kingaolsz
04.04.04, 15:42
Moj 11-miesieczny synek w nocy zaczal strasznie wymiotowac, w sumie cala noc
na nogach, od rana doszla ostra biegunka. Nie ma temperatury ani brzuszek
wyraznie nie dokucza, ale ja sie martwic zaczynam. Probuje dawac mu jak
najwiecej picia ale on nie chce, z jedzeniem ciut lepiej, ale zaraz wymiotuje
( dalam mu marchwianke i zjadl, ale utrzymal z 5 minut). Dalam mu tez jagodki
suszone, ale nie pomogly na biegunke. Jakos czas temu od lekarza dostalam
roztwor na biegunke ale jest tak ochydny ze nie ma mowy zeby maly wypil.
Troche juz sie denerwuje, ale wszedzie gdzie nie sprawdze jest zeby odczekac
36 godz z wizyta u lekarza, a na razie minelo 15 godzin...
Podpowiedzcie mi cos , prosze....
Kinga