Dodaj do ulubionych

O siusiaczku

27.01.04, 14:20
Witam. Mam pytanie odnośnie odciągania napletka u chłopców. Gdy dziecko było
małe lekarka kazała to robic i robiłam choć napletek jest ciasny. Gdy synek
był już większy przestałam, bo był straszny krzyk, kopanie, łzy. Teraz ma
prawie dwa latka i znów wróciłam do tego problemu, bo nie wiem czy dobrze
robię. Nie chce pytać lekarki bo ta z pewnością powie, że trzeba i karze
małego rozebrać i mu TO
Obserwuj wątek
    • kama04 Re: O siusiaczku 27.01.04, 14:22
      Przepraszam za szybko wysłałam.
      ...zrobi. Dodam jeszcze, że synek nie ma problemu ze siusianiem. jednak siusiaka
      nie da sobie nawet umyć - myję sam. Proszę o odpowiedź.
      • klubaanna Re: O siusiaczku 27.01.04, 21:39
        witam,
        mój Misiek maprawie 3 latka i tez wiem,ze powinnam chyba coś robić ale nie mogę
        się przebić przez ten jego płacz.Siusia tez normalnie ale niewiem czy dobrze
        robię nic nie robiąc.Siusiaka też myje sam.
        Anna
    • angelika27 Re: O siusiaczku 27.01.04, 22:06
      Cześć!
      Miałam ten sam problem.
      Poszłam dzisiaj z małym (2,5 roczku) do lekarza i dowiedziałam się że nie
      trzeba tam nic ruszać.
      Zasięgnij porady u innego lekarza.
      Powodzenia.
      Angelika
    • agesa Re: O siusiaczku 27.01.04, 23:37
      Witam. Sądzę, że żadna Mama nie zrobi tego dobrze (strach, żeby nie zrobić
      dziecku krzywdy). Ja miałam podobny problem parę lat temu. Odciągałam napletek
      codziennie podczas kąpieli. Wydawało mi się, że dobrze. Jednak nie. Synek mój w
      wieku dwóch lat miał operowaną przepuklinę pachwinową. Pani doktor przy okazji
      rozwiązała problem napletka. Później trochę bolało przy siusianiu, ale przy
      pomocy żelu znieczulającego przedtrzymaliśmy najgorsze chwile. Od tamtej pory
      wszystko jest w porządku. Tak więc jestem wdzięczna, ponieważ uważam, że nie
      wolno tego zaniedbać.
      • steffa Re: O siusiaczku 28.01.04, 22:55
        Może to głupie pytanie, ale jak rozwiązała? Bo chyba jest kilka rozwiązań.
    • ewg Re: O siusiaczku 28.01.04, 01:10
      Mój synek ma teraz 4 lata, moja lekarka rodzinna mówiła kiedyś, że by
      troszeczkę zsuwać, ale delikatnie w kąpieli. Malutko się zsuwało.
      Jakieś pół roku temu zaczęły się mu robić fasolki pod skórą - zbierała się i
      twardniała mastka. Bardzo zaczął się intrereswać swoim siusiakiem, pewnie te
      zgrubienia mu przeszkadzały.
      Musieliśmy iść do chirurga, obyło sie na kilku łezkach. Pani odciągnęła
      siusiaka i wyczyściła tam wszystko. Trochę potem miał opuchniętego siusiaka
      przez 2 dni, smarowaliśmy rivanolem w kremie i ustąpiło.
    • natall Re: O siusiaczku 28.01.04, 09:44
      Mam pytanie do agesy dotyczące operacji przepukliny. Mój synek (3 lata) będzie
      miał taki zabieg w przyszłym tygodniu. Czy mały bardzo cieerpiał po zabiegu i
      kiedy mógł zacząć wstawać i chodzić. Ile czasu po zabiegu spędziliście w
      szpitalu. Czy to był zabieg klasyczny czy laparoskopowy. Z góry dziękuję za
      wszelkie informacje.
      • agesa Re: O siusiaczku - do natall 28.01.04, 22:03
        Witaj natall. Mój synek miał operację mając 2 lata, teraz ma 6, więc upłynęło
        trochę czasu, ale spróbuję Ci odpowiedzieć. Byliśmy na oddziale dziennym
        chirurgii dziecięcej, więc spędziliśmy w szpitalu parę godzin. Po zabiegu i
        przebudzeniu z narkozy dziecko było marudne, płaczliwe, ale również bardzo
        senne, także trochę przespał, trochę popłakał. Po ok. 2 godzinach pojechaliśmy
        do domu i spał. Potem pamiętam dobrze, bo panikowaliśmy z mężem bardzo, bo
        Michałek wstał i zaczął chodzić. Bardzo chcieliśmy,żeby się położył, ale na
        próżno nasze starania. Także więcej strachu najedliśmy się MY RODZICE, niż to
        małe dziecko. A więc głowa do góry. Wszystko będzie dobrze. Powodzenia i dużo
        zdrowia. agesa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka