyczasie. Większość z nich jak usłyszała jakie to SuperSławy wysłały nas na
            takie badania to sami twierdzili że po dziecku widać pewne symptomy choroby.
            I znowu, technicznie - po tych konsultacjach powinnam czekać na najgorsze. Ale
            coś się we mnie cały czas buntowało bo mimo tych cech dziecko wyglądało na
            zdrowe! Przecież zespół Downa widać na pierwszy rzut oka! Powiedziałam że nie
            uwierzę w wynik badania jeżeli okaże się potwierdzający to podrę i wyrzucęsmile
            Miałam rację - niunia jest zdrowa, śliczna a genetycy jak ją zobaczyli po
            miesiącu to nie znaleźli żadnego obniżonego napięcia, ani innych stygmatów poza
            tym co może mieć każde zdrowe dziecko. Powiedzieli że rozwija się prawidłowo (co
            potwierdziły kolejne miesiące i badania) i do tej pory jest super zdrowe - nawet
            katarku nie miało a anemia okazała się moją - po ciąży, serduszko też zdrowe.
            Nawet sami się dziwili jak mogli tak szybko skierować na badanie i że powinni
            jeszcze poobserwować bo u malucha wszystko się zmienia z dnia na dzień.
            No to w czas to sobie uświadomili.
            Mam nadzieję że ktoś kto się tak zamartwia jak ja kiedyś przeczyta i się uspokoi
            że nawet wielu lekarzy może się mylić, nawet ci z najwyższej półki. Nazwisk nie
            wymienię bo każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędu - oby tylko ten
            błąd nie zmarnował komuś życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka