11.02.04, 14:32
Czy ktoś wie jak to jest z tegoroczną odmianą grypy?
Wszędzie tylko straszą.
Obserwuj wątek
    • aamee Re: Grypa 15.02.04, 14:06
      W zeszłą niedzielę pojechaliśmy z mężem zostawić małego do teściów. Okazało
      się, że siostra męża dostała w nocy z soboty na niedzielę gorączki 39 st. i
      niczym nie dało się jej zbić. W niedzielę rano już moja teściowa czuła się źle.
      Postanowiliśmy więc nie zostawiać tam małego, pobyliśmy tam godzinę i
      wróciliśmy do domu. W nocy z wtorku na środę - mały - 39,5 gorączka. A u
      teściów w domu pomór, wszyscy z gorączką i prawie nieprzytomni. Syn gorączkował
      tak wysoko przez 1 dobę, ale od czwartku ja i mąż - zwaleni z nóg. Dopiero dziś
      wstałam i usiadłąm do komputera bo trzeba zrobić ZUS na jutro, ale muszę
      stwierdzić, że tak bardzo chora dawno nie byłam. Naprawdę czujemy się fatalnie.
      Całe ciało boli jak po wykopkach, wysoka temperatura, mdłości, ból gardła,
      kaszel, katar - co chcesz. Nawet włosy bolą. A do tego 9 miesięczne dziecko nie
      całkiem zdrowe - któremu nudzi się w domu...W piątek i wczoraj - to było chyba
      przesilenie choroby, prowadzałam małego i ryczałam tak się źle czułam, nie
      mówię nawet jakich epitatów używałam wyzywając syna, że nie chce spać, za co
      strasznie mi jest przykro....
      Tak więc uważajcie. Nawet bliski kontakt nie jest konieczny, żeby załapać
      strasznego wirusa.
      Acha, i dodam, że na grypę antybiotyk nie pomaga, można tylko próbować zbić
      gorączkę i brać coś przeciwzapalnego...Nasz mały dostawał paracetamol na zmianę
      z ibufenem i syrop eurespal - nadal dajemy, a my z mężem - co nam wpadło w
      ręce, ibuprom, gripex, coldrex, polopirynę, wit. c, ferwex, i to wszystko przez
      pierwsze 3 dni choroby prawie nic nie poprawiało naszego samopoczucia.
      Pozdrawiam, ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka