Dodaj do ulubionych

Wymioty, biegunka, co robic?

04.04.04, 15:42
Moj 11-miesieczny synek w nocy zaczal strasznie wymiotowac, w sumie cala noc
na nogach, od rana doszla ostra biegunka. Nie ma temperatury ani brzuszek
wyraznie nie dokucza, ale ja sie martwic zaczynam. Probuje dawac mu jak
najwiecej picia ale on nie chce, z jedzeniem ciut lepiej, ale zaraz wymiotuje
( dalam mu marchwianke i zjadl, ale utrzymal z 5 minut). Dalam mu tez jagodki
suszone, ale nie pomogly na biegunke. Jakos czas temu od lekarza dostalam
roztwor na biegunke ale jest tak ochydny ze nie ma mowy zeby maly wypil.
Troche juz sie denerwuje, ale wszedzie gdzie nie sprawdze jest zeby odczekac
36 godz z wizyta u lekarza, a na razie minelo 15 godzin...

Podpowiedzcie mi cos , prosze....

Kinga
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: Wymioty, biegunka, co robic? 04.04.04, 16:07
      Pojenie dziecka jest konieczne!Jedzenie nie.Inaczej może dojść do odwodnienia
      (sprawdzaj czy ciemiączko się nie zapada i czy po chwyceniu skórki na brzuszku
      w dwa palce wraca do stanu wyjściowego).Nie wiem co podajesz dziecku,ale można
      smectę na zatrzymanie biegunki,i gastrolit małymi łyczkami,ale często na
      uzupełnienie elektrolitów.Jeśli taki stan będzie dalej się utrzymywał nie
      czekaj z wizytą u lekarza.
    • anek.anek Re: Wymioty, biegunka, co robic? 04.04.04, 17:03
      Powody mogą być różne, choćby "rota wirus".
      Pierwszy raz słyszę, żeby trzeba było czekać 36 h z wizytą u lekarza z małym
      dzieckiem.
      radzę:
      1/ podawaj bardzo dużo picia, ale wyelinunuj "surowe" soki, najlepiej woda, lub
      sok przegotowany, ew jakieś herbatki jeśli maluch je pije. Napoje podawaj
      często tyle ile sięda. Możesz kupić strzykawkę i po kropelce wpuszczać
      maluchowi głęboko do buzi. Albo podawaj na łyżeczce.
      2/ kup smectę , możesz też od razu kupić lakcid. Podaj tyle smecty ile się da,
      możesz ją rozpuścić w soku, mleczku (żeby dziecko oszukać, bo mój synek np.
      smecty normalnie nie toleruje). Podaj też 1 ampułkę lakcidu na dzień (to są
      baterie pomagające regulowanie procesów trawiennych i ogólną harmonię
      naturalnej flory bakteryjnej człowieka - nie zatrzymują biegunki)
      3/ z jedzeia na razie możesz zrezygnować. Możesz podać klieik ryżowy na wodzie -
      jest wysoko energetyczny i bezpieczny jeśli chodzi o wszelkego rodzaju kłopoty
      z brzuszkiem
      4/ NOTUJ wszystkie kupy i wymioty dziecka oraz dokładnie ilość płynów, które
      wypiło (dlatego łatwiej podawać w strzykawce, bo od razu widzisz ile ml
      wypiło). o te ilości zapyta lekraz, jeśli okaże się, że będzie konieczna jego
      konsultacja.
      5/ jeśli torsje i biegunka nie ustapią w przeciągu kilku godzin, pojechałabym z
      dzieckiem nawet do szpitala, albo zadzwoń do lekarza i zapytaj co robić. Ważne
      jest żebyś wiedziała ile razy się maluch wypróżnił i ile przyjął płynów.
      podejrzewam, że wszpitalu jego normę nawadniającą ustalono by na ok. 1 ltr na
      dobę. Jeśli kup i wymiotów jest więcej niż 6 -7 dziennie, to powinnaś
      skonsultować sięz lekarzem. Niewykluczone, że trzeba będzie zrobić badanie
      kału. Niewykluczone też że skieruje cię do szpitala, jeśli uzna, że dziecko za
      mało dostało płynów, co grozi odwodnieniem! W szpitalu zostanie podłączony do
      kroplówki z 'nawadniaczem" i nie będzie problemu, żę wszystko co udało ci się
      wmusić mu do picia, dziecko zwymiotuje.
      zdrowia życzę
    • kingaolsz Re: Wymioty, biegunka, co robic? 04.04.04, 21:51
      No to pisze co i jak.
      Od 6-ciu godzin nic sie nie dzialo ( nie wymiotowal, ani nie "kupkal"), ale nie
      bardzo tez chcial cos przyjmowac, staralam sie jak najwiecej wody w
      niego "wlewac" ale byl oporny. Na wieczor zjadl kleik ryzowy i poszedl spac.
      Zabacze jaka bedzie noc, bo jesli cos bedzie sie dzialo to jutro uderze do
      lekarza. Co do roznic w podejsciu ( i czasie jaki mam odczekac) to pochodza z
      tad ze mieszkam poza Polska i inaczej to wyglada tu.
      Jednak dziekuje za rady bardzo mocno i przyznam sie ze jak poszperalam troche
      to ten rotawirus ( czy jak to sie nazywa) troche mnie przeraza, moze dlatego ze
      objawy by pasowaly. Jednak na razie sproboje jeszcze malego przez sen napoic i
      zabacze jak przezyjemy noc.

      Pozdrawiam
      Kinga
      • anek.anek Re: Wymioty, biegunka, co robic? 05.04.04, 13:52
        No tak, kiedy mój maluch złapał rota wirusa, to też się przeraziła, bo tata
        synka na podstawie informacji z internetu powiedział, że rocznie umiera kilka
        tysicy dzieci na to choróbsko. Generalnie sam rota wirus nie jest groźny,
        dzieciaki umierają z powodu odwodnienia organizmu (mała waga, więc bardzo o to
        łatwo). Dlatego tak ważne jest nawadnianie dziecka.
        Napisz jak się mały czuje, chyba, że nie masz siły i sama padłaś ofiarą choroby
        (tak było u nas, po dziecku zachorował mąż, który zniósł to duzo dłużej i
        gorzej od synka, a później ja)smile)))
        • kingaolsz Re: Wymioty, biegunka, co robic? 05.04.04, 14:25
          Hej Dziewczyny!!!
          No wiec noc przeszla spokojnie, maly wypil przez sen cala butelke wody, rano
          wypil mleko i spal dluzej nawet niz zwykle ( pewnie z wycienczenia). I w sumie
          liczylam na to ze moze skoro wczorajsze popoludnie i noc byly OK to bedzie
          spoko, ale niestety nasilila sie biegunka rano ( juz nie wymiotuje). A w
          miedzyczasie i ja "zalapalam" wszystko ( skoro anek.anek tez to znaczy ze
          prawdopodobne podobna sprawa, czyli wirus).
          Do lekarza nie bylo co dzwonic bo jest jak jest i to nie ma sensu sad ale
          zadzwonilam na taka goraca linie sluzby zdrowia ( NHS Direct) i tam mi pani
          powiedziala, ze w sumie moge sie wybrac do lekarza, ale jesli to jest zatrucie,
          czy wirus ( po moich objawach na wirusa stawialysmy) to mam poprostu malemu
          dawac wode i nawet lekarz nic wiecej mi nie pomoze, nic innego nie da. Wiec
          doszlam do wniosku, ze skoro i tak niewiele moga zrobic, to ja w domu moge
          sama "nawadniac" malego zamiast meczyc i jego i siebie podroza do szpitala i
          pobytem tam. Oczywiscie jesli maly bedzie mial oznaki odwodnienia to mam wezwac
          lekarza, ale na razie nie ma, poza tym maz mi ma przywiezc tzw. rehydration
          solution ( jakies sole mineralne i glukoza), ktore nalezy podawac zeby
          zapobiegac odwodnieniu.
          Takze jestem troszke spokojniejsza teraz, aczkolwiek sama sie czuje podle sad
          Jesli cos sie zmieni dam znac.

          Pozdr i dziekuje za troske
          Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka