Dodaj do ulubionych

wodniak jądra

02.02.04, 16:49
Właśnie stwierdzono u mojego synka wodniaka jądra, którego należy usunąć dość
szybko, niestety operacyjnie. Zastanawiam się nad wyborem szpitala (w
Warszawie). Czy możecie któryś polecić?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • granna Re: wodniak jądra 03.02.04, 09:00
      Witaj
      Przepraszam ze sie wtrącam a nie odpowiadam na Twoje pytanie. Mój syn miał
      wodniaki obu jąder i nikt nie mówił o opereacji, powiedziano tylko, ze jak sie
      nie wchłoną w ciągu roku to wtedy trzeba bedzie operacyjnie, ale ze to sie
      bardzo rzadko zdarza! A Ty tak krótko i stanowco, ze stwierdzili i usuwaja,
      napisz jeśli mozesz coś wiecej.
      Pozdrawiam granna
      • dor5 Re: wodniak jądra 04.02.04, 11:06
        Konieczność operacji stwierdziło 4 lekarzy - 2 pediatrów, 1 urolog i 1 chirurg
        na ostrym dyżurze w szpitalu na Niekłańskiej, dlatego przyjęłam to jako
        wyrocznię.
        Jądro jest dość duże (rano mniejsze) i widzę, że zaczęło przeszkadzać synkowi.
        Lekarze twierdzą, że wodniaki nigdy się nie wchaniają. Czy mogłabyś polecić mi
        swojego lekarza, zrobię wszystko, jeśli nie trzeba będzie robić operacji.
        Z góry dziękuję.
        • hobla Re: wodniak jądra 05.02.04, 00:22
          Nie mogę Tobie pomóc, ale zastanawia mnie to co napisałaś, że wodniaki się nie
          wchłaniają. Mój synek ma już przeszło 3 miesiące i wodniak jest jak był, a
          wszyscy lekarze, którzy go badali twierdzili, że nie przejmować się bardzo, bo
          w większości przypadków się wchłaniają.
          Życzę powodzenia, oby operacja nie była konieczna, sobie też tego zyczymy
          Honorata mama Frania
          • kamyczek_edziecko Re: wodniak jądra 05.02.04, 13:26
            mój synek też miał wodniaki obu jąder. teraz ma 15 miesięcy i jeden się
            wchłonął zupełnie, a drugi jest malutki. nikt mi nigdy nie mówił o operacji.
            sama też czytałam, że dolegliwość ta ustępuje bez leczenia i u nas się sprawdza.
            dziwne...a może u twojego synka to nie wodniak, tylko np. przepuklina? i
            dlatego każą operować. sprawdź to.
            pozdr. kamyczek
          • silkb Re: wodniak jądra 26.03.04, 13:48
            Witam i pozdrawiam Jestem mama 5 miesięcznego chłopczyka, mój synek po
            urodzeniu miał wodniaka lewego jąderka.W szpitalu poinformowano mnie ze należy
            podnosić jajeczka do góry i wtedy nadmiar płynów bedzie spływał,to było
            niweygodne i dlaniego i dlamnie,poieważ większości oddawania przez niego moczu
            osiusał sobie koszulkę, więc po opuszczeniu szpitala byłam prywatnie u chirurga
            dziecięcego,powiedziała cytuję wszystko co możemy zrobić to tylko podnosić
            jajeczka do góry, po 1,5 miesiąca przeszłam na pampery i kupiłam wkładki do
            pieluszek tetrowych,składałam je po długości na 3-razy podkładałam pod jajeczka
            i podnosząc je ku górze nie zacickając za mocno krzyzowałam wkładke,pappers
            świetnie się spisał bez konieczności używania dodatkowej pieluski,warzne jest
            to że sie nie obsiusiwał i po 3miesięcznej kuracji jak ręką odjął,musze tu
            zaznaczyć że był naprawdę duży!!. Pediatra oglądając synka powiedział że jest
            b.dobrze!smile Pzdrawiam wszystkich .A co do operacji to nie było nawet wspomniane
            podczas badania i wykonywania USG Życzę dużo zdrówka!!!
            • kasia0707 Re: wodniak jądra 03.04.04, 19:50
              Ja jestem mamą 9 miesięcznego Mateuszka który też ma wodniaka jadra - dość
              dużego, do tej pory się nie zmniejszył,
              mam pytanie do Silkb, nie wiem co to za wkładki(z czego są zrobione) może nie
              rozumiem, ale czy z tych wkładek robiły się takie szersze tasiemki?

              Mama też prośbę do Agi - mamy ze Śląska, czy możesz polecić lekarza , ja jestem
              z Tarnowskich Gór, jeśli mogłabyś napisać gdzie był operowany Twój syn i jak
              cała operacja wyglądała , jeśli nie chcesz na forum to proszę napisz na priv
              sadlakowscy@interia.pl lub na gazetowy adres,
              serdecznie pozdrawiam Kasia
        • granna Re: wodniak jądra 06.02.04, 08:03
          Zapomniałam dopisac, ze u mojego syna one rzeczywiście do roku sie wchłonęły,
          ale miał robione USG, zeby sie upewnic, ze jądra zstąpiły. Jezeli rzeczywiscie
          az tylu lekarzy stwoerdziło potrzebę operacji to moze rzeczywiscie jest to
          przepuklina (tez ją podejrzewano)i ona niestety częściej jest operowana niz
          ustępuje sama sad
          Gorąco pozdrawiam i życze pozytywnego rozwiazania problemu smile

    • kubusb1 Re: wodniak jądra 11.02.04, 22:52
      zesc moj synek tez mial wodniaka i to dosc duzego bo o srednicy 4cm. ale o
      zadnej operacji niebylo mowy po 2 miesiacach sam sie wchlonol. Moze u twojego
      synka to nie wodniak tylko przepuklina jadrowa. Sprawdz kiedy maly placze czy
      to sie powieksza jesli tak to prawdopodobnie jest to przepuklina a to niestety
      trzeba operowac i to jak najszybciej. Zycze duzo, duzo zdrowka
    • malgosiacy Z DALEKA OD NIEKLANSKIEJ !!!!! 13.02.04, 00:51
      Kochani,
      u mojej Moniki w wieku 5 tygodni pojawil sie guzek wielkosco orzecha wloskiego
      w pachwinie. Chirurg na Nieklanskiej stwierdzil po badaniu palpacyjnym wlasnie
      jakiegos wodniaka, po usg stwierdzono jednak, ze to nie wodniak, tylko
      niewiadomo co i trzeba operowac, bo jak nie wiadomo co to trzeba wyciac!!!!!
      Monika miala wtedy 5 tygodni, byla taka malenka, a ja myslalam juz o
      najgorszym, czyli ze to jakis nowotwor. Myslalam, ze zejde z tego swiata z tych
      nerwow.

      Ostatecznie po konsultacji tego samego dnia w CZD okazalo sie, ze jest to
      przepuklina pachwinowa z uwieznietym jajniczkiem, ktory wylecial na wierzch
      przez otwor przepuklinowy. Podobno na Nieklanskiej operuja tysiace przepuklin,
      a nie umieli zdiagnozowac mojego dziecka!!!!! A w CZD pani doktor po zadaniu
      kilku pytan i zbadaniu malej byla pewna na 99%, ze to jajnik w przepuklinie.

      Takze my juz na Nieklanskiej sie nie leczymy. Absolutnie NIE!!!!! To co
      przezylam tamtego dnia wystarczy mi. Poza tym w czasie leczenia bioderek,
      pomylono lewe biodro z prawym i do konca nie wiedzieli, ktore biodro jest w
      gorszym stanie. Tak wiec sami widzicie....

      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze unikniecie operacji.
      • agapolo Re: Z DALEKA OD NIEKLANSKIEJ !!!!! 29.02.04, 08:13
        Witaj, my tez mielismy operowanego wodniak, był bardzo duży od urodzenia,
        nakłuwano go nawet oby dosączyć zbierajacy się płyn ale odnawial się z
        powrotem, wiec nie było innej mozliwości, groziło skręceniem powrózka
        nasiennego grożącego bezpłodnością, oczywiście przepuklna pachwinowa jest
        bardzo często powiązana z wodniakami, choc oczywiście większość wodniaków
        wchłania się samoczynnie. Pozdrawiamy i mocno trzymamy kciuki.
        Aga i Pat
        Ps. Jesteśmy ze Śląska więc nie mozemy Ci pomóc w wyborze lekarza
    • ewelina_pl Re: wodniak jądra 18.03.04, 13:30
      WITAM.
      Umojego syna również stwierdzonow wodniaka jądra. Utrzymuje mu się już od ponad
      10 miesięcy i właśnie zapadła decyzja o operacji. Jestem przerażona tą
      sytuacją. Jeżeli kogoś dziecko było miało podpbną opercję proszę o kontakt.
      pozdrawiam
      • lidkamamakuby Re: wodniak jądra 25.03.04, 11:50
        Witaj!
        Moj synek ma 3 latka. W listopadzie zauwazylam u niego powiekszone jaderko,
        poszlam z tym do pediatry, i potwierdzily sie moje przypuszczenia, ze to
        wodniak. Dostalam skierowanie do poradni chirurgicznej. Konsultowalam sprawe z
        dwoma chirurgami. Jeden (bez spec. "dzieciecy") mowil, ze raczej wodniak
        powinien sie wchlonac, drugi (juz ten wlasciwy - czyli "dzieciecy") wytlumaczyl
        mi, ze wodniaki owszem wchlaniaja sie, ale u niemowlat do 1 roku zycia. Gdy
        dziecko juz chodzi,to nie jest takie proste i tlumaczyl mi naczym to polega.
        Zalecil zabieg.Troche sie wachalam (zabieg w "uspieniu"), pytalam jeszcze
        znajomych pediatrow, osobe, ktora miala podobny problem z synkiem, ale wszyscy
        raczej mowili to samo, ze trzeba zoperowac. Pisze Ci to, czego ja sie
        dowiedzialam,ale moze sa inne szkoly. Upewnij sie w roznych miejscach, u
        roznych lekarzy. Jezeli zabieg okaze sie niezbedny, sluze informacjami jak to
        wyglada (w miare mozliwosci i wiedzy oczywisciesmile).
        Pozdrawiam i zycze zdrowia
        Lidka
        • magdunia5 Re: wodniak jądra 19.04.04, 21:37
          Witam! Właśnie się dowiedziałam, że u mojego synka jest konieczna operacja.
          Wodniaka ma od 7 miesięcy. Czasami był mniejszy czasami wiekszy, ale od świąt
          zrobił się b. duży i utrzymuje się taki przez cały czas. Dziś byliśmy u
          chirurga dziecięcego, który powiedział, że trzeba operować, bo wodniak uciska
          na nasieniowód i jąderko. Pojechaliśmy jeszcze do innego chirurga, zrobił USG i
          potwierdził, że trzeba usunąć operacyjnie, więc chyba nie ma na co czekać.
          Bardzo proszę o jakieś wiadomości na ten temat, bo strasznie się martwię, tym
          bardziej, że synek miał po urodzeniu drożny przewód Bottala i nie wiem czy nie
          jest to dodatkowym zagrożeniem przy usypianiu. W środę rano mamy być w
          szpitalu, a w czwartek operacja. Z góry dziękuję za wszelkie informacje. Magda
          • lolyta Re: wodniak jądra 20.04.04, 03:22
            Hej, moj maly mial wodniaka, czekalismy pare miesiecy az sie wchlonie ale sie
            nie wchlonal, a ze wyjezdzalismy za granice to nie chcielismy ryzykowac ze nagle
            gdzie indziej trzeba go operowac. Zabieg byl krociutki, wszystko trwalo moze pol
            godziny wlacznie z usypianiem, potem przez 2 dni mial nie siadac (ani wstawac),
            w ogole nie plakal i zniosl to bardzo dobrze.
            • magdunia5 Re: wodniak jądra 20.04.04, 09:24
              Wielkie dzięki, że się tak szybko odezwałaś. Jakoś mi lżej, że ktoś już przez
              to przechodził i że nie było tak źle jak się może wydawać. Mam nadzieję, że
              Kacper też zniesie dobrze operację i szybko wróci do zdrowia. Jeszcze raz
              dziękuję. Magda
              • ainer1 Re: wodniak jądra 10.05.04, 18:24
                witam serdecynie,

                dzis ortopeda stwierdzil wodniaka w prawym jaderku u mego 8tygodniowego synka w
                przychodni na ul. kieleckiej 27. Pierwszy raz o tym slysze, wg lekarza mam sie
                nie martwic, nie kazal mi nic z tym robic i zglosic sie na kontrole za miesiac.
                czy mozecie mi powiedziec wiecej o wodniaku, skad sie bierze, jak dlugo sie
                wchlania, czy podnosic jaderka? Moze jest jakas strona www o tym?

                pozdrawiam cieplo,
                Renia z Piotrusiem
                • lidkamamakuby Re: wodniak jądra 11.05.04, 08:57
                  Witaj!
                  Wodniak u tak malutkich chlopczykow wystepuje bardzo czesto i do skonczenia
                  przez nich roku ma bardzo duze szanse sam sie wchlonac. Nie masz sie czym na
                  razie przejmowac. Gdy dziecko zacznie chodzic a wodniak dalej jest, trzeba
                  skonsultowac to z chirurgiem dzieciecym i on zadecyduje co robic. Na razie nie
                  mysl o takiej sytuacji. nie warto. Najprawdopodobniej wszystko bedzie dobrze.
                  Co do tego skad sie bierza ta wada, to nie chce cie wprowadzic w blad bo lekarz
                  ze mnie taki jak z kazdego Polakawink)ale z tego co mi tlumaczyla lekarka to
                  miedzy moszna a jama brzuszna jest taka szczelina, przez ktora do moszny wlewa
                  sie plyn z jamy brzusznej(?)tak to zrozumialam, ale pewna nie jestem. moze
                  ktoras z dziewczyn wie dokladnie o co chodzi. A najlepiej spytac dokladnie
                  lekarza, co to jest, jakie sa konsekwencje i ewent. zagrozenia.
                  Pozdrawiam i zycze zdrowka
                  Lidka
                  • madeyowa Re: wodniak jądra 11.05.04, 14:39
                    Mój synek też miał wodniaka w jednym jąderku. Pediatra nie kazał nic z nim
                    robić i wchłonął się nawet nie wiem kiedy. Z tym, że było to przed ukończeniem
                    roku. Jeżeli nic się nie dzieje przez tyle miesięcy to chyba rzeczywiście
                    trzeba to usunąć. Z lekarzami też trzeba uważać, bo to też ludzie i czasami się
                    mylą.Najlepiej skonsultować się zawsze z kilkoma. Kiedyś z mężem sprzeciwiliśmy
                    się decyzji lekarza, który chciał włożyć w gips nóżkę naszemu (wtedy 1,5
                    rocznemu)synkowi, czym jak się okazało mógł mu tylko zaszkodzić. To my mieliśmy
                    rację, a nie lekarz.
                    • ainer1 Re: wodniak jądra 13.05.04, 18:25
                      hej,

                      tyle wiem:
                      *Wodniak jądra *



                      Autor: lekarz medycyny Agnieszka BILSKA; Konsultacja: dr Piotr Albrecht
                      20-02-2003, ostatnia aktualizacja 20-02-2003 14:01

                      - nagromadzenie się płynu w otoczce jądra. Wielu chłopców rodzi się z wodniakiem
                      jądra. Nie jest on groźny, w ciągu pierwszego roku życia płyn najczęściej
                      wchłania się sam. Można przyspieszyć ten proces, unosząc mosznę ku górze.
                      Wystarczy podkładać pod mosznę zwiniętą pieluchę albo chusteczkę lub przewijać
                      tak, by wodniak był skierowany ku górze.

                      Jeżeli wodniak utrzymuje się jeszcze w 2. roku życia lub dopiero wtedy się
                      pojawia, konieczna jest operacja.

                      *Wodniak jądra - wiadomości ogólne

                      Wodniak jądra spowodowany jest nagromadzeniem przezroczystego płynu między błoną
                      trzewną i ścienną błony surowiczej jądra. Płyn w ilości od kilkudziesięciu do
                      kilkuset mililitrów jest barwy bursztynowej. Często po urazie, po nakłuciu jądra
                      lub w przypadku nowotworu jądra, płyn jest zabarwiony krwią.
                      Wodniaki jądra dzielimy na wrodzone i nabyte.
                      W różnicowaniu wodniaka jądra wrodzonego i nabytego należy w głównej mierze
                      wziąć pod uwagę wiek pacjenta.

                      *Wodniak jądra wrodzony

                      Rozpoznaje się go w wieku noworodkowym i dziecięcym.
                      Występuje u około 6% chłopców nowo narodzonych.
                      Gromadzenie się płynu otrzewnowego wewnątrz moszny, między obiema blaszkami
                      osłonki pochwowej jądra, następuje w wyniku nie zrośnięcia się wyrostka pochwowego.
                      Dopóki wyrostek pochwowy jest otwarty, zawartość płynna może przemieszczać się
                      do jamy otrzewnowej. Dlatego też wielkość wodniaków może zmieniać się z dnia na
                      dzień na skutek zmiany pozycji ciała.

                      *Rozpoznawanie

                      Moszna jest powiększona. Skóra moszny nie jest zaczerwieniona, lecz gładka,
                      napięta i niebolesna. Występuje objaw przeświecania (rozproszenie światła po
                      podświetleniu wodniaka latarką). Często powiększenie worka mosznowego jest małe
                      po przebudzeniu. Powiększa się wieczorem i dziecko może skarżyć się na uporczywy
                      ból.

                      *Różnicowanie

                      W rozpoznaniu różnicowym należy uwzględnić przepuklinę pachwinową (schodzącą do
                      moszny czyli mosznową).

                      *Leczenie

                      Leczenie wodniaka jądra należy rozpocząć dopiero po ukończeniu 2 roku życia,
                      ponieważ może nastąpić samoistne zarośnięcie wyrostka pochwowego.
                      Dopiero po dwuletniej obserwacji utrzymujące się wodniaki jąder należy leczyć
                      chirurgicznie.
                      Operacja podobna jest do operacji przepukliny pachwinowej z dodatkowym wycięciem
                      wyrostka pochwowego.


                      *****

                      *Wodniak jądra*

                      Ponieważ jądro zstępuje do moszny w osłonce pochodzącej z otrzewnej, niekiedy w
                      tej osłonce pozostaje płyn otrzewnowy dając w efekcie sprężyste, niebolesne
                      powiększenie worka mosznowego. Między otrzewną a tą osłonką pozostaje niekiedy
                      połączenie, przez które płyn otrzewnowy przedostaje się do osłonki jądra. Wtedy
                      wodniak może często zmieniać swą wielkość. Większość wodniaków ustępuje
                      samoistnie. Te utrzymujące się dłużej (skrajnie do 2 roku życia) powinny być
                      operowane ze względu na pewne niebezpieczeństwo skrętu powrózka nasiennego i
                      jądra co prowadzić może do nieodwracalnej martwicy jądra. Operacja także może
                      być wykonana w trybie jednodniowego pobytu w oddziale.



                      a wg mego pediatry wodniak jest za malutki zeby pod niegoi cos podkladac

                      Renia
                      • e_madziq Re: wodniak jądra 09.09.04, 11:13
                        U mojego synka (16 m-cy) też znalazłam ostatnio wodniaka jadra. Jestesmy pod
                        kontrolą chirurga, który zalecil obserwować i w przypadku braku pozytywnych
                        zmian ok zimy Maly będzie miał zabieg.
                        Mam pytanko, czy taki wodniak może dawać objawy bólowe?? Lekarz zdecydowanie
                        zaprzeczył, a Szymek już dziesiątą noc z rzędu strasznie płacze. W dzien tez
                        jest bardzo marudny. Zwalamy to na ząbki, ale jestem ciekawa Waszych opinii.
                        Pozdrawiam, Magda
    • mrkijek Re: wodniak jądra 02.09.04, 21:42
      witam,

      Jestem 24 latkiem, posiadaczem wodiaka jądra (zapewne wodniak, bo u lekarza nie
      byłem, wnieskuję to z prostych opisów tej dolegliwości). Mam go od około 15 lat
      i nigdy mi nie przeszkadzał, uprawiałem lekką atletykę, kolarstwo górskie. Teraz
      gram w klubie piłkarskim. Jest wielki, objętość szacuję na 80 ml. Nie odczuwam
      żadnego bólu, jedynie dyskomfort, gdy jestem na basenie (spojrzenia kobiet i ich
      plotki o moim penisie). Nie zgłosiłem się do lekarza, bo nie odczuwałem żadnych
      dolegliwości, ponadto trochę się obawiałem tej wizyty. Teraz chciałbym go
      usunąć. Czy taka operacja nie spowoduje żadnych powikłań? Teraz jestem zdrowy,
      nie chciałbym ryzykować. Jestem studentem i nie stać mnie na operację za 1500
      zł. Czy operacja w państwowym szpitalu jest bezpieczna? Czy moglibyście polecić
      jakiś warszawski szpital.

      pozdrawiam
      • iskra14 Re: wodniak jądra 03.09.04, 20:49
        z tego co mówił nam lekarz jeżeli wodniak długo się nie wchłania należy go
        operować. A co do twego pytania - ostatnio mój czteroletni syn miał operację
        przepukliny pachwinowo - mosznowej w Instytucie Matki i Dziecka. Osoby, które
        tam spotkałam twierdziły, że tu specjalizują się w sprawach logopedycznych
        (rozszczepy podniebienia itp.0 oraz we wszelskich sprawach zwiazanych z
        siusiakami. Były tam naprawdę osoby z różnych miejsc. Jeśli chciałabyś konkretów
        na temat szpitala, lekarzy, poradni chirurgicznej itp. to pisz na priwa. dodam
        to, że udało nam się przetrwać zabieg bez żadnych sensacji.
    • joannasch Re: wodniak jądra 08.09.04, 13:26
      hmmm... widze ze ile lekarzy tyle opini na ten sam temat. patryk 23 sierpnia
      skonczyl 4 miesiace. Majac 1 miesiac lekarka stwierdzila u niego wodniaczka
      jadra prawego. Mowila jednak aby zbytnio sie tym nie przejmowac poniewaz
      wystepuje on dosc czesto i najczesciej wchlania sie sam do roku. Poniewaz mimo
      wszystko bardzo sie tym przejelam zaczelam czytac, czytac i czytac o tej
      przypadlosci. No i natrafilam na forum na ten watek. Podczas ostatniej wizyty u
      lekarza - jakies dwa tygodnie temu zapytalam o to czy moge dziecku podwiazywac
      jaderko. dodam jeszcze ze wodniaczek znacznie sie zmniejszyl i juz wlasciwie
      jest minimalnie wyczuwalny. Pediatra oznajmila ze absolutnie sie nie podwiazuje
      jaderek kiedy dziecko ma wodniaka. Nic sie z tym nie robi a jedynie czeka.
      Podwiazuje sie jaderka wtedy kiedy jest PRZEPUKLINA a nie wodniak. No i jak tu
      byc madrym?? I powiem Wam szczerze ze do tej pory nie wiem co dobre?
      • olga50 Re: PODWIAZYWAĆ??? 08.09.04, 13:58
        joannasch napisała:

        > hmmm... widze ze ile lekarzy tyle opini na ten sam temat. patryk 23 sierpnia
        > skonczyl 4 miesiace. Majac 1 miesiac lekarka stwierdzila u niego wodniaczka
        > jadra prawego. Mowila jednak aby zbytnio sie tym nie przejmowac poniewaz
        > wystepuje on dosc czesto i najczesciej wchlania sie sam do roku. Poniewaz
        mimo
        > wszystko bardzo sie tym przejelam zaczelam czytac, czytac i czytac o tej
        > przypadlosci. No i natrafilam na forum na ten watek. Podczas ostatniej wizyty
        u
        >
        > lekarza - jakies dwa tygodnie temu zapytalam o to czy moge dziecku
        podwiazywac
        > jaderko. dodam jeszcze ze wodniaczek znacznie sie zmniejszyl i juz wlasciwie
        > jest minimalnie wyczuwalny. Pediatra oznajmila ze absolutnie sie nie
        podwiazuje
        >
        > jaderek kiedy dziecko ma wodniaka. Nic sie z tym nie robi a jedynie czeka.
        > Podwiazuje sie jaderka wtedy kiedy jest PRZEPUKLINA a nie wodniak. No i jak
        tu
        > byc madrym?? I powiem Wam szczerze ze do tej pory nie wiem co dobre?

        PODWIĄZYWAĆ???JĄDRA CHYBA PODWIĄZUJE SIE U MĘŻCZYZN BY BYLI BEZPŁODNI, A PRZY
        WODNIACZKU U DZIECKA TO SIĘ PODNOSI JĄDERKA DELIKATNIE W GÓRE PRZY PRZEWIJANIU
        A NIE PODWIĄZUJE!!!
        • joannasch Re: PODWIAZYWAĆ??? 08.09.04, 15:06
          Olga ja sie zupelnie na tym nie znam. Przeczytalam o PODWIAZYWANIU jaderek na
          forum i zapytalam o to lekarza. Pytalam tez o podnoszeniu (wyczytalam gdzies w
          gazecie)i tez sie tego nie robi wedlug niej. Ja nie robilam nic.
    • e_madziq Re: wodniak jądra 09.09.04, 11:14
      U mojego synka (16 m-cy) też znalazłam ostatnio wodniaka jadra. Jestesmy pod
      kontrolą chirurga, który zalecil obserwować i w przypadku braku pozytywnych
      zmian ok zimy Maly będzie miał zabieg.
      Mam pytanko, czy taki wodniak może dawać objawy bólowe?? Lekarz zdecydowanie
      zaprzeczył, a Szymek już dziesiątą noc z rzędu strasznie płacze. W dzien tez
      jest bardzo marudny. Zwalamy to na ząbki, ale jestem ciekawa Waszych opinii.
      Pozdrawiam, Magda
      • sergio1 Re: wodniak jądra 09.09.04, 22:03
        Wodniak podobno nie.Jednak ból może powodować przepuklina mosznowa, która jest
        b. podobna do wodniaka i czasami trudno jedno od drugiego odróżnić, nawet
        lekarze mają z tym problem.
        Proszę przeczytać tą historię
        www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=jednolatki&Number=620568&page=0&view=collapsed&sb=5&part=
        • e_madziq Re: wodniak jądra 10.09.04, 09:07
          Myśle, ze diagnoza jest prawidłowa. SZymka badało trzech pediatrów, dwóch
          chrurgów i trzy razy miał robione USG, wiec chyba pomylić się nie mogli.
          Dzieki za odpowiedź, pozdrawiam
          • sergio1 Re: wodniak jądra 10.09.04, 12:27
            JAK MIAŁ ROBIONE USG TO NA PEWNO DIAGNOZA JEST DOBRA.MI CHODZIŁO O TO, ŻE
            LEKARZ BADAJĄC PALCAMI MA PROBLEM Z ODRÓŻNIENIEM.MAM JESZCZE DO CIEBIE
            PYTANIA.DLACZEGO ROBIONO TWOJEMU SYNKOWI USG?MOJEMU STWIERDZONO WODNIACZKA I
            NIE KIEROWANO NA USG.PROSIŁAŚ O SKIEROWANIE CZY ONI SAMI DALI?A MOŻE WODNIACZEK
            BYŁ DUŻY I DLATEGO (BO U MOJEGO SYNKA JEST MALUTKI,JEDNAK TO MOŻE BYĆ RÓWNIEŻ
            MALUTKA PRZEPUKLINA - A LEKARZ NIE DAŁ MI NA USG TWIERDZĄC ŻE WSZYSTKO ŁADNIE
            WYGLĄDA I NIE MA SIĘ CZYM MARTWIĆ)
            • e_madziq Re: wodniak jądra 13.09.04, 09:38
              Witaj,

              u nas sprawa wyglądala w ten sposób, ze pediatra zbadal synka, ale nie chciał
              wydawać błędnej diagnozy, więc dal skierowanie do szpitala do chirurga
              dziecięcego. Pocieszał nas, ze mogą to być tylko powiekszone węzły, ale kazał
              to dokłądniej zbadac. Gdy przyjechaliśmy do szpitala chirurg zbadał Małego i od
              razu zabrał na USG. Myśle, ze właśnie dlatego, zeby wkluczyc przepukline. Synek
              miał jeszcze powtarzane USG przy innym chirurgu,a ja dostając zdjęcie do ręki
              usłyszałąm, że przepukliny nie ma , więc podejrzewam, ze własnie pod jej kątem
              było USG robione. Nasz wodniak ma 16 mm i chyba raczej się nie wchłonie, bo
              zdarza sie to podobno do pierwszego roku życia. Skoro Wasz jest malutki i
              dziecko też poniżej roku to moze rzeczywiście nie ma się czym martwić??

              Pozdrawiam, magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka