Dodaj do ulubionych

okulary u 2,5 latka

29.03.04, 21:36
Szczerze mówiąc przyłamałam się dzisiaj, kiedy okulistka zleciła mojemu
synkowi noszenie okularów non-stop przez co najmniej pół roku.
Fakt, dziecku prawe oczko trochę ucieka i z tej to właśnie przyczyny
poszliśmy dziś do okulisty, ale, kurczę, nie sądziłam, ze od razu
okulary....i że aż w takim wymiarze czasu....
Wiem przeciez, ze zezowania nie da sie wyleczyc kroplami czy maścią, ale
spodziewałam się... no sama nie wiem czego, że to fizjologiczne, że minie,
żeby obserwować i się nie przejmować (tak było w 10 innych przypadkach).
Wiem, że okulary to nie koniec świata, ale....
Jakie ja mam kupić okularki dla takiego maluszka? Czy on w ogóle będzie
chciał w nich chodzić? Poza tym jak on je utrzyma na nosie skoro ciągle
skacze, przewraca się, biega, robi fikołki itp.?
Napiszcie cos o tym dziewczyny, których maluszki noszą okularki. Jakie macie
doświadczenia z tym związane, którymi mogłybyście sie podzielić? Co robić, a
czego unikać? Czym myć te okularki?
Dodam, że synek ma mieć 1,25 na obu oczkach.
pozdrawiam
maga
Obserwuj wątek
    • monikat1 Re: okulary u 2,5 latka 29.03.04, 23:48
      Moja córka zaczęła nosić okulary jak miała dwa lata i trzy m-ce, też byłam
      przerażona ale poszło jak po maśle. Bardzo się do tego przyczynili sąsiedzi,
      których lubi a oni bardzo się zachwycali, że takie ładne okulary, tak fajnie
      wygląda itd... Oczywiście trochę czasu minęło zanim zaczęła je nosić od rana do
      pójścia spać, ale dobre każde 20 minut parę razy dziennie.
      Okulary na pewno warto kupić droższe z flexami (tak się to chyba nazywa) -
      chodzi o to, żeby spręzynowały a nie łamały się przy nadmiernym rozgięciu - to
      na pewno się przyda!!! Ja reperowałam okulary juz po trzech dniach a potem
      systematycznie co miesiąc. Moja córka to żywe srebro !!! ale dzięki temu, że
      zainwestowaliśmy w dobre okulary (metalowe, były kilka razy lutowane) nosi
      wciąż te same (ma teraz 4 lata).
      Aha, i dla bezpieczeństwa koniecznie plastikowe szkła - szybko się rysują ale
      dzieciom innych podobno nie dają. My wymienialiśmy już ze dwa razy.
      Naprawdę nie taki diabeł straszny, powodzenia
      Monika
    • agnied Re: okulary u 2,5 latka 30.03.04, 08:06
      Witaj,
      Moja Martynka ma teraz 14 miesięcy i okularki nosi od pół roku.
      Zaakceptowała je od razu i wcale nie ściąga, nosi przez cały dzień, czasem się
      w nich nawet wyśpi ( po południu albo na spacerku).
      Lekarka mi radziła, żeby przyzwyczajać po troszkę, żeby się dziecko nie
      zniechęciło, i żeby starać się wyrobić nawyki, np. że na specer zakładamy
      buciki i okularki itp. Osobiście tego nie przećwiczyłam, bo nie było potrzeby.
      Co do oprawek my mamy gumowe, są leciutkie i giętkie, jak dotąd nie musiałam
      ich naprawiać, chociaż Martynka szaleje smile Mają taką gumkę łączącą zauszniki,
      dzięki czemu nie zsuwają się z noska.
      Nie martw się, im wcześniej zacznie nosić okularki tym większe szanse na
      wyleczenie smile
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • jola-zet Re: okulary u 2,5 latka 30.03.04, 12:20
      Taka wada i plusowe dioptrie są jak najbardziej do skorygowania u takiego
      malucha - gorzej jakby miał minusy. Plusy są "uleczalne".

      Chciałabym Cię za to zapytać gdzie byłaś u okulisty.
      Bo ja też się zastanawiam, co robić. Poszłam z córką do okulisty jak miała ok.
      1,5 roku - niby do specjalistów, bo w szpitalu na Niekłańskiej, W-wa. Lekarz
      pediatra nas skierowała, bo pani pielęgniarce się wydawało, że mojej córce
      nieznacznie leci jedno oczko - ja tego w ogóle nie widziałam i nie widzę.
      Jakież było moje zdziwienie, kiedy pani okulistka chciała, żeby moje dziecko
      pokazywało w jaki sposób ustawiona jest dłoń ludzka na planszy oddalonej na
      jakąś odległość.... Przecież takie dziecko jeszcze NIE WSPÓŁPRACUJE i NIE
      POTRAFI w ten sposób pokazywać rączek - nie wiem dlaczego pani okulistka tego
      nie rozumiała, przecież pracuje w szpitalu DLA DZIECI. A jak zbadała, czy
      mojemu dziecku nie leci oko ? - nijak - popatrzyła jej w oczy, przybliżała i
      oddalała jakąś zabawkę i na tej podstawie miała wystawić diagnozę ?! Do tej
      pory nie wiem, czy mojemu dziecku leci oko, bo ja nic takiego nie zauważam, ale
      może się mylę.... Wolałabym to sprawdzić. Może jest jakaś specjalistyczna
      aparatura, żeby to zbadać ?
      • maga102 Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 10:48
        Przykro mi bardzo, ale chyba Ci nie pomogę. Nie mieszkam w W-wie, a okulistka u
        której byłam choć niby jest najlepsza w naszym regionie to też niespecjalnie
        zbadała moje dziecko. Tezmam wątpliwości co do jej diagnozy i będę chciała ją
        (diagnozę)skonsultować jeszcze z komś innym.
    • winela Re: okulary u 2,5 latka 31.03.04, 21:10
      Głowa do góry! Nie jest tak źle jak ci się wydaje. Moja córeczka ma teraz 14
      miesięcy i nosi okularki już 2 miesiące. Kupiliśmy takie ze sprężynkami, żeby
      nie spadały (a i tak troszkę lecą, bo córek jest drobniutka wink), Też bałam się,
      że nie będzie chciała ich nosić, ale nie było tak źle (tata też nosi okulary),
      w ogóle jakoś nie przejeła się nimi zbytnio - po prostu je nosi, a jak je
      zabrudzi paluszkami albo jedzeniem to ściąga - mama ma umyć z znów założyć.
      Największy problem był ze znalezieniem odpowiedniej wielkości oprawek: polecam
      mniejszych optyków, ja zaczęłam od dużych firm (VisionExpres, L'optique...) i
      boleśnie się rozczarowałam. A szkła mamy plastikowe i utwardzone, bo bywa że
      lądują na podłodze razem z Agatką wink
      • ewik.z Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 00:26
        Fakt nie taki diabeł straszny.Moja córa nosi okulary od 2.5r.ż. i poszło
        bezboleśnie. Sama widać uznała że lepiej widzi bo chętnie je nosiła ( jej
        ukochana babcia też ma okulary i to był nasz wabik na początek ) My mamy szkła
        specjalne dla dzieci (chyba sie nazywają baby-sfery - nie pamiętam dokładnie) i
        mimo wielu lądowań na ziemii nigdy się nic nie stało ( a nie rysują się tak jak
        plastiki i są tańsze) Na oprawkę nie ma co żałować pieniędzy bo faktycznie te
        metalowe są na teleskopach , nie łamią się jak plastikowe. My od razu kupiliśmy
        bez tych zaokrąglonych zauszników i też się dobrze trzymały. Ważne jest też
        aby "nosek" nie był za szeroki, bo będą zjeżdżały i mimo regulacji będą się
        odciskały na nosie co z czasem boli (zwłaszcza latem jak jest ciepło)Tą oprawkę
        córa nosiła do 5 r.ż.Tak że nie jest to wydatek na rok a na dłużej.Powodzenia
        Ewa
        • maga102 Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 10:51
          Ewikuto z czego są te szkła? Ze szkła? Bo nam wszyscy polecają tylko i
          wyłącznie z plastiku, z tym, ze ze wzmocnieniem.
          My tez planujemy zakup metalowej oprawki i chyba bez zaokraglowych zauszników,
          bo ponoc bardzo odparzają uszka dziecka. Zastanawiam się nad łańcuszkiem do
          okularków. Czy spełni on swoje zadanie?
    • maga102 Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 10:40
      Kochane dziewczyny dzięki za słowa wsparcia.
      W tym momencie jesteśmy na etapie poszukiwań dobrych oprawek i orientowania się
      co do jakości i rodzajów szkieł.
      Ale cały czas mam jakies podświadome uczucie, że zbyt pochopnie zostały
      przepisane te okularki.
      Nie mogę powiedzieć złego słowa o okulistce, jest najlepsza u nas w mieście,
      leczą się u niej moi i mojego męża dziadkowie, ale....no własnie przepisała
      dziecku okularki na podstawie zwykłego badania tzn. przy zakrytym jednym oczku
      kazała dziecku z pewnej odległości mówić jaki to obrazek. A Filipek powiedział
      raptem dwa obrazki, bardzo sie stresował cała sytuacją i potem nic już nie
      mozna było z niego wyciągnąć.
      I na tej podstawie zostały dziecku przepisane szkła +1,25.
      Co więcej nie zaleciła np.zasłaniania dziecku jednego oczka na jakis czas, zeby
      zmusić do pracy drugie, tylko kazała przez pół roku non stop chodzić w
      okularkach.
      Najgorsze jest to, ze gdy te okularki nie będa odpowiednio dopasowane i dziecku
      się bedzie kręcić w głowie nic mi przecież nie powie.
      Dlatego cały czas mam watlipwości.
      I chyba skonsultuję te diagnozę z jeszcze jednym okulistą.
      maga
      • sylviakia Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 11:32
        a jeszcze jedno gdzy Krzyś miał 2 lata to dał sobie zrobić badanie komputerowe
        oczu ( ale aż okulistka się dziwiła że tak sie dało bo on taki mały).. spóbuj
        skonsultowąc się z kimś innym- jesli potwierdzi kup okularki i koniecznie załóż
        zaraz po tym gdy mały ma jeszcze atropinę w oczkach ( lepiej widzi - i nie
        zdejmuje) i od razu na cały dizeń noszenie kilka razy po 20 minut to bez
        sensu.. no chyba, ze mały będzie bardzo wlaczył...pozdrawiam jeszcze raz Sylwia
    • sylviakia Re: okulary u 2,5 latka 01.04.04, 11:29
      maga powiem ci jka moje dizecko było badane przed założeniem okularków: przez
      tydz kropiłam atropinę ( starszym dizeciom pow1,5 roku można u okulisgty przed
      badaniem) badaniem z takimi wskaźnikiami (pani dr świeciła czymś w oczka
      patrząć przez te wskaźniki na oczy) potem sprawdzenie zeza ( bo oczko
      uciekało). i doepiro po tym decyzja o okularkach... co pół roku kontrola i
      zmiana szkieł (bo jendak z tej nadwzorczności wyrastał) od prawie roku chodzi
      bez okularków- zeza nei ma czeka nas kontrola w najbliższym czasie... co do
      okularków to bezwzględnie tylko te z zausznikami zakręcanymi- uszy się nie
      odparzają a za to okulary nie spadają. Ważnąrzecza jest by co ok. pół roku
      okularkizmienić ( ew. co rok jesli głowa powoli rośnie). kupowanie okularków na
      3 lata nei ma sensu bo okularki źle dobrane więcej krzywdy wyrządzą niż
      pożytku...każde anwet najmniejsze skrzywienie oprawki musi być korygowane przez
      optyka bo wetgy szkła inaczej leżą i znowu moze być nie ten efekt co oczekujemy-
      to wszsytko wiem od naszej okulistki do której mam zaufanie... niejednokrotnie
      zauszniki uratowały okulary naszego synka ( wiercipięta jkich mało a miał
      tyllko 14,5 mies gdy zaczął je nosic) jeśli chcesz więcej to pisz :
      sylwia@megapolis.pl pozdrawiam
    • ewik.z Re: okulary u 2,5 latka 03.04.04, 13:49
      Hej! Ja też na początku nie mogłam się z tym pogodzić. Jak to ,moje dziecko i
      okulary??? Też sprawdzałam u innych okulistów (nawet w innym mieście)zwłaszcza
      że moja córcia miała od razu +2,5 i +3 dioptrie. Też przechodziliśmy przez
      zakrapianie oczka atropiną , potem zakrywaliśmy oko specjalną " przyssawką " do
      okularów. Teraz pozostała nam korekcja szkłami i specjalne ćwiczenia
      ortoptyczne. Co do oprawek z zakręconymi zausznikami nie mam wyrobionego
      zdania , bo my od razu kupiliśmy bez ( ale też córka miała 2.5 roku a nie 14 m-
      cy ) i nie zdażyło się żeby spadały . Jak coś było nie tak to optyk nam
      podregulowywał noski lub zauszniki, albo doginał leciutko samą oprawkę. Nie
      zgadzam się jednak z tym że okulary masz zmieniać co pół roku !!! Owszem należy
      zmieniać same szkła , bo buzia rośnie i zmienia się tzw.PD czyli rozstaw
      źrenic . I dlatego lekarz prowadzący dziecko decyduje o tym kiedy te szkła
      wymienić a nie jest regułą że co pół roku. Moja córka pierwsze szkła wymieniała
      już po 4 miesiącach bo tak jej się te wartości zmieniły a potem kolejne
      zmienialiśmy po dużo dłuższym okresie. Z ty że oprawka zostawała ta sama i
      służyła nam do niedawna ( czyli prawie 3 lata).Oczywiście jest to sprawa
      indywidualna, jak buzia rośnie ale na pewno nie musisz zmieniać oprawek co pół
      roku ! A co do szkieł to było to szkło a nie plastik bo plastiki odradził nam i
      okulista i sam optyk , ze względu na znaczne rysowanie się plastiku. ( Mógł
      tego nie mówić i skasować więcej i częściej , bo porysowane szkła trzeba
      koniecznie zmienić ,ale uczciwie nam to wytłumaczył ) Ja też chciałam plastiki -
      pewnie, w końcu są znacznie lżejsze od normalnego szkła. A dziś nie narzekam a
      córcia chodzi w okularach chętnie i sama po nie sięga. Przynajmniej nie wpada
      na wszystko co do tamtej pory jej się dwoiło. My zwiedziliśmy wielu optyków
      żeby znaleźć naprawdę funkcjonalne a przy tym ładnie wyglądające na bużce
      okularki - przecież to są dzieci i mają być urocze. Pozdrawiam
      • maga102 Re: okulary u 2,5 latka 07.04.04, 10:03
        Witam ponownie!
        Wracam do mojego wątku,bo problem istnieje nadali konsultacja u innego okulisty
        nie rozwiązała go.
        Otóż bylismy wczoraj u lekarza, okulista pomachał synkowi przed nosem
        długopisem, potem wziął go do odczytywania obrazków.
        Dziecko oczywiście nie chciało współpracować, zacięło się i nie powiedziało ani
        jednego obrazka.
        Więc okulista zapisał atropinę, kazał zakraplać 1 x dziennie przez 5 dni.
        Przy okazji dodał, ze atropina czesto uczula, powoduje drgawki i bezsenność i
        żeby zakraplać na dzień, nie na noc, bo w razie czego to łatwiej się
        skontaktować z lekarzem.
        No i mi ręce opadły po tej gadce o uczuleniu.....
        Poprzednia okulista stwierdziła wadę po zakropleniu dziecku oczu, no własnie
        nie pamietam jak te krople sie nazywają, też cos związanego z atropina, ale
        nazwa zaczynała sie na "T".
        Kropiliśmy dziecku 3 razy w odstępach 20-minutowych przed badaniem.
        Dziecko miało rozszerzone źrenice, ale już po jakiejś godzinie, może 2,
        zmniejszyły się.
        Czy to badanie było wiarygodne???
        Wczorajszy okulista stwierdził, że nie bardzo, że lepiej zapuszczac przez 5 dni
        atropinę.
        Ja znów boje sie jakis reakcji alergicznych......
        Ech...i kółko sie zamyka....
        Co robić?
        Wykupić zapisane poprzednio okulary?
        Czy zdecydowac sie na tą nieszczęsną (ponoć wycofywaną z uzytku)atropinę?

        maga
        • ewik.z Re: okulary u 2,5 latka 09.04.04, 23:20
          Hej! Te krople o których piszesz to prawdopodobnie Thropicamid - one mają za
          zadanie rozszerzyć źrenicę ale nie tak długo jak atropina ( ok.2godz po oko
          wraca do normy) Zakrapianie atropiną nie jest zbyt fajne dla dziecka , bo źle
          potem widzi ale nie jest aż tak źle, za to badanie jest wiarygodne. Co do
          powikłań.... Popatrz na jakąkolwiek ulotkę lekarstw, nawet dla dzieci i
          możliwości powikłań - az się włos jeży a fakt jest taki, że tylko bardzo
          nieliczni mają jakieś powikłania a napewno nie wszystkie na raz - lekarz MUSI
          Cię uprzedzić co się może wydarzyć. My też kropiliśmy i nie było źle.
          Powodzenia.
    • sylviakia Re: okulary u 2,5 latka 07.04.04, 11:55
      maga zakropl jesli poprzednio maluchowi nic nie było to teraz tez nic nie
      powinno sie dziać. JA np zawsze miałąm atropine kropioną przedz sammym badaniem
      ale gdy lekarka chciała dokładnie mi przebadać oczka to też sobie zakraplałam
      przez tydz... zakropl i patrz czy nic się nie dzieje i nastaw się na to że mały
      będzie mocno protestować (bo to nic miłego). Takie abdanie na pewno jest
      bardzije wiarygonde od poprzedniego (choć i tamto powinno wystarczyć). Mój
      synek przy pierwszym badaniu miał zakrapiane oczka przez tydz przy anstepnych
      wystarczyło 3 xco 20 minut przed wizyta... co do okularków to ja musiałąm
      zmieniac oprawki co pół roku ( raz mi sie udało co rok) bo synkowi szybko
      zmieniał się obwód główki i efekt był taki ,ze okularki po 7-8 mies zaczynały
      uciskac i przeszkadzac. do optyka skądinąd wiem, że z kolei za duze oprawki też
      swojej roli nie spełnią. wszystko to jest indywiudalna sprawa i każde dziecko
      jest inne. adaj znać co dalej...
      a jesli okulista po badaniu atropina wypisze okularki to jak najszybcije je
      zrealizuj dzieci po atropinie lepiej i w zasadzie bezboleśnie przyzwyczajają
      się do okularków (bo lepiej widzą a oczka dlaej pod działaniem atropiny)- tak
      mi doradziła okulistka. skad jesteś?
      pozdrawiam Sylwia
    • kika31 Re: okulary u 2,5 latka 07.04.04, 22:10
      Nam u mojej prawie 3-latki od razu okulistka zakropliła oczki. Wyszło na jednym
      +1, na drugim +5. Mamy juz okularki, ale ja do tej pory nie wyzbyłam się obaw
      czy badanie było prawidłowe.
      Przy tak dużej wadzie +5 mała chyba nie powinna widzieć na to oczko. A ona przy
      zakrytym zdrowszym oczku widzi centymetrowe literki z odległości 20cm.
      Co o tym myślicie???????????
      Same okularki przeszły u nas bez bólu. Z początku byłe lekkie protesty "ja nic
      nie widze", ale teraz jest OK. Gorzej z zakrywaniem zdrowszego oczka, ale i to
      jest w stanie znieść.
      • maga102 Re: okulary u 2,5 latka 07.04.04, 23:34
        Nic Ci konkretnego nie napiszę, bo jak widzisz sama mam wiele wątpliwości co do
        sposobu okreslania wady wzroku. Tez próbowałąm robić sama testy w domu i
        dziecko w zasadzie widzi wszytsko to co ja widzę (a nie mam żadnych wad, póki
        co).
        I powiem Wam dziewczyny, że chyba stchórzę i nie dam dziecku tej atropiny.
        Wykupię okularki na podstawie poprzedniego badania i zobaczymy co będzie dalej.
        Nie jest to jeszcze ostateczna decyzja, ale zaczynamy sie do niej przychylac
        coraz bardziej....

        maga
    • ankus2 Re: okulary u 2,5 latka 11.04.04, 22:37
      Witaj. My również przechodzimy ten sam problem. Nasza córcia ma 16 m-cy , oczko
      jej ucieka, badanie wykryło wadę +4. Okulista przepisał najpierw receptę na
      okulary +2,75 żeby sie łatwiej przystosowała. Dość długo wybieraliśmy ramki,
      córka ma b. drobną twarz. Ostatecznie skończyło się na metalowych ze specjalnym
      noskiem i dodatkowo nakładanymi na okulary zausznikami żeby się trzymały jak
      trzeba. Okulary odebraliśmy 09.kwietnia i teraz leżą sobie bo córka zaczęła
      ostro protestować. Sama nosze okulary, ale szczerze mówiąc nie mam pomysłu jak
      ja do nich przekonywać?
      Dziwne w tym wszystkim jest to, że córcia bez okularów widzi nawet wróbelka
      który sobie przelatuje nad nami, a w okularach nie dostrzega psa rasy Doberman,
      idącego sobie naprawdę niedaleko nas. Czy potrzebuje więcej czasu by sie
      przyzwyczaić do nowego spojrzenia na swiat? Czy dopiero okulary o mocy +4 dadzą
      jej wyraźny obraz? Co do wyników badania nie mam żadnych wątpliwości, martwie
      sie jednak że mała nie da się przekonać do noszenia okularów.
      Poradźcie jak sobie poradzić????
      Anka.
      • maga102 Jutro odbieram okulary od optyka... 13.04.04, 10:56
        ...więc problem z chceniem/niechceniem noszenia jeszcze przede mną.
        Ale od poczatku.
        Stchórzyłam przed tą nieszczęsną atropiną i tuz przed świętami udalismy się do
        optyka, wybulilismy 300 zł i jutro odbieramy okularki. Nie wiem co o tym
        sądzic, ale wszysscy optycy u których bylimy odradzali nam kupno oprawek z
        długimi zausznikami, bo dziecko i tak zdziera sobie okulary więc to się nie
        przyda. Ponoc bardziej zauszniki sprawdzają się u starszych dzieci, które juz
        wiedza,ze się nie ściąga, ale biegają, przewracają się, więc ryzyko zsunięcia
        się nadal istnieje. Wszyscy nam też odradzili sznureczek do okularków, bo
        dziecko będzie je nosić na szyi a nie na oczach.
        Nie wiem....nie wiem....
        Zobaczymy jutro. Na razie zwracamy uwagę synka na wszystkich chodzacych w
        okularach, głównie na dziecki (tych,jak na złość jak jak na lekarstwo).
        Synek póki co przytakuje i deklaruje wielka chęć noszenia okularków,ale same
        wiecie jak to jest........
        Cały czas martwi mnie sprawa, że są one źle dobrane i że synek nie będzie ich
        chciał nosić, bo będzie mu się kręciło w głowie.

        Ankus-nie znam się na okularach i wadach wzroku, ale wydaje mi się, że nie
        mozna dziecku dawać mniejszych dioptrii niż to wyszło w badaniu. Skoro jest,
        nazwijmy to "ubytek wzroku" +4 to takie trzeba dać szkła, zeby ten ubytek
        zniwelować. Takie myślenie wydaje mi się logiczne, ale, oczywiście, nie-logika
        jest tu też możliwa.

        maga
    • eszulczewska Okulista w Poznaniu??? 13.04.04, 11:42
      Może ktoś z Was jest z Poznania i może polecić jakiegoś okulistę dziecięcego?

      Ewa
    • sylviakia Re: okulary u 2,5 latka 14.04.04, 11:18
      znowu namącę ...
      mój syn miał w wieku 13 mies. wade bodajzę +3 a okularki dostał +1,5 bo w
      pewnym wieku + są nromalne a w obu oczach miał tyle samo ( a moze to było +2,5?)
      okularki odstał na zez i dlatego +1,5 na jedno an drugie +1,25 i ta różnica
      zawsze była zachowana do jesieni okualrków nie nosi...i jest dobrze - zabaczymy
      co w wakacje powie okulistka po badaniu... mały widzi dobrze oczko nie ucieka...
      co do porawek to nam polecono kupic właśnie z zausznikami (takie zawijane) -
      wtedy dziecku trudniej je zdjąć i szybciej się przywyczaja)
      co do tych szkieł +4 to ja bym to ew. skonsultowała z innym okulistą bo mi się
      wydaja za mocne ale np moejej koelżanki córcia na wejście dostała +5 (a wadę
      miała +5,5) ale miałą wtedy juz 4 lata więc nie powinna mieć tak dużych
      plusów... zawsze szkła w okularach można zmienić . mi sie wydają za mocne ale
      ja laik jestem. sprawdź u innego okulisty.
      a mójsyn okularków wogóle nie ściągał nie wiem - kwestia dobrego dobrania
      szkieł czy wkładania zaraz po atropinie?
      pozdrawim sylwia
    • maga102 Pierwszy dzień w okularkach... 14.04.04, 23:08
      a własciwie popołudnie, bo odebralisdmy je dopiero po pracy. Dziecko o dziwo
      tak bardzo ich nie zdziera, co nie znaczy, oczywiście, że chodzi w nich cały
      czas. Na razie to jest na tej zasadzie: "mamo fifi chce cukierka" "oczywiście,
      ale jak pochodzisz troszkę w okularkach". I dziecko TROSZKĘ chodzi, nie dłużej.
      Wiem, że jest to srednio pedagogiczne, ale to tylko na początek.
      Po paru godzinach posiadania okularków juz zaczynam zauważać ich wady i błędy
      jakie popełniliśmy przy zakupie.
      Miała rację okulistka-oprawki powinny byc z długimi zausznikami, dziecku
      trudniej byłoby je ściagnać i tym samym szybciej by sie do nich przyzwyczaiło.
      Druga rzecz-okularki dziecku lekko się zsuwaja na nosku jak w nich chodzi i
      Filipek ciagle podpycha je do góry.
      Czy tak ma być? Czy ma za duży rozstaw "nosków"?
      I jeszcze odnośnie tych zauszników: czy mozna do normalnych oprawek je dorobić
      czy trzeba zmieniać oprawki?
      Dalej nie wiem czy szkła są dobrze dobrane-dziecko tak samo zachowuje się w
      okularkach jak i bez nich.

      maga
      • sylviakia Re: Pierwszy dzień w okularkach... 15.04.04, 11:24
        maga dopowiadam: można dobry optyk dorobi ci zauszniki (a raczej przełoży z
        innych) mi cos takiego zaporponował gdy swego czasu nie miał odpowiednich dla
        synka wielkościowo z zausznikami (lae za 2 dni przywiózł specjalnie z
        hurtowni). co do nosków to okularki nie powinny spadać z noska znaczy to, ze są
        źle dopasowane koniecznie do optyka by na miejscu poprawił. w ogóle dziwię się,
        ze tak długo czekałaś na realizacje okularków ( u mnie mała mieścina a okulary
        są w ciągu 4-6 godzin) u moejj may też mała mieścina w ciągu godziny... spróbuj
        synka namóić na dłuższe noszenie- tylko wtedy będzie rezultat.. pozdrawiam
        Sylwia
        • maga102 Re: Pierwszy dzień w okularkach... 15.04.04, 14:42
          Sylviakia serdecznie dziekuję za odpowiedź. Masz rację, ze długo czekałam,
          ponoć nie mieli takich szkieł jakie mi były potrzebne +1,25 - chyba nie są to
          jakies nietypowe szkła. Podjedziemy w takim razie jeszcze dzis do optyka, niech
          dziecku dognie te noski i zapytam o zauszniki.
          A dzisiaj z samego rana totalna porażka jesli chodzi o zachęcanie dziecka do
          noszenia okularków. Załozylismy je małemu rano, zawieźlismy do babci, a babcia
          zamaist pochwalić, że ładnie wyglada wpadła w rozpacz: "olaboga, biedne dziecko
          musi chodzić w okularach".
          No po prostu załamka.........
          Filipek jak to usłyszał to wiadomo jak się zachował: zdarł okularki z mocnym
          postanowieniem, że juz ich więcej nie nałoży.
          Ufff..... i znów przed nami przekonywanie go, że ładnie wygląda i że dużo osób
          chodzi w okularach.
          Jutro jedzie do drugiech dziadków, którzy zostali dokładnie poinstruowani przez
          nas, że mają go powitać w swoich okularach na nosach i z okrzykami zachwytu jak
          pieknie dziecko wygląda.

          maga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka