Dodaj do ulubionych

emama ma problem ze zdrowiem synka

18.07.10, 23:25
Moj synek (22 miesiace) ma salmonelle
juz od 11 miesiecy. Symptomy zaczely sie w sierpniu ubieglego
roku, zostal zdiagnozowany we wrzesniu. Caly czas wynik z probek
kalu jest pozytywny. Mieszkamy w USA, miejscowi lekarze pediatrzy
(rowniez gastrolog) mowia nam tylko, ze mamy czekac. Na wlasna reke
odstawilam nabial, daje synkowi mleko sojowe, sprowadzilam z Polski
Nifuroksazyd i nie pomogl.
POdaje tez probiotyki w proszku(rozpuszczam w soku
w kubku niekapku).
Synek w miedzyczasie duzo choruje, mial kilka razy zapalenie ucha,
zapalenie gardla, przeziebienia, ostatnio mouth, hand and foot
disease (nie moge znalezc polskiej nazwy) i kolezanka
pielegniarka z Polski powiedziala mi, ze to wlasnie salmonella
obnizyla uklad odpornosciowy mojego dziecka i dobrze byloby, gdyby
dostal lek na poprawienie odpornosci a amerykanski lekarz
powiedzial, ze nie sadzi, ze moj syn ma oslabiona odpornosc, bo
wtedy przy tych chorobach ladowalby w szpitalu i ze to sa normalne
choroby wieku dzieciecego.
Juz nie wiem co mam robic, jestem zalamana, moze ktos mi cos
doradzi?
Obserwuj wątek
    • basia_mikulski Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 18.07.10, 23:28
      Prosze o nie kasowanie tego watku. Umieszczalam go juz na forum
      zdrowie dziecka i zdrowie dziecka i dostalam tylko jedna odpowiedz.
      Skoro sa tu watki i pecherzykach na stopach, odchudzaniu i polityce,
      to mysle, ze ten tez moze byc, bardzo zalezy mi na pomocy, poniewaz
      na tym forum sa mamy lekarki i pielegniarki.
      • czar_bajry Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 18.07.10, 23:40
        a do Polski się nie wybierasz? może tu by lekarze Wam pomogli.
        • basia_mikulski Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 03:46
          czar_bajry napisała:

          > a do Polski się nie wybierasz? może tu by lekarze Wam pomogli.

          Chcialabym, ale z roznych powodow osobistych w ciagu najblizszych
          kilku miesiecy nie bede mogla.
      • falka32 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 18.07.10, 23:50
        Niedawno robiłam przegląd internetu na ten temat, bo moje chłopaki złapali
        salcię i wnioski są takie:
        - jeżeli nie ma objawów, tylko jest nosicielem (po tak długim czasie raczej już
        jest) to jedyne co robisz to zachowanie higieny przy obsłudze pupy. Jemu to nie
        szkodzi w żaden sposób, może jedynie zarazić kogoś przez kontakt z kałem.
        - nie wiem jakie są u was przepisy. U nas jest totalna dezinformacja,
        przedszkole nie chce przyjąć nosiciela, sanepid twierdzi, że nie ma powodu,żeby
        nie przyjąć, zwalają wszystko na lekarza, który zwala wszystko na sanepid.
        - nie leczy się tego, jeżeli nie ma objawów. Czeka się, aż samo wyjdzie.
        Leczenie antybiotykami albo bactrimem, nawet jeżeli bakteria wykazuje wrażliwość
        na te leki, to jest 50% szansy na pozbycie się, a drugie 50% na przedłużenie
        nosicielstwa przez wyhodowanie opornych szczepów. Jedni lekarze mówią
        "przeleczyć oczywiście" inni mówią "nie pakować w dziecko chemii, jeżeli nie ma
        objawów".
        - leczenie bez chemii polega na podawaniu codziennie probiotyków, diecie
        beznabiałowej i najlepiej jeszcze bez paru innych rzeczy (bezglutenowej,
        bezcukrowej, lekkostrawnej) czyli takiej, którą się stosuje w przypadku
        wszystkich pasożytów zasiedlających organizm, a której celem jest stworzenie
        maksymalnie niekorzystnych warunków do rozwoju i rozmnażania się w jelitach.
        - wycofywane się salci z organizmu może trwać miesiącami niestety.
        • nangaparbat3 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 00:19
          Czy jednak - skoro nosicielstwo, jak piszesz "nie szkodzi w żaden sposob" -
          robienie zamieszania i przyspieszanie calkowitego wyleczenia dziecka nie szkodzi
          bardziej, niz pomaga?
          Czy wycofanie z diety nabiału nie zaszkodzi bardziej rosnacemu przeciez szybko
          dziecku niz pomoże? I cala atmosfera - kolejne badania, martwienie sie, niepokój
          - czy to nie ma wplywu na odpornosc?
          • falka32 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 10:22
            Właśnie z tego powodu,że nie szkodzi nosicielowi i nie daje objawów, odradza się
            teraz leczenie antybiotykami. Kiedyś się leczyło. Ale nosicielstwo samo w sobie
            jest jakimś ograniczeniem - trzeba uważać na higienę, trzeba uważać w gościach,
            jest problem ze żłobkiem lub przedszkolem. Bo można kogoś zarazić. Kobietę w
            ciąży, kogoś, kto pracuje w knajpie i może przez to stracić pracę,
            przedszkolankę, która też może przez to stracić pracę. Ja przez to, że chłopcy
            nie mogli iść do przedszkola, byłam uziemiona z nimi w domu tylko przez 2
            miesiące, a nosicielstwo potrafi jak widać ciągnąć się znacznie dłużej. A kto w
            tym czasie zarabia na życie?

            Inna sprawa, że po ziemi chodzi mnóstwo utajonych nosicieli, bo np. starszak,
            który się zaraził od młodszego (zdiagnozowanego w szpitalu) nie był objęty
            żadnym leczeniem i gdyby nie wyniki młodszego, to jego objawy zostałyby
            zaliczone przez nas jako "zjadł coś i miał lekką sraczkę a potem mu przeszło".
            Umówmy się, że rodzice dzieci albo ogólnie ludzie, którym dolega przez jeden
            dzień rozwolnienie, nie lecą z tym do szpitala i na badania sanepidu tylko jak
            im przejdzie, wracają do przedszkoli, szkół i pracy. Zaś salmonella może dawać
            objawy od ciężkiego zatrucia wymagającego hospitalizacji, po lekki ból brzucha
            trwający pół dnia. Przesiewowych badań w przedszkolach też nikt nie robi,
            dlatego ja się czułam dyskryminowana w przedszkolu, bo jak głupia zrobiłam
            dobrowolnie badania starszakowi i przez to uziemiłam się na 2 miesiące w domu z
            kompletnie zdrowymi dziećmi, podczas kiedy po przedszkolu może chodzić 5
            niezdiagnozowanych nosicieli, których nikt nie namierzył, bo nie mieli z czym
            zgłaszać się do lekarza.
            Młodszy też by "nie miał salmonelli", bo diagnoza w przychodni była "typowy
            rotawirus", tylko trafił do szpitala bo nie chciał pić i się zaczął odwadniać a
            tam go przebadali. Gdyby został w domu (w sumie mógł) to wszyscy mielibyśmy
            poczucie, że przechorował trzydniowego rota i w świetle prawa byłby "zdrowy".

            Wycofanie z diety nabiału, glutenu i tak dalej akurat chłopakom nie zaszkodziło,
            wręcz przeciwnie. Nie mówiąc o cukrze smile Jest tyle dzieci na diecie
            beznabiałowej, w dzisiejszych czasach znalezienie zamienników nie jest problemem.
        • basia_mikulski Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 04:12
          falka32 napisała:
          > - nie wiem jakie są u was przepisy. U nas jest totalna
          dezinformacja,

          Tutaj tez nie ma jedynej wytycznej. Odpowiednik sanepidu twierdzi,
          ze dziecko moze isc do przedszkola, lekarz zaleca, ze lepiej nie,
          ale o wszystkim ma zadecydowac samo przedszkole.
          Wlasnie czekam na odpowiedz od dyrektorki przedszkola (zapisalam
          syna od przyszlego wrzesnia), bo nie wiem, czy syn do wrzesnia
          wyzdrowieje a chcialabym wiedziec z wyprzedzeniem, co bedzie, jesli
          jeszcze bedzie chory.

          > - leczenie bez chemii polega na podawaniu codziennie probiotyków,
          diecie
          > beznabiałowej i najlepiej jeszcze bez paru innych rzeczy
          (bezglutenowej,
          > bezcukrowej, lekkostrawnej)

          Probiotyki i diete beznabialowa juz robie. Jedna z lekarek zalecila,
          zeby zrezygnowac z sokow, ale o calkowitej diecie bezcukrowej nie
          mowila. Sprobuje w takim razie tez bezcukrowa i bezglutenowa diete.

          Ja tez caly czas szukam informacji w internecie i znalazlam, ze
          pomagaja:
          - cynamon
          - witamina C w proszku
          - gorzknik kanadyjski
          - zmielone gozdziki
          - swiezy czosnek (tego na pewno nie tknie).

          Znalazlam juz ta wit. C w proszku i preparat dla dzieci (polaczenie
          echinacei i gorzknika kanadyjskiego) w sklepie internetowym.

          Dzieki za wszystkie informacje!

    • nangaparbat3 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 18.07.10, 23:43
      Moja corka przeszla salmoneloze w wieku 12 miesiecy, wiec chyba podobnie jak
      Twoj synek. Po ostrej infekcji czlowiek jest przez jakis czas nosicielem - nie
      ma objawow choroby, ale w kale znajduje sie bakterie, i to powinno samoistnie
      ustapic.
      Nie wiem, czy nosicielstwo salmonelli oslabia odpornosc - nie przypominam sobie,
      żeby corka przez rok po ostrej infekcji jakos szczegolnie czesto chorowala. Ale
      jutro spytam pediatry, czy nosicielstwo salmonelli oslabia odpornosc.
      Zastanawia mnie, dlaczego odstawilas nabial - salmonelloze mozna zlapac jedzac
      np. jajka surowe czy nie sprzone przed uzyciem, ale to nie powód, by odstawic
      nabial w ogole.
      • falka32 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 18.07.10, 23:52
        nabiał namnaża ponoć bakterie, te które juz siedzą w jelitach
        • nangaparbat3 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 00:21
          Acha. To znaczy rozumiem, ze one lunia nabial. Ciekawe, ile w tym prawdy.
          • falka32 Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 10:07
            Nie wiem. To jest jedna z opinii lekarskich w przeglądanych przeze mnie case
            studies smile
      • basia_mikulski Re: emama ma problem ze zdrowiem synka 19.07.10, 04:16
        nangaparbat3 napisała:

        > Moja corka przeszla salmoneloze w wieku 12 miesiecy,

        Jak dlugo miala infekcje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka