monika78kr
12.04.10, 20:43
Zostala mi zasugerowana jako nastepny przystanek w leczeniu mojej 2-
latki, ktora w okresie zima-wiosna ma non stop infekcje kataralne, a
oprocz tego mieczaka zakaznego. Dziecko jest leczone homeopatycznie,
antybiotyk bralo rok temu. Ma do tego problem z kupami (niezbyt ladne
od 4 miesiecy), ale w poradni gastrologicznej nie widza tragedii, bo
przybiera i rozwija sie dobrze. Prywatna wizyta i badania to
niebagatelne kilkaset zlotych. Kto by ich nie dal, aby miec zdrowe
dziecko. Jednak zastanawiam sie czy to sa problemy, z ktorymi chodzi
sie do takiej poradni?