aniadawid1 20.03.11, 11:46 ...ortodontyczny ruchomy. Jakie efekty i po jakim czasie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hellulah Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 17:05 To jest pytanie do ortodonty Skala efektów, tempo zmian - to wszystko zależy od typu wady, typu aparatu, no i oczywiście zależy przede wszystkim od obowiązkowości w noszeniu. Ale tak ogólnie i jako laik, nie wiedząc, jaka wada, w jakim wieku, czy u chłopca czy u dziewczynki (wbrew pozorom, jak mi wyjaśniano, to plus wiek mają przełożenie na tempo kształtowania się żuchwy i szczęki) - to co ja Tobie mądrego powiem ? Moje jest weteranem bo pierwszy ruchomy był w wieku ok. 3.5 lat; nosiło ruchome przez chyba cztery czy pięć lat, potem i tak wszedł stały, najpierw górny łuk, potem (teraz od roku) dolny, efekty były ogromne, ale też wszystkie te elementy (zęby - wymiana mleczaków na stałe, wzrost kości twarzy) rosły i zmieniały się razem z dzieckiem i dlatego w przypadku akurat "naszych" problemów trzeba było leczenie kontynuować (stały nosi ponad trzy lata, ale że nie ma jeszcze wszystkich stałych, zapowiada się kolejny rok; efekty są doskonałe). Ale znam też młodego dorosłego, który przez trzy lata ruchomym poprawił wadę (tak do dwudziestki) i to wystarczyło. Popytaj ortodonty. Dobry powinien klarownie wyjaśnić, jakie są prognozy. Nam polecono na pewnym etapie stały, jako o wiele efektywniejszy - ale to kwestia indywidualnej diagnozy. Odpowiedz Link Zgłoś
anetaa Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 17:14 i tak skonczysz na stałym, jak wszystkie znajome mi dzieciaki - jak dla mnie to tylko naciaganie kasy Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 17:29 Moja córa miała/nosiła/dbała = efekt zerowy. Teraz ma stały i po pół roku widać rewelacyjne efekty. Dzisiaj wiem, że nie męczyłabym ją żadnymi półśrodkami, tylko czekała do odpowiedniego wieku i zakładała stały. Wg. mnie szkoda kasy i męczenia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 17:33 Zależy jaka wada i czy się nosi. Jak się nie nosi to na efekty nie ma co liczyć. U nas są efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
anetaa Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 17:48 porozmawiamy jak przyjdzie pora aparatu stałego Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:02 Ja się nie chce kłócić Efekty są i to się liczy. Leczenie aparatem stałym odbywa się u starszych dzieci. Ja wolałam nie czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
anetaa Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:17 ale syn mojej kolezanki nie miał tragicznej wady, nosił aparat upierdliwie sumiennie ale i tak nosi stały - twoje dziecko ma juz zeby stałe? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:23 Ma. O ile wiem ten typ wady zgryzu powinien być wcześnie leczony (aparat zakładany w wieku siedmiu lat). Mi naprawdę nie będzie przeszkadzało jak okaże się, że mimo wszystko aparat stały będzie konieczny. Nie chce jednak obudzić się z ręką w nocniku. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:44 My też mieliśmy opcję "czekać na stały", ale na szczęście podpowiedziano nam też, żeby leczyć od zaraz. Dzięki temu do dopuściliśmy do nawet najmniejszych uszkodzeń uzębienia (możliwe, gdy zęby się nieprawidłowo ścierają, czy na siebie zachodzą), zostały też z czasów ruchomego trwałe efekty (w ustawieniu żuchwy i szczęki). Obecnie stały (założony zresztą z powodzeniem na zęby mieszane, gdzieś koło 9-go roku życia o ile dobrze rachuję) leczy/zapobiega już jakby innym problemom. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 19:28 ale inne dzieci nie są jak Syn-Mojej-Koleżanki, każda wada jest inna, i, że Syn-Mojej-Koleżanki nosi stały, nie oznacza, że jest to jedyna słuszna metoda leczenia wady. O ile wiem, aparaty można dostać na NFZ, więc nie wiem o jakim wyciąganiu kasy mówisz. Ja miałam ruchomy, stałego nie nosiłam, a zęby mam równiutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
micha11 Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 21.03.11, 02:56 Nosiłam ruchomy jako dziecko i nastolatka, około 10 lat, efekty były świetne, a ja bardzo systematyczna i obowiązkowa.Lekarz był zachwycony.Nosiłam też długo dla utrwalenia, wreszcie zdjęłam ,było pięknie do czasu aż zaczęły mi wychodzić zęby mądrości. Nie miały gdzie się zmieścić i zęby znowu zaczęły się wykrzywiać. Mojemu dziecku założę tylko i wyłącznie stały jak będzie miało wszystkie zęby. Naprawdę szkoda pieniędzy, zachodu, tych wszystkich kontroli, bólu jeżeli wciąż wyrastają nowe zęby i stan posiadania w paszczy cały czas się zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 21.03.11, 09:42 > Mojemu dziecku założę tylko i wyłącznie stały jak będzie miało wszystkie zę > by. To chcesz zakładać dopiero, gdy dziecku wyjdą zęby mądrości? - tak koło 30-tki? wtedy uwierz mi daleko za późno na rozbudowanie kości twarzy. Żeby wszystkie kolejne stałe mogły bezpiecznie się wykluć, muszą mieć odpowiednie miejsce. Dlatego potrzebny bywa aparat. Inaczej kolejne zęby mogą rosnąć sobie w poprzek, pod innymi, kruszyć się albo nieprawidłowo ścierać (przy jedzeniu oraz przy myciu). Można to poprawiać po czasie, ale można temu zapobiec. Dodam, że to mit, że nie zakłada się aparatu stałego na zęby mieszane (część stałych a część mlecznych plus przerwy). Otóż zakłada się z powodzeniem. Czy zresztą stały czy ruchomy, byłaś być może źle prowadzona, ustawiano zęby bez "rozwinięcia" odpowiednio szczęki i żuchwy, albo zmiany po wyrośnięciu zębów mądrości okazały się zbyt duże. Ortodoncja to wymagająca dziedzina - trzeba i fachowej wiedzy, i zdolności manualnych, i doświadczenia. A gwarancji nikt i tak nigdy nie da - to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
coright Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:17 O dziecku sie nie wypowiem, ale z wlasnego doswiadczenia owszem, wiem cos nie-cos . Od 7 do 12 roku zycia rodzice chodzili ze mna po ortodontach, mialam ruchomy aparat, ktory nosilam non-stop, z przerwa na szkole i posilki. Nawet na podworko wychodzilam w aparacie. Efekt - praktycznie zerowy, kasa w bloto. W wieku 13 lat na rok zalozyli mi aparat staly (gora i dol) - efekt spektakularny, warto bylo sie przemeczyc!!! Fakt, nawet wtedy (ponad 10 lat temu, w Warszawie) byla to droga impreza: 1300zl za gore, 900zl za dol, plus wizyty przez rok po 100zl miesiecznie, no i aparat ruchomy "nocny", utrwalajacy efekt (nie pamietam ile nosilam) okolo 300zl. Ogolnie ruchomy aparat ma sens, gdy wada jest stosunkowo mala. Ale jesli jest sporo do naprawy, to szkoda czasu i kasy na to, lepiej zainwestowac w staly. Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 Re: pytanie do mam których dzieci mają/miały apar 20.03.11, 18:50 było o tym na SD całkiem niedawno. u nas efekty super - nosi ok półtora roku. teraz mamy wymianę na nowy, bo w starym przekręciłyśmy już srubę. we wtorek odbieramy już nowiutki. jak porównałyśmy wyciski : teraźniejszy i ten stary to ciężko uwierzyć, że to szczęka tej samej dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 mamy refundowany z NFZ-bezpłatny w 100%! 20.03.11, 18:56 prawdopodobnie obejdzie się u nas bez stałego aparatu mojej koleżanki syn - dziś 15 lat- nosił tylko ruchomy i stałego już nie będzie miał bo wystarczył ten pierwszy. moja kumpela ze studiów- tylko ruchomy jako dziecko- stały nigdy nie był już potrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 i jeszcze jedno 20.03.11, 19:06 bo doczytałam posty. ja jako dziecko - ruchomy - cały czas wciskany pod poduszkę, rodzice nie upilnowali, efekty oczywiście marne. na studiach założyłam stały i... niestety w tym wieku już pewnych rzeczy nie przeskoczysz i tak, żeby go w ogóle założyć musiałam wyrwać 7 zębów! zdrowych! bo sie nie mieściły. moja córka ma tą samą wadę co ja i tu jest walka o to, zeby uniknęła rwania zębów. póki co, tak jak wcześniej pisałam efekty są super, wychodzące zęby stałe mają miejsce bo jest aparat i tyle. jeżeli nawet będzie musiała skorygować coś stałym aparatem to już wiem, że obejdzie się bez wyrywania zębów, ale podkreślam znowu, tylko dzięki temu, że ma ruchomy Odpowiedz Link Zgłoś
anetaa Re: i jeszcze jedno 20.03.11, 19:15 aparat staly najlepiej zalozyc u dziecka zanim przestanie rosnąc wtedy mozna (jezeli istnieje taka koniecznosc) "rozciągnąc" łuk zębowy tak ze robi sie miejsce dla rosnących zebow. Zakładanie aparatu u osoby dorosłej jest zwiazane z pewnymi juz niestety ograniczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: i jeszcze jedno 20.03.11, 19:33 Nadal chciałabym podkreślić, że każda wada jest sprawą indywidualną. Nie na reguły (z punktu widzenia laika, który nie potrafi porównywać opisów zdjęć i tak dalej). olifra masz wielką rację, nawet jeśli stałym się poprawia czy kontynuuje leczenie, dobrze dobrany ruchomy daje solidne podstawy. Ale skoro o usuwaniu zębów, to przypomina mi się inna sprawa - wybór dobrego lekarza. Mojej córce nie usunięto ani jednego, a już dziewczynce z rodziny z bardzo podobnymi problemami (cóż, pokrewieństwo) inna ortodontka kazała usunąć cztery. Obie nosiły ruchomy przed założeniem stałego, choć nasza faktycznie bardziej regulaminowo. Być może wady były jednak na tyle różne, że u tamtej inaczej się nie dało (bo właśnie mniej skutecznie nosiła ruchomy), ale jednak - nasza ortodontka za punkt honoru uważa tak prowadzić leczenie, żeby nie usuwać zdrowych zębów, a tamta uważała, że to nic takiego, tylko przyspieszy leczenie. Gdy opowiadałam mamie tamtej dziewczynki o planach naszej ortodontki, zostałam obśmiana, no bo tak się nie da. No ale mija czas, tak się dało, zęby ocalone, wszystko idzie zgodnie z planem Dlatego zawsze warto szukać ortodonty, który nie idzie na skróty i przynajmniej próbuje ratować zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
ika_pop Re: i jeszcze jedno 20.03.11, 19:47 jestem protetykiem i wykonuję aparaty ruchome już ok 8 lat i z doświadczenia wiem że takim ruchomym można dużo poprawić i w większości przypadków stały aparat nie jest potrzebny, do 12 roku życia przysługuje każdemu dziecku aparat ruchomy w ramach NFZ. ważne jest aby taki aparat ruchomy nosić po wyprostowaniu zębów w celu ustabilizowania zgryzu przez ok 6mcy w przeciwnym razie skutki noszenia mogą być gorsze niż przed leczeniem. no ale to wszystko zależy od wady zgryzu a nawet u takich osób ok 30-stki można poprawić zgryz aparatem ruchomym Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 Re: i jeszcze jedno 20.03.11, 20:00 tak, ponieważ każda wada jest inna opisuje przypadek swój i córki. moja znajoma dentystka powiedziała mi kiedyś, że szkoda czasu na ruchomy aparat jak powiedziałm jej, że córce zakładam. dzisiaj nie może uwierzyć...całe szczęście, że jej nie posłuchałam. a co do usuwania moich zębów: tu też zależy od wady, przy takiej drobnej buzi jaką ja mam i dosyć "dużych" zębach opcji innej nie było - opinia nie tylko jednego ortodonty. gdyby to miał być usuwany tylko 1-2 zęby to można się zastanawiać, ale u mnie trzeba było 7 usunąć, tym bardziej u dorosłej osoby, stały aparat tak szczęki nie "rozciągnie". ortodonta mi powiedziała: jeśli nie usuniemy zębów leczenia się nie podejmę... nikt się nie podjął no ale cóż, dzisiaj śmieję się pełną gębą niczym Julia Roberts i dentysty przestałam się bać po takim doświadczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: i jeszcze jedno 20.03.11, 20:32 Gdy nasz córka była malutka, byliśmy na konsultacjach w Akademii Medycznej i tam nam powiedziano, żeby w ogóle odpuścić i zacząć leczyć w wieku lat nastu. Ale inni ortodonci oraz dentystka-pedodonta radzili jednak zacząć korygować od zaraz. I bądź tu mądry Uznaliśmy, że noszenie nie może zaszkodzić, najwyżej będzie upierdliwe i kosztowne, a nienoszenie może zaszkodzić przez zaniechanie. I hmm w Akademii była mowa o tym "darmowym" aparacie na Fundusz... na zasadzie, skoro jeden, to w lepszym okresie (intensywnego wzrostu). No i na tej zasadzie według mnie warto dobrze skonsultować ewentualne usuwanie, bo co się wyrwie, w naturalny sposób nie odrośnie. Oczywiście nie wątpię, że czasami naprawdę nie uniknie się także i wyrywania "zbędnych" zębów, tu trzeba już zaufać lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś