Dodaj do ulubionych

Cystografia

09.08.10, 15:06
Mój malec, prawie 9 miesięcy będzie miał jutro robioną cystografię. Trochę się denerwuje; wiadomo jak to jest jak się człowiek naczyta za dużo. Czy któraś przechodziła może z dzieckiem przez to badanie? Czy długo trwało to badanie? I jak dziecko to zniosło?
Obserwuj wątek
    • momlet Re: Cystografia 09.08.10, 15:34
      Jeżeli chodzi Ci o cystografię mikcyjna to moja córa miała jak miała ok 3 m-cy.
      No nie jest to przyjemne ale mała była bardzo dzielna...bardziej niż mama -
      zostałam przed sala a z mała został tata - jest bardziej odporny ;P ale nie było
      ponoc żlesmile
      • kozaczek25 Re: Cystografia 09.08.10, 16:47
        Moja corcia miala juz 2 razy. I raz jak miala jakies 1.5 roku.
        Napewno ten zabieg nie zalicza sie do przyjemnych, ale nie bylo tak
        zle. Najtrudniej bylo tylko wytlumaczyc, zeby zrobila sisusiu.
        Wiesz, najpierw musisz solidnie napoic, klada na stole do rtg,
        wpuszczaja kontrast przez cewke no i dziecko musi to wysikac i wtedy
        robia fotke. Najtrudniej bylo ja sklonic do siusiania i ciezko bylo
        ja utrzymac nieruchomo. Ja z mezem ja trzymalam i jeszcze nam
        pomagaly pielegniarki.Nie jest to takie straszne i maly napewno
        szybko zapomni smile A samo cewnikowanie jest znieczulane miejscowo,
        takze nie boli.
        Trzymam kciuki za pomyslne wyniki smile
        • bobimax Re: Cystografia 09.08.10, 21:31
          Co do znieczulenia przy cewnikowaniu to zależy od szpitala. Moja
          córka nie miała ani razu znieczulenia przy zakładaniu cewnika. Dobry
          lekarz zrobi to raz dwa, a potem najgorsze to leżenie na stole do
          RTG. Ale to badanie to jedno z prostszych i szybkich. Im mniejsze
          dziecko tym lepiej.
    • kasia_750 Re: Cystografia 10.08.10, 12:59
      Nie jest to przyjemne badanie i potrafi trwać baaaaardzo długo jak dziecko się
      uprze i nie nasiusia. Im mniejsze dziecko tym badanie szybsze i łatwiejsze.
      Polecam forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,22158,Reflux_moczowy_ZUM_wady.html
      Temat cystografii poruszany był wielokrotnie (ja też opisywałam nasze badania).
      Życzę dobrego wynikusmile
    • iwetta-78 Re: Cystografia 10.08.10, 15:28
      Jesteśmy już po badaniu. Wyniki dobre, więc kamień z serca.
      Samo badanie, no cóż... Mały płakał straszliwie, aż dostał jakiś takich jakby
      drgawek. Choć myślę, że płakał nie tyle z bólu, co z faktu, że musieliśmy
      naprawdę dużo siły używać, żeby go przytrzymać nieruchomo. Dla mnie to chyba
      było najgorsze. Badanie trwało w sumie chwilę, lekarka sprawnie wszystko robiła,
      nic nie trzeba było powtarzać. I nałożyła na cewnik jakiś żel znieczulający, no
      bynajmniej mówiła że tak właśnie zrobiłasmile
    • vcug Re: Cystografia 25.07.18, 21:34
      Tłumaczenie: www.myptsd.com/threads/medical-induced-trauma.53894/page-3

      Zaczęłam szukać informacji o cystografii mikcyjnej i zespole stresu pourazowego i znalazłam to forum. Miałam to badanie w wieku 5 lat (30 lat temu) i wciąż przeżywam traumę. Flashbacki, koszmary, fobia medyczna i inne rzeczy, o których nie chcę mówić. To barbarzyński test – właściwie trudno nazwać go testem. To gwałt, po prostu. Wymuszona penetracja genitaliów dziecka, które bardzo wyraźnie protestuje i musi być na siłę unieruchomione podczas gdy walczy, płacze i krzyczy, aby przestać, jest gwałtem. Nie ma innego słowa, które mogłoby to opisać. Ten proceder musi się zakończyć. Gwałciciele – to jest „lekarze” – nie powinni mieć pozwolenia na wykonywanie tego testu, a rodzice nigdy nie powinni się na nie godzić, a ludziom, którzy się na to zgodzą, powinno się odbierać się dzieci.
      Nie będę siedzieć cicho, bo wypowiedzi rodziców, jakie mam okazję czytać w Internecie są przerażające i pewne rzeczy w końcu muszą zostać powiedziane głośno.
      Drodzy rodzice czytający te wszystkie wpisy, które mówią wam, jak przygotować dziecko do cystografii mikcyjnej, oto prawdziwe informacje, jakich nie znajdziecie na żadnych medycznych stronach, które rzekomo udzielają wam informacji o badaniu. One istnieją tylko po to, aby was nie przestraszyć, a część z nich pochodzi od rodziców, którzy skazali swoje dziecko, a potem próbują się usprawiedliwiać mówiąc, że „to gorsze dla rodzica niż dla dziecka”. Mam gdzieś to, dlaczego to robią, i powiem to tylko raz: ZGWAŁCENIE DZIECKA ZAWSZE JEST ZŁE. Niezależnie od motywów i powodów. Jeśli zabierasz dziecko na to badanie, zgadzasz się na to, aby zostało zgwałcone. Umawiasz się na gwałt swojego dziecka, a nawet możesz być poproszony o wzięcie w tym udziału poprzez trzymanie go, gdy wyrywa się, płacze i krzyczy o pomoc. Czy zrobiłabyś to w innych okolicznościach? Jeśli nie, to dlaczego dopuszczasz się czegoś tak ohydnego tylko dlatego, że odbywa się to w warunkach medycznych?!!...Miło. Jeśli choćby to rozważasz – WSTYDŹ SIĘ!!!! Powinni ci odebrać dzieci, tak samo jak w sytuacji, w której oddajesz je pedofilowi. Jedyna różnica polega na tym, że cystografia mikcyjna to gwałt, który jest legalny. Ale wciąż pozostaje gwałtem, zarówno z definicji, jak i ze względu na wpływ, jaki ma na dziecko zarówno podczas badania, jak i po nim. Wspomnę tutaj o kłamstwach, które słyszałam. Jeśli mówią ci, że to będzie „niekomfortowe, ale nie bolesne” – KŁAMIĄ. Jeśli mówią ci, że dziecko będzie płakać tylko ze strachu, nie z bólu – KŁAMIĄ. Prawdą jest to, że dziecko będzie przestraszone – będzie do głębi przerażone, ale będzie też czuło potworny ból. Jeśli mówią ci, że twoje dziecko umrze, jeśli nie zgodzisz się na badanie – KŁAMIĄ. Próbują cię przestraszyć, abyś tego nie zrobił. Czytałam wpisy lekarzy, którzy radzą sobie nawzajem na forach, by mówić rodzicom, którzy nie godzą się na cystografię, że dziecko umrze, co jest oczywistą bzdurą, która wymusza na rodzicach zgodę. Jeśli fukcjonowanie nerek twojego dziecka stoi pod znakiem zapytania, zrób mu badanie krwi… Jeśli mówią cię, że po włożeniu cewnika największy ból się kończy – KŁAMIĄ!!!!! Wypełnienie pęcherza boli jak cholera, a oddawanie moczu w takich warunkach jest najbardziej upokarzającą rzeczą, jakiej tylko można doświadczyć. Po 30 latach wciąż mam problemy podczas sikania, nawet we własnym domu, bo wciąż mam wrażenie, że ktoś robi mi wtedy zdjęcia… rozumiecie? To nigdy nie przechodzi. Cystografia jest nieludzka w każdym jej momencie. Społeczność medyczna o tym wie, przyznaje, a mimo to ciągle gwałci dzieci pod przykrywką badania.
      To nie jest nawet podobne do gwałtu – to JEST gwałt. Zalegalizowany czy nie, gwałt ma bardzo wąską definicję, w którą wpisuje się cystografia mikcyjna. I niesie ze sobą dokładnie takie same konsekwencje dla dziecka jak każdy inny typ gwałtu, które ciągną się za nim aż do dorosłości.
      Niezależnie od tego, co mówią, korzyści NIE przeważają nad ryzykiem. Nawet jeśli jesteś zdania, że dziecko nie może o sobie decydować, mówię ci to jako osoba dorosła – wolałabym każdą dysfunkcję nerek, nawet jeśli wymagałaby nie wiadomo jakich leków czy operacji (bo takie są przeprowadzane pod pełną narkozą) niż ponad 30 lat życia z ciągłym i niesłabnącym zespołem stresu pourazowego. Dzieci może i nie są w stanie decydować o sobie, gdy chodzi o leczenie w pojęciu ogólnym, ale cokolwiek, co wymaga unieruchomienia krzyczącego dziecka, rozwierania mu na siłę nóg i wymuszonej penetracji, powinno być pozostawione decyzji dziecka. Jeśli jest na tyle duże, by się temu sprzeciwić, jest również na tyle duże, by wywołało to u niego poważną i trwałą traumę. Jeśli wie, czym jest dobry i zły dotyk, nigdy nie zrozumie, dlaczego jego mama pozwoliła komuś, aby je zgwałcił. Nikt – czy to lekarz, czy rodzic – nigdy, przenigdy nie powinien mieć prawa do decydowania o tym, czy można zgwałcić dziecko. Nigdy.
      Czuję absolutną odrazę i obrzydzenie wobec rodziców, którzy chcą tego dla swojego dziecka. Rodziców, którzy na to patrzą i biorą w tym udział. A zwłaszcza rodziców, którzy potem mają czelność bronić swoich żałosnych decyzji twierdząc, że robili to dla dobra dziecka… Zwłaszcza, że w wielu przypadkach stan ich zdrowia nie aż tak niepokojący, i badanie jest wykonywane bez wyraźnego powodu. W ten sposób proste zapalenie układu moczowego powoduje u dziecka traumę na całe życie. Prawda jest taka – nie istnieje coś takiego jak gwałt dla zdrowia. Jest wiele innych sposobów na to, aby badać nerki.

      Tworzę grupę wsparcia dla osób, które walczą z traumą po badaniu cystografii. Jeśli potrzebujesz pomocy albo masz pytania, napisz: ofiary.vcug@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka