Dodaj do ulubionych

przedawkowanie terapii

05.05.17, 21:32
przerwalem terapie. Od dwóch lat ,dwa razy w tygodniu siedziałem w gabinecie i nawijalem. Obstawiałem ze pierwszy wymięknie wielebny. Myliłem sie. Jestem przeterapeutyzowany. Przedawkowalem terapie. Dwa lata kopałem, siedziałem po szyje w terapeutycznym dole na dupościsku rżnąć twardziela, żeby wielebny broń Boże ze nie pomyślał ze jestem mięczak i ze mnie moje popaprane życie rusza. Wiec w gabinecie byłem bossem a w chacie elegancko odreagowywalem spiąć po 14h albo kalecząc sie gdzie popadnie. No i tak sie załatwiłem ze wysłałem wielebnemu esemesa, ze więcej nie przyjdę bo im więcej gadam o sobie tym więcej mam ran. Nie wspomniałem,ze lato idzie i ze wypada sie wygoić przed fala upałów. Koniec końców nakupowalem rożnych specyfików gojących za kupę szmalu, zamknąłem sie w chacie i sie goje. Istny detoks. Żarówki powykręcane, narzędzia poza domem, tablica motywacyjna narysowana. Siedzę. I Zaraz mnie szlag trafi. Ps. Chciałem iść na mityng anonimowych autoagresorów ale nie znalazłem takiego. Znalazłem za to nisze mityngowa w Polsce bo gdzieś tam w świecie ktoś już na to wpadł. Ech idę sie maścią smarnąć. Nara
Obserwuj wątek
    • solwer Re: przedawkowanie terapii 06.05.17, 12:56
      solwer 19.02.17, 22:52 Napisał w innym wątku.....W przyszłości, gdy poczujesz potrzebę wypowiedzenia się, oznacz tytuł postu B (Berdyczów) lub D (dyskusja). To ułatwi decyzję. S.
      Jak jest tym razem? Solwer
      • szacki Re: przedawkowanie terapii 06.05.17, 13:58
        D. Chyba potrzebuje pogadać. Jestem w rozsypce. Serio
    • pierzchnia2 Re: przedawkowanie terapii 06.05.17, 22:41
      Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
      Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
      Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
      Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
      To jest gra!

      Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
      Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
      Życie tym straszniejsze i piękniejsze jest;
      Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!

      Ty i ja - teatry to są dwa. Ty i ja!

      Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.
      Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
      Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle.
      Bo ty grasz!

      Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam
      cały jestem zbudowany z ran.
      Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty.

      Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz
      Gości będzie dużo, nieprzystępna tyraliera
      Flirt i alkohole, może tańce będą też,
      Drzwi otwarte zamkną potem się
      No i cześć!

      Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera
      Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram
      Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb
      Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz

      Ty i ja - teatry to są dwa! Ty i ja!

      Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.
      Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
      I niezaraźliwy wcale jest twój śmiech.
      Bo ty grasz!

      Ja -duszę na ramieniu ciągle mam.
      Cały jestem zbudowany z ran.
      Lecz gdy śmieje się, to w krąg się śmieje cały świat!
      Ja...
      • szacki Re: przedawkowanie terapii 07.05.17, 20:28
        www.youtube.com/watch?v=JitEZdvs0aQ

      • solwer Re: przedawkowanie terapii 24.05.17, 21:21
        Poezja jest królową literatury:)W kilku zwrotkach podsumowałeś celnie,wieloletnie forumowe zmagania szackiego. Majstersztyk.
    • wolfbreslau Re: przedawkowanie terapii 08.06.17, 12:40
      czesc szacki
      wiele osob ma podobnie.....ja pewnie tez.
      roznimy sie historiami,detalami,ale faktem jest ze kazdy dotkniety uzaleznieniem.....jest stygmatyzowany tym na reszte zycia.
      nie ma gwarancji sukcesu ,lecz nie ma tez nieodwolalnosci klęski :-)))
      ja w kazdym razie pcham swoj wozek i nawet to polubilem
      • solwer Re: przedawkowanie terapii 16.06.17, 23:05
        Witaj:)
        Może byś opisał jak pchasz ten wózek?.Masz ostre pióro,lecz da się ciebie czytać a nawet zgodzić się czasem można
        • vento_p Re: przedawkowanie terapii 17.06.17, 22:10
          tniemy czy kaleczymy się tak aby nie zostawiać śladów.
          • solwer Re: przedawkowanie terapii 18.06.17, 08:31
            vento_p 17.06.17, 22:10 napisała: tniemy czy kaleczymy się tak aby nie zostawiać śladów.
            Skąd ciebie wiatr przywiał z takim pytaniem?
            Znalazłem ciekawy rozdział - Depresja na str 183 książki Andrew.W Saula Wylecz się sam Megadawki witamin.
            Zadziwiające, że dzięki zawartym tam wskazówkom można pożegnać się z chorobą afektywno dwubiegunową bez amitryptyliny,,,lamictalu czy wellbutrinu. Polecam.
            • vento_p Re: przedawkowanie terapii 25.06.17, 07:42
              hiperwitaminoza bardziej szkodzi, niż autoagresja. Temat znam z własnego doświadczenia. Szkodzę jedynie sobie ;), moje otoczenie nie ponosi strat jak w przypadku alkoholika. Jest wiele metod autoagresji. Paradoskalnie mnie w wielu przypadkach uchroniła od samobójstwa. To z czasem przechodzi. Ból fizyczny znakomicie kieruje umysł we właściwym kierunku, możesz skupić się na tym co ważne. Niektórzy terapeuci uważają, że nie należy z tym walczyć (znam takiego). 2 lata terapii indywidulanej -można mdłości dostać, bez urazy.
              • solwer Re: przedawkowanie terapii 25.06.17, 16:18
                vento_p napisała: ""hiperwitaminoza bardziej szkodzi, niż autoagresja".Zalecany rozdział traktuje o leczeniu -skutecznym witaminami depresji,której objawem może być autoagresja.To nie to samo co hiperwitaminoza.Uzasadnianie ,że autoagresja (samo okaleczanie) to szkoda wyłącznie moja i może uchronić od samobójstwa poprzez wywołani bólu wywołującego otrzeźwienie jest jest zwykłym szalbierstwem.
                • vento_p Re: przedawkowanie terapii 26.06.17, 18:34
                  Przypuszcza się, że stosowanie kwasu foliowego oraz witamin z grupy B (donorów grup metylowych, pełniących ważną rolę w procesach syntezy neuroprzekaźników) może przynosić korzyści u osób z zaburzeniami afektywnymi. Foliany i witaminy z grupy B zmniejszają również stężenie homocysteiny w osoczu, a z licznych danych epidemiologicznych (m.in. Beydoun i wsp. 2010) wynika, że taka zmiana może przyczyniać się do zmniejszenia nasilenia objawów depresyjnych (również u osób starszych). Dane uzyskane w toku badań eksperymentalnych są jednak nieliczne i niejednoznaczne - cyt.Medycyna Praktyczna/Psychiatria. Podany przykład badania na poand 4000 osób. Pitolenie magików w książkach popularnonaukowych nie jest dowodem na skuteczność, nawet jesli wypowiada się lekarz.Wtedy to on jest szarlatanem.
                  • vento_p Re: przedawkowanie terapii 26.06.17, 18:47
                    w w kwestii autoagresji - to po prostu zamiana bólu psychicznego na fizyczny .To sposób na kontrolę, w tym przypadku nad bólem fizycznym przy stosunkowo niskich kosztach. Pytanie - komu okaleczając się robisz krzywdę poza soba?
                    • solwer Re: przedawkowanie terapii 27.06.17, 00:31
                      vento_p 26.06.17, 18:47 Napisała: w w kwestii autoagresji
                      Nie trzeba być na słońcu, by wiedzieć jaka tam panuje temperatura. Wiem na czym to polega i wiem, że podobnie jak seta na klina u alkoholika, może tylko na chwile zagłuszyć katusze psychiczne. To ślepa droga do niczego to nie prowadzi. To samooszukiwanie się. Niskie koszty???!!! Spirala raz wprawiona w ruch.....
                      Pytanie - komu okaleczając się robisz krzywdę poza sobą? Jeśli mieszkasz na bezludnej wyspie ,to nikomu.
                  • solwer Re: przedawkowanie terapii 27.06.17, 00:10
                    vento_p 26.06.17, 18:34 udostępniła cytat z Medycyna Praktyczna/Psychiatria ( rok? wyd?)
                    Przeczytałem i z pewną dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić ,że znasz pojęcie słowa donor jak również akceptor. Pewności jednak nie mam. I tym nieco żartobliwym wywodem mógłbym zakończyć odpowiedź na twój post. Reszta to mowa-trawa.Jeśli chcesz czytaj. Ostatnio czytałem trochę na temat badań medycznych i twierdzę, że tak do końca niczego nie możemy być pewni. Cytujesz : foliany i witaminy z grupy B mogą również zmniejszyć stężenie homocysteiny w osoczu. Tak! Z naciskiem na mogą. Nie zawsze się tak dzieje ,czego doświadczyłem na sobie.(dzisiaj już mogę domniemywać dlaczego) Czy to znaczy ,że autorzy podręczników są szarlatanami? Nie! Jeśli Andrew.W Saul opisał kilka przypadków wyleczenia z depresji podając chorym niacynę ,tiaminę,piroksynę kwas askorbinowy,lecytynę itd. Czy to znaczy, że odkrył panaceum na depresję? Nie!! To znaczy wyłącznie, że te środki mogą pomóc w przeciwieństwie do nieskutecznego leczenia psychoterapią. Czy to jest szarlataneria?! Znam przypadek kobiety okaleczającej się,która paznokciem jak szponem wyrywała sobie skórę na czaszce, aż do kości* Bliscy kobiety młodej, pięknej o ponad przeciętnej inteligencji ,próbowali już wszystkiego,by wyleczyć ją z autoagresji. Bez skutku. Co pomogło? Ciąża i macierzyństwo. Jak nożem odciął. Czy to znaczy ,że ciąża i macierzyństwo zawsze wyleczy (u kobiet) takie przypadki? Nie!!! Tak wygląda mniej więcej mój tok rozumowania. pozwalający mi czytać „pitolenia magików” i zachować rozsądek we wnioskowaniu.
                    *Pytanie – czy robiła okaleczając się, krzywdę poza sobą?Np: swoim bliskim?
                    • vento_p Re: przedawkowanie terapii 27.06.17, 20:15
                      kazuistyka? to nie EBM - sorry. Zgodzę się również, że psychoterapia jest mało skuteczna (używam sformułowania in my opinion). Człowiek w ciężkiej depresji nie ma czasu na zabawę w witaminki. Autoagresji się nie leczy, zastępuje się ją czymś innym.Pytanie komu robię szkodę skoro nikt o tym nie wie? pamiętasz jak napisałam, że kaleczymy się tak żeby nikt nie zauważył (tak w przeciwieństwie do nastolatków, które chętnie pokazują ślady między sobą). Rzeczywisty koszt (jakikolwiek) ponoszę ja. W przeciwieństwie do alko nie ponosi kosztów moja rodzina, nie przechlewam kasy, nie zaciągam długów.Jestem trzeźwa, nie bełkoczę ani nie sikam pod siebie. Autoagresją mogą być również ćwiczenia na siłowni ponad siłę, diety, bulimia (tak katalogują to niektórzy psycholodzy) - wszystko co daje kontrolę nad sytuacją.
                      • solwer Re: przedawkowanie terapii 28.06.17, 17:52
                        vento_p 27.06.17, 20:15 stosując pokrętna argumentację, usiłuje wmówić mi że nic złego nie robi okaleczając się.
                        Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest źle? Wiem, że twoja choroba jest uleczalna. Zaczęłaś się w ogóle leczyć? Doszedł ktoś przyczyn obecnego stanu? Pytanie czy ty chcesz wyzdrowieć?Moim zdaniem nie !Ty lubisz babrać się w bólu fizycznym czy psychicznym. Znajdujesz dla niego uzasadnienie! To w sumie przyjemnie być chorym,Całe zło które cie dotyka (rzeczywiste ,czy urojone)można na chorobę zwalić ,No to zatrudnij się w jakimś wolontariacie, gdzie z rzeczywistym a nie ze sztucznie wywołanym bólem.,będziesz miała do czynienia. Uczestnicząc w szyciu rany na żywo, wyciągając wiertło z kolana(omskło się) na jakim SORze,lub obsługując chorego żebrzącego o zastrzyk znieczulający, odkryjesz absurd zadawania sobie cierpień. Może zobaczysz jak to dobrze ,gdy nic nie boli? Uświadom sobie ,że nie jesteś lepsza od alkoholika, którego tak obrazowo opisałaś. Oboje potrzebujecie środka znieczulającego on alkoholu, ty sznyta ,szydła czy pazura. Te stany są uleczalne. Negowanie prostych ćwiczeń oddechowych. Zasłanianie się brakiem czasu na :witaminki, światło -koloroterapię, czy a priori negowanie psychoterapii ,jest samooszukiwaniem się. Przejrzyj wreszcie na oczy!!!
                        • vento_p Re: przedawkowanie terapii 28.06.17, 19:14
                          nie wiesz co robię na co dzień, może pracuję jako ratownik lub piguła ;).I tak - jestem lepsza od alkoholika. Zdecydowanie,jak napisałam różnimy się stratami, pomijam własne (wybacz ale ja sobie jajecznicy z mózgu nie robię). Nie porównuj strat w rodzinie alko do mojego dźgania igłą pod paznokciem.Alkoholik nie znieczula się, on jest po prostu uzależniony. Usprawiedliwianie chlanie bólem dupy lub bólem egzystencjalnym jest tylko znoszeniem w pewnym sensie odpowiedzialności. Jeśli alko został poinformowany o chorobie, nadal się nie leczy, to nie żaden ból egzystencjalny. Tak, znam te argumenty -przecież on biedak tak cierpiał, że musiał.A przecież np cukrzyk nie odpowiada za swoją chorobę ( tu nie zawsze), więc alko też nie powinien. Różnica polega na stratach innych - rozumiesz. A moja autoagresja to własnie efekt po alko. Nie uważam się za chorą ;) choć zaburzenia zapewne mam (ponoć każdy kto spędza lub spędził lata za alko ma) ale to nie choroba. Niczego nie zwalam na urojoną chorobę.
                          • solwer Re: przedawkowanie terapii 28.06.17, 21:05
                            vento_p 28.06.17, 19:14 napisała......sama wiesz co pisałaś...
                            Kilka faktów kojarzę z twoimi postami:
                            1.Wyraźne przyspieszenie tempa odpisywania:)
                            2.Stałe, wyolbrzymianie strat bliskich alkoholika ,na skutek picia* i minimalizowanie strat twojej autoagresji .
                            3,Nierówny poziom twoich postów. Jakby pisało je kilka różnych osób.(pigularz, ratownik, DDA)

                            Punkty 1 i 3 być może wyjaśnią się same w dalszej korespondencji,jeśli ona nastąpi, natomiast tezy pkt 2 trzymasz się jak pijany płotu. Ty uznaj w końcu ,że robisz sobie i swoim bliskim krzywdę. A robisz ją bez względu na to,czy wiedzą o cięciach i jakie stosunki łączą cię z bliskimi .Bo każdy kogoś ma , a jak już nikogo nie ma to ma chorobę [tu wstawić nazwę jednostki chorobowej, ew. nr statystyczny:)] Takie wyznanie podobnie jak wyznanie uzależnionego: jestem ćpunem ,alkoholikiem.... i nie daję sobie z tym rady. Chcę to zmienić jest kluczowe dla dalszej terapii.Akapit z twojego postu A moja autoagresja to własnie efekt po alko. Nie uważam się za chorą ;) choć zaburzenia zapewne mam (ponoć każdy kto spędza lub spędził lata za alko ma) ale to nie choroba. Niczego nie zwalam na urojoną chorobę. Wskazuje,że daleko jesteś od takiego uznania a tym samym szansa na twoje wyleczenie jest minimalna. Nic to:) Tylko muł i osioł jest do końca konsekwentny.
                            * łatwo to obalić stwierdzeniem dziecka: lubię gdy tata jest na bani,bo jak jest trzeźwy, to wszystko zauważa,wtedy nie da się żyć.!
                            • vento_p Re: przedawkowanie terapii 29.06.17, 16:59
                              ha ha 1 i 3 to naprawdę ad meritum. Zawód mam medyczny, DDA istnieje dla psychoterapeutów- fajny rynek, pasuje prawie każdy ;) Piszę kiedy mam czas. Tylko pijak mógłby stwierdzić, że dziecko lubi jak ojciec jest pijany. Jak jest alkoholikiem a jak akurat nie będzie pił, to przyznasz, że trzeźwy nie jest. Daleko mu do normalności. Alkoholicy nie chcą widzieć strat jakie ponoszą ich rodziny, nie chcą ponosić odpowiedzialności za to ci robili bądź robią. Masz pojęcie człowieku, że tych lat, które pijak odbiera dzieciom nie odda nikt, że tak powiem cytując klasyka. Bezpieczeństwa, ciepła, miłości, normalności, braku wstydu. To tylko kilka rzeczy. Ale jak sam wiesz alkoholik traci w miarę picia zdolność do okazywania uczuć wyższych, pozostaje tylko chłam człowieka, bydlę goniące za flaszką
                              • solwer Re: przedawkowanie terapii 29.06.17, 22:22
                                vento_p 29.06.17, 16:59 napisała m.in....pozostaje tylko chłam człowieka, bydlę goniące za flaszką.
                                Tak! Masz rację. Jednak to nie bydlę a człowiek. A skoro człowiek, to może chcieć w przebłysku świadomości zerwać z dotychczasowym stanem. Tak zrobiła większość piszących na tym forum. Wielu z nich się to udało. Nie było łatwo. Może i ty spróbujesz?To naprawdę możliwe:).
                                Sądzę, że wyczerpaliśmy temat, którego ramy znacznie rozszerzyliśmy poza tematykę tego forum. Wiele spraw ,ledwo zaznaczonych ,warto by poruszyć i osiągnąć consensus. Może warto zaglądać do skrzynki?
                                • vento_p Re: przedawkowanie terapii 30.06.17, 05:14
                                  to nie człowiek. Skrzynki nie mam
                                  • solwer Re: przedawkowanie terapii 30.06.17, 06:17
                                    Wiem.Wiadomość raz za razem wracała jako niedostarczona.Trudno(:
                                  • solwer Re: przedawkowanie terapii 30.06.17, 22:18
                                    vento_p napisała: to nie człowiek
                                    Rozumiem.Sorki. Źle (nie do końca) odrobiłem lekcje.
                                  • solwer Re: przedawkowanie terapii 10.07.17, 22:09
                                    Masz już skrzynkę
                                    • solwer Re: przedawkowanie terapii 10.07.17, 22:10
                                      Znak zapytania wcięło:(
                                      • solwer Re: przedawkowanie terapii 11.07.17, 17:44
                                        Up
                                        • szacki Re: przedawkowanie terapii 14.07.17, 07:54
                                          Wielki antyspamer, wyłapywacz fałszywych proroków, wszechwiedzący i nieskazitelny solwer zanieczyścił mój wątek odchodami klawiaturowymi czyli jednym słowem nasrałi poszedł. Państwo wybaczą.
                                          • solwer Re: przedawkowanie terapii 14.07.17, 10:19
                                            Lubisz piosenki grający aktorze? Więc masz:) ..a jo mu na to na papiurecku,żyj se ze świnią mój świniorecku.
                                            Bye:)
                                            • szacki Re: przedawkowanie terapii 14.07.17, 10:42
                                              No chodź tu biedna podrzucona bestialsko świnko.
                                              Zadzwonimy do OTOZ Animals i opowiesz jak cie ta ludzka karykatura solwer potraktował. A oni już to na tych swoich papiureckach wsyściutko spiszą, i się mu do zada dobiorą hej!
    • szacki Re: przedawkowanie terapii 12.11.17, 22:17
      co to ma za znaczenie jaka? Jaka by nie była to jednak chodziłem. Do maja.,prawie pół roku bez wsparcia. Bez uzewnętrzniania sie. Bez pitolenia. Bez użalania sie nad sobą. Bez progresu. Wróciłem. Sex drug and rock and roll. widocznie jest mi to pisane. pozdro z przystanii czekolaowo bitośmietanowej. miekko jest.
      • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 11:10
        szacki napisal: "... widocznie jest mi to pisane."
        ________________________________________________.
        Statystycznie, kazdemu z nas - bez wyjatku - jest to pisane.
        A niektorzy z nas umieraja mlodo ale biologicznie zyja dalej...!
        A...
      • wolfbreslau Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 13:06
        tak naprawde, to jestes zły na siebie...bo prawda jest taka, ze nie pomoze zadne AN,AA,AW,A-costam ,zadna terapia, jesli nie mamy sily, determinacji, uleglosci, ( wpisz cokolwiek uznasz za wazne dla siebie ) by pomoc sobie samemu. sami to sobie zrobilismy i tylko sami z tego mozemy wyjsc. innej opcji nie ma. dlatego tylko niewielu z nas to sie udaje. proste jak drut. wszystkie te organizacje, wspolnoty, instytucje,sluza nam pomoca jak laska ślepemu....ale sama laska nas nigdzie nie zaprowadzi
        • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 13:30
          wolfbreslau napisal du szackiego: "....ale sama laska nas nigdzie nie zaprowadzi"
          _________________________________________________________________.
          Chyba, ze wreszcie zechcemy podeprzec sie taka "Laska", np. AN, AA, AW,...!
          A...
          • wolfbreslau Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 13:32
            tobie nie pomoglo august...
            • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 13:36
              wolfbreslau napisal (do A...): "tobie nie pomoglo august..."
              ________________________________________________________.
              Znasz mnie lepiej ode mnie. Mocno musze siedziec w twojej glowie...! :-)
              A...
              • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 13.11.17, 19:05
                szacki napisal: "... Sex drug and rock and roll. widocznie jest mi to pisane."
                ____________________________________________________________.
                wolfbreslau twierdzi, ze nie ma przeznaczenia, ale on mowi tylko "a", a ja
                dodam do tego "b"... - Przeznaczeniem twoim jest to, ze jestes uzalezniony,
                natomiast to co piszesz jest tylko twoim wlasnym zaprogramowaniem sie...!
                A...
              • wolfbreslau Re: przedawkowanie terapii 14.11.17, 09:39
                aaugustw napisał:


                > Znasz mnie lepiej ode mnie. Mocno musze siedziec w twojej glowie...! :-)
                > A...

                wystarczy poczytac co prezentujesz..a przy okazji uswiadom sobie ,ze slepym laska służy do poruszania sie, nie do podpierania. widac jednak Tobie wystarczylo , ześ sie na lasce oparł, stoisz oparty jak jełop i wydaje ci sie ,ze przemierzasz świat....a to bujda.
                Szacki sam tworzy wlasne "przeznaczenie" . kazdego dnia, minuty, jak my wszyscy. łączy nas jedno ,ze umrzemy tak czy siak. poza tym nic nas nie łączy jeślisami niepostanowimy by było inaczej. pozdrawiam i jade na rower
                • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 14.11.17, 13:25
                  wolfbreslau napisal (do A...): "wystarczy poczytac co prezentujesz.."
                  _______________________________________________________.
                  Poczytac to ty sobie mozesz, ale zrozumiec i tak tegonie potrafisz..!
                  A...
                  • wolfbreslau Re: przedawkowanie terapii 14.11.17, 13:28
                    aaugustw napisał:


                    > Poczytac to ty sobie mozesz, ale zrozumiec i tak tegonie potrafisz..!
                    > A...
                    >

                    tu nie ma nic do rozumienia...to widac jak na dłoni...lata swietlne odległe od aa i tzw trzezwosci dziela ciebie .
                    • aaugustw Re: przedawkowanie terapii 14.11.17, 13:41
                      wolfbreslau napisal: "Szacki sam tworzy wlasne "przeznaczenie" . kazdego dnia, minuty, jak my wszyscy..
                      ... slepym laska służy do poruszania sie, nie do podpierania"
                      ________________________________________.
                      A ty podpierasz sie Szackim i przeznaczeniem...!?
                      (z dwoch nieszczesc nie powstaje jedno szczescie)
                      A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka