Dodaj do ulubionych

mięczak zakażny

12.08.10, 12:33
mięczak zakaźny to nasza prywatna zmora. córka miała pól roku jak go złapała w
szpitalu. meczymy się już prawie rok. jeżeli ktoś się zetknął albo wyleczył
prosiłabym o rady.
Obserwuj wątek
    • karolina10000 Re: mięczak zakażny 12.08.10, 13:00
      Polecam płyn solphadermol.
      Tez przerabiałam te paskudne mięczaki u dzieci i jest to
      najskuteczneijszy preparat, do tego, bez recepty.
      Pozdrawiam
    • jagabaga92 Re: mięczak zakażny 12.08.10, 14:53
      Isoprinosine - medycyna konwencjonalna
      Th...a - homeopatia

      Czytałam też, że po dwóch latach organizm sam wytwarza przeciwciała
      na mięczaka i mieczak sam znika, ale u niektórych to się nie
      potwierdziło.
      • jagabaga92 Re: mięczak zakażny 12.08.10, 14:54
        THUJA (nie wiem, czemu w poprzednim poście wpisały się kropki sad)
        • memphis90 Re: mięczak zakażny 13.08.10, 10:36
          Bo nie dość, że wulgarnie, to jeszcze z błędem ort big_grin
    • marleniorka Re: mięczak zakażny 12.08.10, 16:35
      Witaj. Poniżej link do starego wątku, w którym opisywałam walkę z mięczakiem. Poczytaj. W razie pytań pisz smile
      Tekst linka


      Pozdrawiam
      • doodka019 Re: mięczak zakażny 12.08.10, 17:29
        dermatolog kazal wycisnac trzy najwieksze (a miala ogromna m in na nosku)i
        czekac az przejdzie.
        pediatra kazal wymrazac.
        minelo pol roku od wizyty u dermatologa wyciskam jej te krostki ale sieja sie nowe.
        ma je na brodzie. boje sie ze wyskoczy przykladowo na powiece bo co wtedy?? ma
        jedna na wardze.
        teraz jak wyciagam spirytus do odkazenia to juz krzyczy. nie dziwie sie jej i
        szkoda mi jej ale co innego zostalo?? sprobuje te plyny... to najgorsze
        dziadostwo z jakim sie zetknelam. mialam kiedys kurzajki, ale szlo to szybciej
        wyleczyc. co prawda trzeba bylo wypalic az na czarna skore ale zeszlysmile
        • malbuj74 Re: mięczak zakażny 12.08.10, 18:15
          My leczymy u córki od ponad pół roku. Wymrażamy. Jak bym wiedziała,
          że ten pierwszy mięczak na pupie to mięczak a nie kaszak jak
          myślałam to poszłoby to szybko. Niestety miała je na pośladkach,
          pachwinach, brzuchu i nogach. Jest po kilku wymrażaniach i narazie
          ich nie widze.
          Pytałam deramtologa o płyn solphadermol i powiedziała mi, że po nim
          mogą (nie muszą ) robić się owrzodzenia, które ciężko wyleczyć. Ale
          jeżeli znowu się jakiś pojawi to nie wykluczam, że go kupie i na
          jednym wypróbuje. Jak widze jakiś podejrzany wyprysk to smaruje go
          jodyną.
          Jeżeli bedziesz je wyciskać to bedziesz je rozzsiewać.
    • epreis Re: mięczak zakażny 12.08.10, 19:35
      znajoma i jej dzieci to miały- wycinali.
      nawet kilkumiesięcznej córce...
      • martamartam Re: mięczak zakażny 13.08.10, 09:06
        My też przerabialiśmy
        Prawie rok się z nim bujaliśmy
        troche wymrażaliśmy, ale lekarka mroziła te duże zostawiając małe bo
        młoda strasznie wyła i się wiła podczas zabiegu
        w domu smarowaliśmy verrumalem ale na to też reagowała histerią (na
        hasło krostki dziecko po prostu wpadało w panikę)
        te małe pozostawione się rozsiewały i rosły wydawało nam się że się
        tego nie da wykończyć.
        poszliśmy do innego dermatologa też zaleciła wymrażanie ale była
        cierpliwa i robiła to dokładnie, po dwóch zabiegach udało się i mamy
        spokój.
        aha mała miała mięczaka na rączce i boku więc nie wiem czy tak samo
        mrozi się krostki na buzi ale blizn po mrożeniu nie ma
        • wawrzynca Re: mięczak zakażny 13.08.10, 13:55
          zarazila sie moja dwuletnia corka, najprawdopodobniej w basenie z
          kulkami, to taka wylegarnia..
          nic nie robilismy, tylko pediatra kazal dawac dosc mocne tabletki na
          wzmocnienie odpornosci groprinosin..
          minelo samo, bez wymrazania!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka