basia_mikulski
18.07.10, 23:25
Moj synek (22 miesiace) ma salmonelle
juz od 11 miesiecy. Symptomy zaczely sie w sierpniu ubieglego
roku, zostal zdiagnozowany we wrzesniu. Caly czas wynik z probek
kalu jest pozytywny. Mieszkamy w USA, miejscowi lekarze pediatrzy
(rowniez gastrolog) mowia nam tylko, ze mamy czekac. Na wlasna reke
odstawilam nabial, daje synkowi mleko sojowe, sprowadzilam z Polski
Nifuroksazyd i nie pomogl.
POdaje tez probiotyki w proszku(rozpuszczam w soku
w kubku niekapku).
Synek w miedzyczasie duzo choruje, mial kilka razy zapalenie ucha,
zapalenie gardla, przeziebienia, ostatnio mouth, hand and foot
disease (nie moge znalezc polskiej nazwy) i kolezanka
pielegniarka z Polski powiedziala mi, ze to wlasnie salmonella
obnizyla uklad odpornosciowy mojego dziecka i dobrze byloby, gdyby
dostal lek na poprawienie odpornosci a amerykanski lekarz
powiedzial, ze nie sadzi, ze moj syn ma oslabiona odpornosc, bo
wtedy przy tych chorobach ladowalby w szpitalu i ze to sa normalne
choroby wieku dzieciecego.
Juz nie wiem co mam robic, jestem zalamana, moze ktos mi cos
doradzi?