goraczka 40,3 "

23.07.10, 21:27
moj 8-letni syn ma goraczke 40,3, bylam u lekarza ale
podobno nic nie ma wszystkook.
Gardlo i uszy tez.
Podaje nurofen.Zbijam goraczke do 38,5 wiecej nie da sie
przy tej dawce jaka jest dla niego odpowiednia.
Zna ktos moze jakies inne domowe sposoby aby zbic goraczke ?
Obilo mi sie o uszy ze cytryna zbija goraczke ale nie wiem.
    • verdana Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 21:42
      Chłodna kapiel, chłodne oklady.
      A ponizej 38,5 nie nalezy zbijać - temperatura jest pożyteczna.
    • lukrecja34 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 21:43
      zimne okłady na czoło i łydki,chłodna kąpiel
      a tak wysoka gorączka może być spowodowana np. infekcją układu moczowego,może
      przegrzaniem
    • mamgabi Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 21:43
      Zimne okłady. Najlepiej z dodatkiem octu winnego. Na czoło, kark,
      łydki, brzuch. Co dziecko toleruje. Kąpiele w wodzie o 1-2 stopnie
      chłodniejszej niż temp. ciała. Podawaj herbatę lipową z sokiem
      malinowym. Niech tylko pije. Jeżeli musi coś zjeść to lekko strawne.
      Bez mięsa, słodyczy. W takich sytuacjach nie podaję też chemii tj
      leków.
      • alessia27 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 21:53
        podalam mu wlasnie ibuprofen bo ostatnia dawke dostal ok 16
        a teraz znowu mu rosnie ma 38,9 wiec zbijam.
        On sie na ogol czuje bardzo dobrze patrzy na bajki.
        Jesc nie chce pije za to.Zrobilam mu herbate na przeziebienie.
        Mowi ze go boli gardelko.Oklady robilam dzis na ldyki i glowe.
        Mam przygotowane 2 reczniki w zamrazalniku na dzis noc w razie czego,
        wsadze je do pieluchy aby nie byly az tak zimne jak je przyloze.
        boje sie dzisiejszej nocy sad biedaczek moj malusi.
        Dziekuje za odpowiedzi.
        A z ta cytryna cos slyszalyscie ze zbija ?Mnie sie kiedys tak obilo o uszy a nie
        wiem czy chlopa slac do sklepu po cytryny, bo nie mam w domu.
        • mama303 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 21:57
          Taka wysoka gorączka? Czy to nie angina? Sprzyjają jej upały.
          • sylaba75 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 22:07
            Mi to też wygląda na anginę .Może lekarz nie widział jeszcze nalotu na migdałkachsad
            • ewusia13 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 22:34
              a ja słyszałam, że należy posmarować dziecko wódką (same plecy) ale czy faktycznie pomaga to nie wiem...
              a co do leków to trzeba dawać dwa różne leki naprzemiennie np raz paracetamol i raz ibuprofen
              • tititu Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 23:11
                Jak jet wysoka goraczka to mozna krzyzowo : np. paracetamol w pupe i
                nurofen doustnie (albo odwrotnie).

                W kazdym razie mieszac w zoladku absolutnie nie wolno, nie wolno tez
                przerzucac sie na inny lek jak zaczal nurofen - ze wzgledu na
                mozliwe problemy z przewodem pokarmowym, nerkami i watroba.
                • dorek3 Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 14:00
                  To też jakaś nowość. ?]Skąd wy bierzecie takie rewelacje.
                  Obywa leki żeby działać muszą być wchłonięte i wszelkie działania niepożądane wynikają z ich obecności w płynach ustrojowych generalnie. Droga podania w tym przypadku jest nieistotna chociaż NLPZty a do tych należy ibuprofen rzeczywiście bardziej obciążają żołądek.

                  Nie każda gorączkę należy zbijać, ale bardzo wysokie gorączki (dla mnie to 39 i więcej) mocno obciążają organizm,który i tak już walczy z jakimś choróbskiem. W ni czym mu to nie pomaga a tylko układ oddechowy i serducho jest mocniej obciążone.
                  Nie można we wszystkim popadać w skrajności.
                  Same tez leżycie ze 40 stopniowa gorączką i soczek popijacie czy tylko dzieci tak męczycie?
                  Żeby nie było ja podaję leki p/gorączkowe powyżej 38,5-39.
                  • protozoa Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 17:07
                    Ja podaję niżej już w okolicach 38C, ale my z tych "niskotemperaturowych".
        • airam.as Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 22:57
          alessia27 napisała:


          > Mowi ze go boli gardelko.

          Uważaj na ew. anginę ropną i obserwuj gardło. Straszne cholerstwo i powoduje
          właśnie tak wysoka gorączkę.
    • airam.as Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 22:54
      alessia27 napisała:

      > moj 8-letni syn ma goraczke 40,3, bylam u lekarza ale
      > podobno nic nie ma wszystkook.


      Mój tez kiedyś miał, w pierwszej czy drugiej klasie SP...bo groziła mu pała z religii...i pogotowie trzeba było wzywać, bo się skręcał.

      A tak serio, to zależy jak dlugo ma taka gorączkę. Jeśli dziś takiej dostał, to poobserwuj jutro, pojutrze itp. Żaden dramat, staraj się tylko ulżyć dziecku , szczególnie przy tych upałach na zewnątrz.
      Gorączka jest naturalnę reakcją organizmu, lekami bym nie zbijała (tak do dwóch dób), po gorączka - dopóki nie jest ekstremalnie wysoka i zagrażająca zyciu - to jest barometr stanu organizmu, łatwiej obserwować co się dzieje.
      • dorek3 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 23:41
        Dla mnie to przegięcie nie zbijać gorączki ponad 40 stopni. Tak 38,5 to rozumiem ale wyższa przynosi więcej szkody niż pożytku.
        Podawaj naprzemiennie paracetamol (co 6 h) i ibuprofen (co 8 h); kąpiel w wodzie o 1-2 stopnie chłodniejszej, okłady na kark i pachwiny. Dużo pić.
        Jak gardło boli to oglądaj bo to faktycznie może być angina. Jak w 3 dobie nie przejdzie to do lekarza, ew morfologia i crp.
        • airam.as Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 23:52
          dorek3 napisała:

          > Dla mnie to przegięcie nie zbijać gorączki ponad 40 stopni. Tak 38,5 to rozumie
          > m ale wyższa przynosi więcej szkody niż pożytku.


          Zależy jak długo trwa.
          Samej mi się zdarzyło nie raz w dorosłym już życiu mieć tak wysoką gorączkę....z
          nerwów.
          Dzieci swoja drogą o wiele łatwiej znoszą wysoka gorączkę , niż dorośli.
          Dorosły ( nie mowie o ludziach starych) przy takiej gorączce na oczy by nie
          widział, nie mówiąc o oglądaniu TV.
    • 9-x-2 Re: goraczka 40,3 " 23.07.10, 23:43
      No mój kiedyś dostał 41,7... I pogotowie nie jechało - no bo dziecko, a oni
      jeżdżą wyłącznie do dorosłych. Jakiś arab siedział na linii i mówił co mam
      robić. Generalnie się zdenerwowałam i rzuciłam słuchawką.
      Kąpiel w wodzie 38 stopni i zimne okłady na czoło pomogły - natychmiast obniżyła
      się do 39,8, później na szczęście zadziałały leki i zaczęło spadać.
      • fasolka3 Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 00:32
        Z tym zbijaniem trzeba uwazac, czy uklad krwionosny nie jest przeciazony. Moj
        syn po kilkukrotnym podaniu lekow + zrobieniu zimnych okladow na nogi stracil
        przytomnosc, jak to Niemcy mowia: Kreislaufkollaps.

        FFF
    • joanka-r Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 00:36
      u nas przy takiej tem pomagała tylko pyralgina, bo nic innego nie działało. miałam przyzwolenie od pediatry.
      • ata-07 Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 18:03
        Pyralgina zbija pow.40, inne do 38. Soku malinowego i lipy bym nie
        podawała,bo działają rozgrzewająco. Jak możesz,idź na izbę przyjęć
        lub do innego lekarza. Na gardlo b.db jest "Herbitussin Gardło i
        Kaszel"- do ssania,jest tam 20 ziół.
    • protozoa Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 20:19
      Z cytryna to wierutna bzdura. Należy podać jakis preparat paracetamolu (
      nieważne jaki) w dawkach przeznaczonych dla dzieci. Najlepiej w.....czopku.
      Działa najszybciej i najlepiej sie wchłania. Dużo pić. Okłady na łydki i
      przedramiona.
      Jeśli po dobie nie spadnie poniżej 38 dziecko musi zobaczyć lekarz. Bo to czego
      nie było widać wczoraj może być widoczne dziś.
      Czy dziecko nie ma innych objawów np. sztywnego karku, drgawek? Wtedy
      natychmiast do lekarza.
      Ja obstawiam anginę i obawiam się, że nie obejdzie sie bez antybiotyku. Letnie
      bakteryjne anginy są dość częste.
      • alessia27 Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 20:58
        podalam wczoraj o 21:30 ibuprofen
        ok 23 goraczka byla znowu na 40,3 (w uchu mierzone)
        Podalam mu lyzeczke wycisnietej cytryny i mu spadla.
        Nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale spadla.
        W nocy nie mial prawie wcale a teraz ma juz tylko 38.5
        Nalotu na migdalkach nie ma sprawdzalam,ale mowi ze go boli.
        Dziekuje za tyle odpowiedzi.
        • dorek3 Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 21:09
          zdecydowanie zbieg okoliczności.Jakoś witamina C nie ma we wskazaniach zbijania temperatury.
          Przy tak wysokiej gorączce reakcja może być opóźniona.
          Może to jednak jakaś wirusówka. Obserwuj.
        • protozoa Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 21:21
          Jeżeli mi wytłumaczysz w jakim mechanizmie to uwierzę, że tak jest. Zbieg
          okoliczności.
        • kolina01 Re: goraczka 40,3 " 26.07.10, 09:55
          Mój syn ma często tzw. zespoły mononukleozowe. Tzn dopiero teraz -
          po ok. 2 latach nawracajacych comiesięcznych wysokich gorączek -
          immunolog postawił diagnozę, że z jego IGG EBV coś jest nie tak i
          przez 2 lata ciągle przechodzi EBV (przez rok było to co miesiąc).
          Z wysoką gorączką - która trwa ok. 3-4 dni i przechodzi samoistnie
          jestem obeznana (pierwotna infekcja trwała 8 dni gorączki 40st.).
          Jak temperatura przekracza 38.5 i rośnie - podaję leki
          przeciwgorączkowe: na zmianę ibuprofen z paracetamolem - maksymlne
          dozwolone dawki. PIlnuję tylko, aby pomiędzy ibuprofenem - przerwa
          była co najmniej 6h, a paracetamolem - 4h. Aby na dobę nie było
          więcej niż 3x ibuprofen i 4x paracetamol. Jak podam lek przy temp.
          38.5 - to często się zdaża, że temp rośnie jeszcze przez 2h -
          dopiero potem zaczyna spadać. Spadnie do 38 i znów zaczyna rosnąćsad
          I ważna uwaga - temp. mierzona w uchu jest zwykle wyższa niż np. pod
          pachą. Do tego - jeżeli dziecko leżało na uchu w którym mierzysz to
          mogło być nawet o 1st - taka różnica pomiarów mi wychodziłą na term.
          braun - pomiędzy uchem na którym leżał,a drugim !!
    • mamgabi Re: goraczka 40,3 " 24.07.10, 21:54
      Dawniej kiedy chodziłam do lekarzy konwencjonalnych to przy gorączce
      podawałam leki (naprzemiennie, także pyralginę). Dużo przeszłam z
      moimi dziećmi (pobyty w szpitalach, szereg antybiotyków, różne
      diagnozy) i już leków chemicznych nie podaję. Nie truję ich.
      Ostatnio synek (3.5) wysoko gorączkował (też 40.3) przez 3 doby.
      Póżniej utrzymywała się 37.8-38.7 przez kolejne 2 dni. Tylko okłady
      i lipę z maliną stosowałam. Do 3-4 rano dyżurowałam robiąc okłady.
      Okłady z alkoholu, spirytusu plus woda 30 lat temu stosowano
      nagminnie na oddziałach dziecięcych w szpitalach (filmik na głównej
      stronie dziecka). Wysoka gorączka świadczy o mobilizacji układu
      odpornościowego w walce z wirusem, grzybem, pasozytami... Gdy mija
      gorączka praktycznie zawsze w kupce synka coś jest. Robale. Kiedyś
      na forum był link do artykułu, w którym powoływano się na książkę o
      dobroczynnym wpływie wysokiej gorączki na układ odpornościowy. Autor
      chyba Mnich(?)
      • kozauwoza Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 10:01
        mamgabi napisała:

        Taką wysoką gorączkę należy zbić bo organizm się bardzo osłabia i
        marnie walczy. Ciekawe czy siebie tez byś tak przetrzymywała z
        bardzo wysoką gorączką dając tylko lipę?
        • alessia27 Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 12:19
          goraczka przeszla juz smile

          serdecznie dziekuje smile
      • protozoa Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 17:06
        Czy widziałaś kiedykolwiek drgawki, które moga pojawić się przy wysokiej
        temperaturze ciała? Chyba nie. Ja widziałam, na szczęście nie u moich dzieci.
        Widziałam tez objawy oponowe - żadna przyjemność. Temperatura powyżej 38C, 38,3C
        38,5C - według róznych źródel jest wskazaniem do podawnia leków obniżających
        ciepłotę ciała.
        Igrasz z ogniem, ale szczęście w któryms momencie się kończy. Czasem tragicznie.
        Moje dzieci nigdy nie miały temperatury powyżej 38,5-6 ( a mają 20 lat, więc
        prawie tyle co Wy), gdy słupek termomatru sięgał 38C podawałam leki obniżające
        gorączkę. Po antybiotyk sięgnęłam raz w przypadku jednego dziecka - przy ropnej
        anginie.
        Leków homeopatycznych nie znam, nie uznaje i nie wierzę w ich skutecznośc -
        chyba, że na zasadzie placebo.
        • jagnaborynowa Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 17:29
          Zdecydowanie ponad 40 stopni to za wysoka temperatura! Moja córka miała tak
          wysoką gorączkę dwa razy - przy anginie ropnej (wtedy tylko antybiotyk) i przy
          zapaleniu ucha (też niestety bez antybiotyku się nie obyło). Obniżałam jej
          czterdziestostopniową temperaturę paracetamolem na przemian z ibuprofenem Te
          akurat środki przeciwbólowe mogą być stosowane razem!!! - stosuję tę mieszankę
          na moją migrenę. Na pewno nie wolno mieszać pyralginy z jednym z nich - kiedyś
          sobie pomieszałam (tylko nie pamiętam czy z paracetamolem czy z ibuprofenem) i
          myślałam, że zejdę. A kiedy temperatura wzrastała u dziecka wcześniej niż przed
          podaniem następnej dawki, nacierałam jej całe ciało wódką (słyszałam, że można
          też wodą z octem). Świetnie pomaga!
          • ata-07 Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 17:56
            Ale przecież alkohol rozgrzewa,to jak można nacierać jeszcze
            dzieckko z tak duża temp.spirytusem,czy wódką ? Zreszta spirytus to
            trzeba rozcieńczyc z woda ,bo można poparzyc cialko.
            • mamgabi Re: goraczka 40,3 " 25.07.10, 21:34
              Kilka miesięcy temu na głównej stronie dziecka był filmik, na którym
              lekarka udzielała porad jak radzić sobie z gorączką u dziecka. I to
              tam dowiedziałam się o okładach wodno- alkoholowych.
              Moim dzieciom lekarze zrujnowali odporność stosując antybiotyki i
              nie tylko. Teraz są pod opieką lekarza homeopaty. Wysoką temperaturę
              w ten sposób zwalczałam już wielokrotnie. Także u siebie.
              Uciążliwe jest, stresujące (boję się, że nie wytrzymam i mam pod
              ręką chemię) ale nam m. in przez to polepszyła się odporność.
              • protozoa Re: goraczka 40,3 " 26.07.10, 07:44
                Jeśli wierzysz w homeopatię - Twoja sprawa. Najwyżej zafundujesz dzieciom
                zapalenie mięśnia sercowego a potem wrodzona wadę serca. Ale nie martw się, w
                końcu są kardiochirurdzy i można operować.
                Nie jestem ślepą zwolenniczka antybiotyków, ale jak trzeba to trzeba. W jakims
                celu je wymyslono i dzięki nim np. szkarlatyna nie zbiera śmiertelnego żniwa.
                Zabawa w obniżanie temperatury ciała WYŁACZNIE przy pomocy okładów może
                doprowadzic do drgawek. A drgawki , zwłaszcza jeśli się powtarzają uszkadzają
                układ nerwowy. Czasem wychodzi to po 2-3 latach.
                Chceesz, zeby dzieci miały epizody padaczkowe? Sa na to leki, ale zycie nie jest
                z tym proste. Padaczka eliminuje z wielu zawodów.
                To samo ze szczepieniami, nie bo nie, bo gdzieś ktos napisał i matka czepia się
                tego jak rzep psiego ogona. A potem zdarza się, że dziecko zachoruje. Odra,
                krztusiec, błonica ( nie płonica=szkarlatyna), wzwA i B, meningokoki,
                pneumokoki, świnka, polio to naprawdę ważne szczepienia. Można uniknąć nieszczęść.
                Widziałam dzieci odwodnione po infekcji rotawirusowej, a można zmniejszyć ryzyko
                szczepiąc.
                Choroba to jedno a powikłanie to drugie. Widziałam zapalenie opon mózgowych u
                chłopca ukąszonego przez kleszcza, widziałam tragiczne skutki po powikłaniach po
                śwince ( ostre zapalenie trzustki). Widziałam drgawki itd.
                Mozna ryzykować, można nawet nie zachorować, ale może być i inaczej.
                • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 26.07.10, 14:05
                  Protozoa napisała:

                  Najwyżej zafundujesz dzieciom
                  > zapalenie mięśnia sercowego a potem wrodzona wadę serca

                  No chyba wrodzoną to by musiała im wcześniej zafundować...
                  • alessia27 Re: goraczka 40,3 " 26.07.10, 22:06
                    bylam dzis u laryngologa bo maly dalej mowi ze go ucho boli.
                    Lekarda dziecieca stwierdzila ze nic mu nie jest i uszy tez sa zdrowe.
                    A dzis sie okazuje ze ma zapalenie ucha - ANTYBIOTYK !!!
                    I ufaj tutaj lekarzowi.
                    • protozoa Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 06:52
                      Moja pomyłka, oczywiście chodzi o NABYTĄ a nie wrodzona wadę serca.

                      Oczywiście można nie ufać natomiast obdarzać zaufaniem forumki.
                      Z mojego lekarskiego doświadczenia wynika, że bardzo często na pierwszym etapie
                      choroby nic nie widać. Gorączka i już. Gardło czyste, uszy też. Po kilku,
                      kilkunastu a czasem kilkudziesięciu godzinach obraz choroby się klaruje. I wtedy
                      "mądrzejszy" jest lekarz później badający pacjenta ( nie tylko dziecko).
                      Jeśli dochodzi do infekcji bakteryjnej antybiotyk jest potrzebny.Możesz nie
                      ufać, nie dawać i zafundować dziecku niedosłuch. Niewielki najprawdopodobniej.
                      Dlaczego emamy nie mają prostej jak drut zasady czyli znalezienia jeszcze przed
                      urodzeniem dziecka prywatnego ( a więc dyspozycyjnego o każdej porze dnia i
                      nocy, w tym równiez w święta) pediatry. Najlepiej jesli będzie miał zaplecze
                      szpitalne.
                      Taki pediatra jest najczęściej drogi, bo ceni siebie i swoją wiedzę. To nie 50
                      złotych za wizytę w nocy, to co najmniej 300 czasem więcej. Ale musi to być
                      lekarz sprawdzony, znający dom, dziecko od urodzenia, monitorujący jego
                      szczepienia, tryb życia, dietę itd.
                      Taki pediatra zaleci jeszcze przed urodzeniem kupno brulionu i szczegółowe
                      notatki, spostrzeżenia rodziców. Ważny jest stolec, kontakt z innymi dziecmi,
                      zmiana diety, emocje - wszystko. A wtedy ( wiem, ze to upierdliwe, niewdzięczne
                      itd) uniknie się bardzo wielu problemów, przypadkowych lekarzy, sprzeczności
                      diagnoz. Taki lekarz udzieli porady telefonicznie, bo zna dziecko i wie kiedy
                      przyjść a kiedy rozmowa wystarczy. Taki lekarz chce okresowo widywać dziecko
                      zdrowe nie po to, żeby "wyłudzić" pieniądze a mieć pełen obraz pacjenta - także
                      gdy nic mu nie jest.
                      Wiem, że to bardzo kosztowna przyjemność. Razem ze szczepieniami, wizytami,
                      bilansami itd 3000-5000 zł w pierwszym roku życia, ale się to opłaca. Czasem
                      może warto rzucić palenie czy kupić mniej ciuchów a zainwestować w zdrowie dziecka.
                      • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 09:44
                        Mój pediatra (bardzo dobry i bardzo znany lekarz - z zapleczem
                        szpitalnym, a jakże) stawkę miał jedną niezależnie od tego, czy
                        przychodził do nas w samo południe czy po 23.00. I nie było to 300
                        zł :o), tylko dużo mniej - maksymalnie 120. Jeśli to ma jakieś
                        znaczenie to dodam, że chodzi o Warszawę. Więc nie ma co
                        demonizować, Protozoo. Natomiast nauczył mnie kilku ważnych rzeczy,
                        bardzo podstawowych - żeby nie lecieć do lekarza natychmiast, gdy
                        zacznie się gorączka, tylko poczekać na inne objawy. Że gorączka
                        powyżej 38,5 przynosi więcej szkody niż pożytku i głównie męczy
                        chorego, że trzeba sprawdzić, czy kark nie jest sztywny, jak nie
                        dopuścić do odwodnienia itp. I zawsze, gdy dzieci były małe, mogłam
                        dzwonić o każdej porze. Nie jestem panikarą, więc nie nadużywałam
                        jego uprzejmości, ale sama świadomość, że mogę to zrobić, dodawała
                        odwagi.
                        • aniaop Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 10:29
                          A ja mam takiego pediatre w przychodni rejonowej!!! Zna corke od
                          urodzenia i jest JEDYNYM pediatra, ktory ja oglada. Poza godzinami
                          pracy jest dostepny prywatnie, za oplata, przyjezdza do domu, takze
                          wieczorami czy w weekendy. Jest takze dostepny pod komorka, mozna
                          porozmawiac o stanie zdrowia dziecka czy wynikach badan.
                          Ja rowniez zostalam przez niego poinstruowana na temat postepowania
                          z goraczka i stosuje zasady podobne, jak poprzedniczka.
                          Natomiast przy problemach z zatokami, jakie posiada od wielu lat
                          moje dziecko, bardziej potrzebny jest mi prywatny dobry laryngolog i
                          takowego posiadam. IMO leczenie zatok czy uszu przez pediatre jest
                          nieporozumieniem.
                          • verdana Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 13:38
                            Cóż, do mojej pediatry moglam zadzwonić zawsze i za porady
                            telefoniczne grosza nie brała. Nie brała też 300 zł za wizytę - na
                            szczęście, bo jak większości mlodych rodziców nie byloby mnie na to
                            stać, bowiem uznalam, ze jednak lepiej pozwolić się dziecku urodzić
                            i wybrac tańszego lekarza, niż uznać, ze jak mnie nie stać na 5000
                            rocznie, to dziecka być nie powinno.
                            I u mnie lakarka nie leczyla na zasadzie "taka i taka temperatura,
                            to zbijamy", tylko znała dziecko. Widziała, ze mój syn ma 40 stopni
                            przy ble czym i swietnie się czuje - zbijac nie trzeba, a córka musi
                            dostać lekarstwo powyżej 37,5.
                            • kolina01 Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 14:06
                              Przed urodzeniem dziecka, ciężko jest znaleźć zaufanego pediatrę.
                              Trzeba się wtedy opierać tylko na opini znajomych i właśnie do tego
                              celu służy forum. Jak przychodzą problemy - dopiero wtedy można się
                              przekonać o wartości tego lekarza.
                              Ja niestety przy comiesięcznych gorączkach zawiodłam się na wielu
                              lekarzach. Wielu znanych, polecanych w tym drogich - widząc moje
                              dziecko, nie słuchało mnie, że jestem pewna, że to "nie angina" i
                              żeby spróbował poszukać czegoś innego. Widzieli czerwone gardło
                              jakiś nalot i od razu dawali antybiotyk. Szłam z gotowymi wymazami
                              zrobionymi przy poprzedniej infekcji, z wersją, że miesiąc temu po 4
                              dniach przeszło zupełnie nieleczone i tak było już kilka razy - i
                              tak tylko nieliczni próbowali drążyć temat. Musiałam wymusić w
                              przychodni skierowanie do immunologa w Prokocimiu - lekarka się
                              śmiała, że nie wierzy w obniżoną odporność. Tam także dopiero po
                              roku i różnych kombinacjach badań (badania dopoiero pod koniec tego
                              roku, bo wcześniej też było, na zasadzie poczekać, jakieś witaminy i
                              za pół roku przyjść) - znaleźli jakiś trop. Bez moich sugestii,
                              pytań, czytania w necie i pytania lekarza, robienia prywatnie sama
                              badań i z nimi dopiero do lekarza (żeby udowodnić, że nie angina) -
                              dalej leczyłabym dziecko co miesiąc antybiotykiem i słuchała ile to
                              bakterii krąży w przedszkolu, a chorowanie co miesiąc to norma.
                              • protozoa Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 14:47
                                A jednak można znaleźć. Trzeba szukać, pytać, czasem wybrać się jeszcze w ciąży
                                do takiego lekarza itd.
                                Panie oczywiście piszą, że mają tanich jak barszcz specjalistów - nie neguję,
                                chwała im za to, ale jeśli lekarz na NAPRAWDĘ dobrze poznać i zbadać dziecko,
                                porozmawiać z rodzicami, nie załatwi tego w pół godziny. Zwlaszcza bilanse ( nie
                                mylić z odwalaniem bilansów) są długie i czasochłonne. A dobry specjalista się
                                ceni, ceni swój czas.
                                Nie widzę sprzeczności między anginami a obniżoną odpornością dziecka.
                                Przeciwnie. Co więcej dziecko z obniżona odpornością łapie w przedszkolu
                                wszystko co przyniosą wiecznie zasmarkani koledzy.
                                • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 15:10
                                  Protozoa, to nie jest tanio jak barszcz. Są lekarze, którzy widzą
                                  dalej niż czubek własnego nosa i mają świadomość tego, ile wynosi
                                  średnia pensja w tym kraju. Zresztą w naszym przypadku na bilanse i
                                  szczepienia dzieci chodziły do rejonowej przychodni, pediatra do
                                  domu bywał wzywany w przypadku infekcji. Mało tego, szlachetny ów
                                  człowiek stosuje zasadę - jedna choroba - jedna opłata. Gdy dziecko
                                  nie zdrowieje w zadowalającym tempie pan doktor kontynuuje leczenie
                                  nie biorąc już pieniędzy.
                                  • protozoa Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 15:58
                                    Chwała mu za to jeśli tak uważa. Jestem przeciwniczka naciagania ludzi na
                                    dodatkowe, niepotrzebne, wizyty, ale jeśli choroba jest dłuższa i wymaga
                                    większego zaangażowania czasu i pracy lekarza to dlaczego ma nie zarobić?
                                    Dealera Mercedesa czy BMW także nie interesują średnie pensje w naszym kraju.
                                    Bardzo się cieszę, że będą kasy fiskalne i absolutnie jasna i klarowna sytuacja.
                                    Lekarz ustala sobie honorarium - pacjentowi to odpowiada lub nie. Jeśli nie
                                    szuka sobie kogos tańszego ( tak jak ja nie kupie nowego merca bo mnie na to nie
                                    stać a dealer nie da mi go w prezencie lub nie sprzeda po cenach tańszej marki).
                                    Jasne, proste, jednoznaczne.
                                    • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 16:08
                                      Nie zdarzyły nam się dłuższe choroby, ale myślę, że znalazłoby się
                                      wyjście z sytuacji. Oczywiście, powinien zarobić, nie ma powodu,
                                      żeby pracował za darmo.

                                      Porównanie do dealerów samochodów wyjątkowo nietrafione, ale wyobraź
                                      sobie, że oni też miewają problemy finansowe.

                                      www.rp.pl/artykul/498891_Sprzedaz_aut_spada__rabaty_rosna.html
                                      • protozoa Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 19:23
                                        A czym rózni sie lekarz od dealera samochodów? Chyba tylko tym, że
                                        a) zarabia mniej
                                        b) żeby klient miał skisnąć dealer nie odda mu auta za pół ceny w
                                        przeciwieństwie do lekarza, który najczęściej przyjmuje za nieproporcjonalknie
                                        niskie stawki w stosunku do wiedzy i odpowiedzialności
                                        c) samochód nawet najleszy można odkupić - życia już nie.
                                        • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 28.07.10, 09:38
                                          Różnica polega na tym, że dla Ciebie takie porównanie jest
                                          oczywiste, jasne i klarowne, dla lekarza, o którym piszę - nie do
                                          przyjęcia.

                                          I nie bój się - mimo swojego nastawienia biedy nie klepie. Ma
                                          mnóstwo pacjentów, pracuje ciężko i gołym okiem widać, że powodzi mu
                                          się dobrze, z czego się cieszę.
                                          • protozoa Re: goraczka 40,3 " 28.07.10, 22:02
                                            1. Każdy może miec własne poglądy i porównania
                                            2. Nie boję się - każdy ma prawo pracować za półdarmo a nawet nie brać honorarium.
                                            3. Wierzę, że cięzko pracuje. Wizyta domowa według Twoich informacji 120 zł.
                                            Nawet w nocy. Po potrąceniu podatku jest to już 110 zł. Zakładam, że doktor nie
                                            pracuje na czarno. Badanie minimum 15 minut, mycie rak, wypisywanie recept,
                                            dawkowania itd - następny kwadrans, dojazd - zakładam, że mieszka niedaleko - 15
                                            minut w jedną stronę - czyli razem co najmniej 1 h. 110 złotych : 2 - 55
                                            złotych. Po każdej chorobie lekarz bada i kontroluje dziecko stąd 2 wizyty. 55
                                            złotych za godzinę pracy bez względu na to czy jest to srodek nocy czy południe
                                            to grosze. A jeśli od teego odejmie sie koszty benzyny, eksploatacji samochodu,
                                            korki ( a więc długość dojazdu), fakt zamieszkania w odległości większej niż 15
                                            min samochodem to po odliczeniach wychodzi gdzieś 30-35 zł za godzinę. Bawiąc
                                            się dalej w rachmistrza jest to niecałe 9 euro. I jeśli ktoś usłyszy, że polski
                                            lekarz jedzie , róznież w nocy do chorego, zarabiając na wizycie netto niecałe 9
                                            euro za godzinę nie pozbiera się ze śmiechu, a potem......cóż zastanowi się czy
                                            szanować kogos kto aż tak nie szanuje siebie skoro godzi się na takie honorarium.
                                            Nie ujmuję nic, ale to nic temu lekarzowi. Może miec fantazję pracy
                                            charytatywnej, może miec dobrze zarabiającego współmałżonka, może dla 1001
                                            powodów tak chcieć. Jego sprawa. Inni nie muszą.
                                            • verdana Re: goraczka 40,3 " 28.07.10, 23:23
                                              Oczywiscie.
                                              Bo jak wiadomo szacunek należy sie za kasę. Za nic innego
                                              oczywiście. Widzie kogos, kto tyłka nie ruszy, choć dziecko - jego
                                              pacjent- ciężko chore, bo akurat rodzicó nie stać - i wiem - o, to
                                              postac godna szacunku, ceni się , dla takiego drobiazgu jak czyjeś
                                              zdrowie nie będzie obniżał swojej pozycji. Bo raz przyjedzie za pół
                                              ceny - to przestaną go szanować. Dziecko wyladuje w szpitalu- i
                                              dobrze, rodzice zrozumieją,z e na dziecku się nie oszczędza.
                                              I tak należy oceniać lekarzy - ktory bogatszy, ten lepszy. Wiadomo.
                                              • protozoa Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 13:27
                                                Verdano, czytaj ze zrozumieniem. Podobno to umiesz.
                                                Oczywiście - lekarz powinien ruszyć przysłowiowy tyłek do każdego pacjenta o
                                                każdej porze dnia i nocy, nawet gdy rodziców nie stać na honorarium.
                                                A wtedy dzień wyglądałby mniej więcej tak:
                                                Rano szpital/przychodnia. Potem w drodze do domu - telefon - Jasio ma gorączkę.
                                                Doktor zamiast na obiad jedzie do Jasia. Jest tam godzinę - inkasuje 100 zł,
                                                jeszcze nie zejdzie ze schodów, telefon- Kasię boli brzuch. Doktorowi burczy w
                                                brzuchu z głodu, ale pędzi do Kasi. Kasia ma rotawirusa, a przy okazji jej
                                                siostra Zuzia. Doktor bada obie, gdzieś nieco ponad godzinę - inkasuje 100 zł.
                                                No bo jak może więcej skoro to i tak w tym samym domu.
                                                • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 13:37
                                                  To naprawdę zupełnie inaczej wygląda, Protozoo. Od tej chwili,
                                                  bardzo rozbawiona, zaczynam wątpić w fakt, że jesteś lekarzem :o)) A
                                                  do tej pory byłam o tym przekonana.
                                                • protozoa Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 16:30
                                                  Możesz wątpić lub nie. Przerwałam pisanie posta, bo miałam zabieg.
                                                  Przeczytaj moja odpowiedź poniżej.
                                                  Jestem za tym, aby pacjenci eliminowali złych lekarzy, ale lekarz przeciążony
                                                  pracą, biegający od chorego do chorego, zmęczony będzie złym lekarzem nawet
                                                  jeśli ma najlepsze intencje.
                                                  Zastanów się czy biorąc 100-120 zł za wizytę , czasem dwie a w skrajnych
                                                  przypadkach więcej można godnie żyć? Nie. Wtedy lekarz bierze kolejne, kolejne i
                                                  kolejne wizyty, na nic nie ma czasu, pada ze zmęczenia. Czy o takich lekarzy Wam
                                                  chodzi?
                                                  Dzieci kosztują. Sporo. I leczenie jest niemała pozycją.
                                                  • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 16:43
                                                    Ojej, ty znów swoje. Wizyta nie trwa godziny, tylko mniej wiecej 20
                                                    minut, do pół godziny. Sprawny lekarz naprawdę sobie w tym czasie
                                                    poradzi. Nie musi jechać do pacjenta godzinę, bo jeśli kilka osób
                                                    zadzwoni do niego w ciągu dnia, gdy jest w szpitalu, to potem układa
                                                    sobie trasę tak, żeby nie miotać się bez sensu po mieście. Gdy raz
                                                    był u mnie około 23, to dlatego, że byłam na końcu trasy, po drodze
                                                    do domu - niedaleko ode mnie. I sam decyduje, czy może przyjechać,
                                                    czy nie. To nie jest fajtłapa, która nie może sobie poradzić, tylko
                                                    konkretny facet, niezadzierający nosa z powodu bycia lekarzem,
                                                    stosujący wobec pacjentów i ich rodzin w przeciwieństwie do Ciebie
                                                    nie zasadę: pan - wasal, tylko: człowiek - człowiek.
                                                  • protozoa Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 21:31
                                                    20 minut????? Gratuluję!
                                                    Wejście do pacjenta i rozebranie się - 2-3 minut.
                                                    Mycie rak - kolejne 3-4 minuty.
                                                    Zebranie dokładnego wywiadu - min 7-9 minut ( a zdarza się, że znacznie dłużej).
                                                    Rozebranie się i zbadanie pacjenta. Jeśli zrobi to w kolejne 5-7 minut to
                                                    ekspresowo. Zwykle trwa to dłużej, bo trzeba obejrzec gardło, zajrzeć do obu
                                                    uszu, obejrzeć spojówki, skórę, osłuchać, zbadać węzły chłonne i zawsze(!)
                                                    zbadać brzuch. Ja jako chirurg mam naprawdę dużą wprawę, bo badam kilkanaście
                                                    czasem kilkadziesiąt "brzuchów" dziennie i nie robię tego krócej niż 3-4 minuty,
                                                    bo inaczej robi się to niedokładnie.
                                                    Pacjent też coś zwykle powie - niech będzie 1 minuta.
                                                    Potem wypisywanie recept - co najmniej 2 minuty 1 recepta, bywa, że są 2 a nawet
                                                    3. Kartka dla pacjenta co jak brać - 1 minuta.
                                                    Rozmowa z rodzicami - pytają- co najmniej 3-4 minuty. Bywa, że dłużej.
                                                    Mycie rąk - 2-3 minuty.
                                                    Wyjście i pozegnanie - kolejne 2.
                                                    Tak więc wizyta ekspresowa, szybka trwa co najmniej 30 minut. A lekarz musi
                                                    jeszcze dojechać, dojść itd.
                                                    Wizyty są różne- nie układa się ich "geograficznie" tylko najczęściej według
                                                    tego co jest bardziej a co mniej pilne.
                                                    Gorączka rzędu 37,6 C bez biegunki i wymiotów może poczekać, uporczywe wymioty
                                                    już nie.
                                                    A tak na marginesie - jeśli ów lekarz wyszedł rano do pracy i o 23.00 był u
                                                    Ciebie w drodze ze szpitala to oznacza, że facet był 16 godzine w pracy bez
                                                    przerwy. A co to oznacza, wiem i to dobrze.
                                                    Reasumując - chcecie leczyć dzieci u lekarzy zmęczonych, ale tanich macie do
                                                    tego prawo. Przemęćzony geniusz nie powinien przyjmować ani jednego pacjenta
                                                    więcej. Niestety, jeśli zarabia bardzo małe pieniądze a chce godnie żyć
                                                    przyjmuje kolejnego, kolejnego, kolejnego.......a potem narzekacie, że nie
                                                    pomyślał, że się pomylił, że nie dopowiedział.
                                                  • pieskuba Re: goraczka 40,3 " 29.07.10, 23:40
                                                    Jak żyję rozbieranie dziecka nie trwało trzy minuty. Najwyżej dwadzieścia sekund
                                                    na ściągnięcie góry od piżamy. Więc możesz ten czas odliczyć :o)) Mycie rąk,
                                                    nawet bardzo dokładne też da się załatwić szybciej :o))) I tak dalej...

                                                    Straszny jest Twój świat, jeśli musisz mieć wszystko aż tak rozplanowane.

                                                    I nie pytam Cię, jak sobie wyobrażasz pracę pediatry (kwestia trasy), ja Ci
                                                    mówię jak jest. Od wypadków nagłych mamy na szczęście pogotowie, więc jeśli
                                                    sprawa nie jest bardzo pilna, to można poczekać na lekarza, który przyjedzie,
                                                    kiedy będzie mógł :o)

                                                    Ja na moim lekarzu nie zawiodłam się przez piętnaście lat.
                                                  • mama303 Re: goraczka 40,3 " 30.07.10, 19:33
                                                    300zł na wizytę pediatry? Chyba się komuś w głowie poprzewracało?
                                                  • aniaop Re: goraczka 40,3 " 30.07.10, 19:47
                                                    Tez place 120zl a mimo to pan doktor chyba biedy nie klepie, bo
                                                    samochody zmienia, jak rekawiczkiwink
                                                    Ja nie mam takiej stawki za pol godziny pracywink
                                                  • protozoa Re: goraczka 40,3 " 31.07.10, 13:13
                                                    Żeby zakończyć dyskusję. Daleko nie muszę szukać. Moja matka, pediatra dość
                                                    utytułowany, bardzo doświadczony i jednocześnie nowoczesny. Wizyta w dzień
                                                    powszedni 200 zł, w święta 250 zł, w nocy 300 zł. Każda dodatkowa osoba między
                                                    50 a 100 zł. Prywatna zarejestrowana praktyka. KAŻDY PACJENT CZY CHCE CZY NIE
                                                    DOSTAJE RACHUNEK.
                                                    Wizyta trwa dużo dłużej niż pół godziny. Nierzadko półtorej. Pacjent jest
                                                    opisany w specjalnym zeszycie, dostaje wskazówki., w razie potrzeby są na
                                                    miejscu robione testy diagnostyczne.
                                                    Na brak pacjentów mama nie narzeka, ma ich bardzo dużo więc jest
                                                    zapotrzebowanie. Pacjent wie za co płaci.
                                                  • mama303 Re: goraczka 40,3 " 31.07.10, 14:57
                                                    protozoa napisała:

                                                    > Wizyta trwa dużo dłużej niż pół godziny. Nierzadko półtorej.
                                                    Pacjent jest
                                                    > opisany w specjalnym zeszycie, dostaje wskazówki., w razie
                                                    potrzeby są na
                                                    > miejscu robione testy diagnostyczne.

                                                    Niektórzy mają opracowane do perfekcji tzw. rytuały.
                                                    Opisy w zeszytach.... super numer, półgodzinne opukiwanie brzucha,
                                                    półgodzinna rozmowa o doopie Maryny.
                                                    Mi osobiście coś takiego nie jest potrzebne. Mam własny zeszyt. smile
                                    • verdana Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 18:41
                                      Cóż, lekarze nie działają jak samochody. Są tacy, ktorzy są dobrzy,
                                      a niezbyt drodzy. Są tacy, co biorą majątek, głównie za tytuł czy
                                      dobrze wypasażony gabinet, a potrafią zaszkodzić.
                                      No i sa klekarze - znam sama kilku takich - ktorym zalezy na
                                      wyleczeniu pacjenta, a nie tylko na kasie. Ale jak widac, to trudne
                                      do pojęcia dla niektorych lekarzy.
                                      Mercedes to za mało - bo tak naprawdę włascicielowi mercedesa chodzi
                                      bardziej o prestiż, niz o to, by dojechac na miejsce. A moze się
                                      zdarzyć, ze mercedes jest idealny, tylko kieruje nim niedouczony
                                      szofer.
                                      • protozoa Re: goraczka 40,3 " 27.07.10, 19:30
                                        Wiem, wiem Verdano, że najchętniej widziałabyś lekarza pracującego za
                                        przysłowiową miske strawy i mającego powołanie. Tylko tak się zdarza, że
                                        powołaniem nie zapłacisz czynszu, nie kupisz butów nie wyjedziesz na urlop
                                        płacąc tą walutą.
                                        Jeśli lekarz jest dobry, pomaga, jest dyspozycyjny nawet w nocy to ma prawo brac
                                        wysokie a nawet bardzo wysokie honorarium. Tak jak producent bardzo dobrego
                                        towaru ma prawo wysoko go cenić.
                                        I nie ma to nic wspólnego z tym o co biega właścicielowi merca czy jakim jest
                                        szoferem. Producent oferuje towar bardzo dobrej jakości.
                                        Ale jeśli boli Cie porównanie z autami to proszę bardzo - bluzeczka bazarowa za
                                        5 złotych jest jednak nieco inna niz kupiona w firmowym sklepie.
                                        A tak na marginesie - dlaczego uważasz, że lekarzowi wysoko ceniącemu swoją
                                        wiedzę i czas nie zależy na wyleczeniu pacjenta??? Na czym opierasz to
                                        twierdzenie? Nic tak nie motywuje do pracy jak......godziwa zapłata. W każdym
                                        zawodzie.
            • jagnaborynowa Re: goraczka 40,3 " 31.07.10, 15:27
              Ale ja nie napisałam, że należy nacierać spirytusem (ponad 90"), tylko wódką
              (ok. 40"). A alkohol owszem rozgrzewa, ale podany doustnie, a nie pamiętam,
              żebym namawiała do pojenia dziecka wódką smile Polecił mi to nacieranie
              lekarz-pediatra (a jest to stary sposób stosowany w niektórych krajach).
    • mamgabi Do Protozoa i innych 29.07.10, 00:28
      Po pierwsze na dzieciach nie oszczędzam. Zawsze chodzę prywatnie do
      lekarza. Zanim moje dzieci trafiły do szpitala po raz pierwszy przez
      kilka miesięcy (odkąd zaczęły chorować) były pod opieką najlepszego,
      najdroższego pediatry- alergologa w moim mieście i na dodatek
      ordynatora. Źle ich zdiagnozował, prowadził a szpitalu nawet
      własciwie się nami nie zajął. Niewłaściwie dobrane antybiotyki , nie
      zostały zlecone właściwe badania ( np. RTG przed wypisem)... Synek
      dodatkowo załapał rota virusa choć usiłowano wmówić, że to polekowa.
      Wypuścił go ze szpitala nie wyleczonego. Tydzień później w poważnym
      stanie trafiliśmy do szpitala klinicznego w większym mieście. Kilka
      tygodni pobytu, znów rota odporność po wyjściu zerowa.
      Po drugim pobycie w szpitalu kilka kolejnych miesięcy chodziłam do
      innego lekarza, później przez kilka kolejnych do następnego, również
      ordynatora. Wiem więc jak pracują lekarze, nawet prywatnie.
      Nagmninnie zlecają antybiotyki (synek w ciągu prawie 1.5 roku dostał
      10- 11. Wymazy po co ? Robiłam z własnej kieszeni. Kiedy dobierał na
      ich podstawie było ok. Kiedy nie (2 razy) po zakończeniu jednej
      serii dostawał inny antybiotyk. No tak na cudzym dziecku można
      eksperymentować. Nieważne, że ma rok, półtora.
      Po drugie w homeopatię nie wierzyłam zanim się tak stało.
      Zdecydowałam się szukać lekarza z taką wiedzą, żeby więcej nie truć
      dzieci chemią. Po tym co przeszłam z dziećmi wiem, że chemia to
      droga do nikąd. Szczególnie w przypadku skazy, astmy. Od półtora
      roku jesteśmy pod opieką homeo. I widzę tylko plusy. Poprawiła się
      odporność i to dla mnie jest najważniejsze. Nie pieniądze. Co
      miesiąc zostawiam u niego 300-400.
      Jedynie czego nie mogę przeboleć to tego , że nie ma w Polsce tak
      jak w Niemczech czy Szwajcarii gdzie fundusz zwraca koszty leczenia
      u lekarzy homeopatów, gdzie istnieją szpitale w których leczą homeo,
      gdzie lekarzy homeo jest więcej. Ja muszę jeźdździć do homeo prawie
      100 km w jedną stronę.
      Po trzecie to straszenie nabytym zapaleniem
      mięśnia sercowego. A co ze skutkami ubocznymi leków chemicznych.
      Początek nowotworu po 1 antybiotyku, znaczny ubytek słuch (80% po
      gentamecynie córka znajomej w wieku 5 lat)...
      A regonalne ośrodki monitorowania zażywania leków chemicznych po co
      zostały stworzone? W 2009 roku w Małopolsce z tego powodu zmarło
      prawie 30 osób.
      Po czwarte zapraszam na forum pasożyty candida. W szczególności do
      zapoznania się z historią sigvaris i jej polemiką z forumowym
      ekspertem. Takich historii niestety jest więcej. E Mam z wiedzą też.
      Na szczęście żyjemy w dobie internetu. Szkoda że zadufani w sobie
      lekarze nie słuchają ich sugestii. A tych którzy słuchaja i potrafią
      wyleczyć bez osłabiania układu odpornościowego tak mało.
      Po piąte mam wyższe wykształcenie i małe dzieci mimo wieku powyżej
      średniej forumowej. Mimo, że stosuję naturalne metody nie jestem
      więc ani małolatą ani ciemną babą z prowincji.
      • protozoa Re: Do Protozoa i innych 29.07.10, 13:23
        Polemika zdaje się być bez sensu. Twój cyrk, Twoje małpy.
        Widocznie źle wybrałaś lekarza. Zapewniam Cię, że są dobrzy - trzeba umieć do
        nich trafić.
        Rotawirusa można złapać wszędzie.Zwłaszcza na oddziale pediatrycznym.
        Bzdurą jest to, że lekarze (sic! ) zleczają nagminie antybiotyki. Jedni zlecają
        inni nie, i nie zawsze tylko tam gdzie są potrzebne. Jakim cudem moje dzieci
        mając: matkę chirurga, ojca chirurga, babcię pediatrę, dziadka ginekologa,
        prababcię pediatrę, ciotkę dentystkę, cioteczną babcię- onkologa, ciotecznego
        dziadka - ortopedę nie znają antybiotyków? To znaczy 1 syn bral w ciągu 20 lat
        życia 1 ( jeden) raz, drugi ani razu? Rzadko chorowali ale jednak to się
        zdarzało - jak więc to możliwe, żeby nikt nie dał antybiotyków? Jak się to ma do
        Twoich wywodów????
        Homeopatia to działanie na zasadzie placebo. Wierzysz, a wiara czyni cuda - do
        czasu.
        Bzdurą jest także fakt, że skutkiem uboczym stosowania leków są.......nowotwory.
        Proszę o wiarygodne publikacje. Owszem, zdarzają się przypadki uszkodzenia
        słuchu , najczęściej po antybiotykach starszej generacji.
        Bardzo dobrze, że NFZ nie refunduje leków i leczenia homeopatycznego. Równie
        dobrze mógłby refundować przelewanie nad głową jajek.
        Po każdym leku mozna umrzeć - ba nawet po homeopatycznym jeśli jest się
        uczulonym na jakąkolwiek substancję wchodzącą w jego skład.
        W sumie jak wspomniałam - polemika nie ma sensu, bo i tak wiesz swoje. Lecz więc
        swoje dzieci gdzie chcesz, u kogo chcesz i płać ile chcesz. Tylko jak zaczną się
        kłopoty uczciwie powiedz lekarzowi co robiłaś dotąd.
        • kolina01 Re: Do Protozoa i innych 29.07.10, 14:01
          Ja wysuwam wnioski takie, że inaczej chce się leczyć swoje dzieci, a inaczej
          dzieci kogoś. Nawet jak się bierze za to duże pieniądze.
          Jeżeli Twoje dzieci tak rzadko dostawały antybiotyk, to dlatego były odporne -
          bo swoim dzieciom nie podałabyś go bez przyczyny.
          Dlaczego ganisz więc mamy z forum - które się zastanawiają nad kompetencjami
          lekarza przepisującego kilkunasty antybiotyk na rok ? Bez żadnych badań ? Ty
          ufałaś sobie i obserwacji dziecka, bo jesteś lekarzem. A lekarze nagminnie nie
          chcą ufać matce. Dlaczego, leczenie nie zacznie się od właściwej diagnozy i
          badań ? Lub choćby obserwacji kilkudniowej ?
          Wiem, że są dobrzy lekarze. Ale niestety trafienie na nich wcale nie jest łatwe.
          I trafienie na dobrego lekarza nie ma związku z ilością kasy jaką bierze za
          wizytę. Forum może pomóc matce w zastanowieniu się także nad kompetencjami
          lekarza u którego się leczy.
          No pewnie - jeżeli żyje się w środowisku lekarzy - to łatwiej trafić do
          właściwego specjalisty. Coś o tym wiem. Wystarczy powołać się na któregoś
          lekarza, aby traktowanie , leczenie, diagnoza inaczej wyglądała.
          • protozoa Re: Do Protozoa i innych 29.07.10, 16:26
            Nie jest prawdą, że inaczej leczy się swoje dzieci/wnuki a inaczej czyjeś. To
            bardzo niesprawiedliwe twierdzenie.
            Tak, moje dzieci były i są odporne. Bo:
            - karmiłam piersią ( bardzo długo choć to blixniaki)
            - szczepiłam
            - hartowałam
            - przebywały na świeżym powietrzu
            - nie dopuszczałam do nich palaczy
            - w przypadku infekcji były doleczone
            - nie pchałam w środowisko ludzi przeziębionych, żeby "się wychorowały".
            - odpowiednio odżywiałam.
            Geny też pewnie robią swoje.
            I upieram się - są dobrzy i bardzo dobrzy lekarze. Trzeba ich znaleźć, pytać,
            szukać, i zapłącić. Verdana czy Pieskuba wypaczją, mniemam, że jedna złośliwie
            druga nieświadomie, to co piszę. Leczenie jest usługą, taką samą jak naprawa
            kranu czy samochodu. I za nią się płaci. Więcej w autoryzowanym serwisie, mniej
            u pana Józka z garażu.
            Nie twierdzę, że znalezienie dobrego lekarza jest proste, ale jeśli jakaś mama
            tak jak krytykujące mnie forumki usłyszy, że dr X bierze za wizytę w nocy 300 zł
            i z niego rezygnuje, bo jej za drogo , na rzecz kogos niesprawdzonego - niech
            nie dziwi się, że bedą a w każdym razie mogą byc kłopoty.
            Lekarz, uczciwy lekarz, który bierze spore honorarium ma czas na badanie,
            obserwację, rozmowę z dzieckiem, matką itd. A to nierzadko może uchronic przed
            antybiotykiem. Jeśli zapłaci się owe 300 zł jest się najczęściej, przez
            uczciwego lekarza, upowaznionym do telefonu , pytań. I są te telefony, bo płacąc
            nie ma się skrupułów. A wtedy lekarz wiedząc, że będzie poinformowany o zmienie
            stanu zdrowia , znając matkę, wiedząc, że jest troskliwa i niczego nie przeoczy
            nie asekuruje się antybiotykiem.
            Lekarz, który weźmie 50 złotych, zeby godnie żyć musi tych wizyt mieć znacznie
            więcej, nie ma czasu, śpieszy się, a matka nie zadzwoni, bo wie, że albo doktora
            nie zastanie ( pobiegnie do innego pacjenta) albo odpowie jej półgębkiem.
            Jestem za tym, aby rynek eliminował słabszych, niedbałych, leniwych. A pozostali
            powinni otrzymywać za dobra pracę dobre honorarium. To chyba jasne nawet nie dla
            ekonomisty.
            • pade Re: Do Protozoa i innych 29.07.10, 23:56
              Reasumując, wszyscy, wykonujący jakiekolwiek usługi powinni dobrze
              zarabiać, by godnie żyć.
              Dlaczego miałoby to dotyczyć tylko lekarzy?

              Protoza, napisałam Ci już w innym wątku, lekarze pracujący w
              przychodniach NIGDY nie przepracowują 7 h 35min. Śpieszą się na
              drugi etat albo do gabinetu. A sama płaca w przychodni to duzo
              więcej niż średnia krajowa. O czym to świadczy? Dla mnie to zwykła
              zachłanność.
              • protozoa Re: Do Protozoa i innych 31.07.10, 13:18
                Jeśli kogoś złapiesz - poinformuj o tym NFZ. Są komórki, które to kontroluja pod
                warunkiem, że są to prawdziwe informacje, a nie np. takie, że lekarz wychodzi na
                wizytą domową a Ty uznajesz, że do drugiej pracy.
                Moja koleżanka pracuje w POZ i szpitalu, z tym, że POZ w ramach
                samozatrudnienia. I ktoś OMYŁKOWO podał złe godziny. NFZ natychmiast (!)
                wyłapał, że powinna być w tych godzinach w pracy w szpitalu. Urzędnik
                pofatygował się do przychodni, żeby sprawdzić godziny jej przyjęć na tablicy.
                Tak więc poinformuj NFZ, nie ma problemu.
                Nie wiem czy w przychodni płaca to srednia krajowa czy mniej czy więcej, ale
                zakładam, że więcej. Bo odpowiedzialność też większa niż panienki, która w pracy
                poprawia makijaż, pije kawe, po kawie herbatę, potem poplotkuje z koleżanką,
                przejrzy jakieś papiery i z nudów ziewa. Bez ryzyka przywleczenia np. rotawirusa
                do domu czy wizyt i chdzenia po piętrach do dzieci lub staruszek.
                • jola_ep Re: Do Protozoa i innych 31.07.10, 14:23
                  > Nie wiem czy w przychodni płaca to srednia krajowa czy mniej czy więcej, ale
                  > zakładam, że więcej. Bo odpowiedzialność też większa niż panienki,

                  mój znajomy jest strażakiem, cóż to za praca w porównaniu z pracą w przychodni, żenada... (ma problemy z kręgosłupem po akcji, ale że też mu się chciało narażać, za taką kasę? idiota normalnie)

                  moja kuzynka jest pielęgniarką na izbie przyjęć w małym szpitaliku powiatowym, siedzi sobie i maluje pazury uncertain

                  podziwiam nauczycieli, którym się jeszcze chce (córa jest zachwycona szkołą, a szczególnie swoją panią od polskiego), szczególnie jak robi się co może, aby osłabić ich pozycję w szkole... bo przecież to takie nieistotne, kto wychowuje nasze dzieci

                  pani w przedszkolu to już w ogóle nie jest narażona na rotawirusa i inne "zarazy", popija tylko kawkę przy stoliku

                  Są jeszcze ludzie, którym się chce dobrze wykonywać to, co robią, których praca też jest odpowiedzialna, trudna, ważna.
                  I wszyscy powinni otrzymać godziwą zapłatę.

                  A jeśli tak nie jest, a przypadkiem lubią to co robią, wykonują z pasją i zaangażowaniem, to czy mają moralne prawo urodzić dziecko, skoro nie stać ich będzie na pediatrę za 300 zł? Pewnie nie uncertain

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • jagnaborynowa Re: Do Protozoa i innych 31.07.10, 15:46
                    Nie uważam, że płacenie za prywatną medycynę to jedyny sposób, żeby dobrze
                    leczyć dziecko czy siebie. Ja mam pediatrę w publicznej przychodni zdrowia i nie
                    płacę za wizyty. Pani doktor już starsza, doskonały praktyk, antybiotyk tylko w
                    skrajnym przypadku - angina ropna, czy właśnie zapalenie ucha. Za to moja
                    koleżanka ma same kłopoty ze swoim zdrowiem, chociaż postawiła tylko na prywatną
                    medycynę (operacje kolana, rehabilitacja, badania diagnostyczne, gdzie kiedyś
                    pomylili wyniki, przez co dziewczyna załamała się, bo usłyszała że ma złośliwy
                    nowotwór piersi). Zrozumcie, że płatna medycyna wcale nie gwarantuje fachowej
                    opieki lekarskiej! Najlepiej znaleźć lekarza w publicznej przychodni zdrowia,
                    który sobie dorabia na emeryturze, a ma za sobą kilkudziesięcioletnią praktykę
                    zawodową w szpitalu.
                    Acha, pani doktor na początkowym etapie mogła nie zdiagnozować zapalenia ucha,
                    bo dziecko przecież się nie skarżyło na ból ucha, a przy podawaniu leków
                    obniżających temperaturę (a tym samym i analgetyków) mogło w ogóle nie czuć tego
                    bólu. Wysięk z ucha (jak u mojej córki) pojawił się dopiero po kilku dniach. Nie
                    wieszałabym psów na lekarzach z bezpłatnych przychodni, bo zauważyłam, że często
                    są lepszymi specjalistami od prywatnych. Jedyną rzeczą, która usprawiedliwia
                    funkcjonowanie prywatnej służby zdrowia jest fakt, że nie trzeba się bić o
                    numerek...
                    Poza tym konowały zdarzają się wszędzie. I w publicznej i w prywatnej służbie
                    zdrowia.
        • osmanthus Re: Do Protozoa i innych 31.07.10, 17:10
          protozoa napisała:
          "Po każdym leku mozna umrzeć - ba nawet po homeopatycznym jeśli jest
          się
          uczulonym na jakąkolwiek substancję wchodzącą w jego skład. "


          Ja w sprawie zejscia po zazyciu leku homeopatycznego (rozunmiem, ze
          na skutek wstrzasu anafilaktycznego).
          Czy szanowna pani dr moglaby mi laskawie wyjsnic w jaki sposob mozna
          byc uczulonym na wode (ewentualnie cukier)?
          • osmanthus Re: Do Protozoa i innych 31.07.10, 17:16
            Jesli pani dr P posiada angielski polecam lekture ponizszego

            "Critics and advocates of homeopathy alike commonly attempt to
            illustrate the dilutions involved in homeopathy with analogies.[68]
            Hahnemann is reported to have joked that a suitable procedure to
            deal with an epidemic would be to empty a bottle of poison into Lake
            Geneva, if it could be succussed 60 times.[69][70] Another example
            given by a critic of homeopathy states that a 12C solution is
            equivalent to a "pinch of salt in both the North and South Atlantic
            Oceans",[69][70] which is approximately correct.[71] One third of a
            drop of some original substance diluted into all the water on earth
            would produce a remedy with a concentration of about
            13C.[72][68][73] A popular homeopathic treatment for the flu is a
            200C dilution of duck liver, marketed under the name
            Oscillococcinum. As there are only about 1080 atoms in the entire
            observable universe, a dilution of one molecule in the observable
            universe would be about 40C. Oscillococcinum would thus require
            10320 more universes to simply have one molecule in the final
            substance.[74] The high dilutions characteristically used are often
            considered to be the most controversial and implausible aspect of
            homeopathy"
            en.wikipedia.org/wiki/Homeopathy
          • bronka.only Re: Do Protozoa 11.03.11, 10:33
            protozoa napisala:

            Jakim cudem moje dzieci
            > mając: matkę chirurga, ojca chirurga, babcię pediatrę, dziadka ginekologa,
            > prababcię pediatrę, ciotkę dentystkę, cioteczną babcię- onkologa, ciotecznego
            > dziadka - ortopedę nie znają antybiotyków?


            To jaki z Ciebie lekarz skoro u tych wszystkich specjalistow musialas zasiegac rad w czasie choroby dzieci? Bo chyba zasiegalas skoro to takie istotne ze ich wszystkich wymieniasz? Tak czytam Twoje posty i wiesz co Ci powiem, bardzo watpie w to, ze jestes lekarzem, predzej sprzataczka w gabinecie lekarskim, troche uslyszysz a troche przeczytasz. Twoje posty w kolko macieja tylko o szczepieniach i rota wirusie i tyle wiesz. Tu przychodzisz sie produkowac, chociaz tu mozesz byc przez chwile kims waznym. Ludzie, ktorzy w zyciu odniesli sukces nie maja potrzeby przechwalac sie, tym bardziej szczesliwi ludzie ( jak to w jednym poscie sie okreslilas) nie musza pluc jadem na innych i zyczyc im choroby, smierci czy innego zla. Wiec przestan sie juz blaznic, dziwie sie, ze sa osoby, ktore chca jeszcze z Toba dyskutowac bo jestes naprawde zalosna.
    • mojeskarby2 Re: goraczka 40,3 " 11.03.11, 15:09
      Naprzemiennie podawaj preparaty:
      raz paracetamol - dawkowanie wg wagi twojego dziecka,
      raz ibuprofen - j/w.
      W odstępach czasowych, jak zaleca producent (nie wiem co 4-6 godzin):
      paracetamol - za 4-6 godzin ibuprofen - itd.
      Ale powinnaś zrobić morfologię z rozmazem, crp i ogólne moczu.
    • mojeskarby2 Re: goraczka 40,3 " 11.03.11, 15:15
      Alessia 27 - jak synek się czuje? Napisz.
      • marghe_72 Re: goraczka 40,3 " 11.03.11, 17:20
        Radzę patrzeć na daty postów wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja