Dodaj do ulubionych

"R" wymawiane gardłowo

13.04.11, 09:50
kurcze,
sama nie wiem co z tym robić. Tzn chodzimy z córą - obecnie 5 lat - do logopedy.
dostajemy ćwieczenia i staram się regularnie ćwiczyć. Ale przez ostatnie pół roku wada się pogłębiła. Tzn pół roku temu córa mówiła tylko "L" a czasami się zdażyło zniekształcić w to gardłowe R, teraz praktycznie wszędzie zniekształca.
Problem wynika z przykrótkiego wędzidełka, które już było przycinane w szpitalu przy urodzeniu.

Nie wiem czy w ogóle na dobrym forum piszę. Ale czy ktoś miał taki problem? Czy to się da faktycznie poprawić u córy? A jeśli nie - to czy to będzie jej przeszkadzało w nauce lub późniejszym życiu?
Obserwuj wątek
    • yula Re: "R" wymawiane gardłowo 13.04.11, 10:16
      a co na to logopeda? Po pół roku ćwiczeń powinny być postępy a nie pogłębianie wady. A na pocieszenie bez 'r' da sie żyć. Ja żyję smile Jak byłam mała ter mieszkałam na małej wsi gdzie o logopedach nie słyszeli więc jak nie nauczyłam sie sama mówić "R" to tak zostało, teraz przechodzę to z dziećmi. U mnie problemem okazało sie przykrótkie wędzidełko, nie wymagające co prawda podcinania a rozćwiczenia. Przy okazji chodzenia syna do logopedy ja nauczyłam sie wywoływać to nieszczęsne 'r', więc przy odrobinie samozaparcia można tego sie nauczyć nawet jako dorosły. To że nie mówiłam prawidłowo "r" w niczym mi nie przeszkadzało.
      • zoska7777 Re: "R" wymawiane gardłowo 13.04.11, 12:32
        Pani logopeda mówi, że mamy półtorej roku - zanim zacznie pierwszą klasę.

        TZN nie jest tak, że nie ma postępów - bo po prostu do tej pani chodzimy od pół roku i na razie ćwiczymy język i ćwiczymy sz, cz,dż, ż.... - i te literki wymawia poprawnie.
        A córa w między czasie nauczyła się gadać to swoje R.
        Pani logopeda mówi - że na razie musimy opanować wszystkie inne głoski poprawnie (choć według mnie inne są ok - ale mogę się nie znać) - a dopiero na końcu możemy ćwiczyć R.
        Mówi, żeby prosić córę, aby mówiła L zamiast tego swojego R. No i ja proszę, jak usłyszę.
        Ale teraz to już bez sensu - bo córa zapomina się i wszędzie gada to swoje R. No a w przedszkolu to jej przecież też nie poprawiają. sad
        A najgorsze ze wszystkiego jest to - że muszę ćwiczyć z nią sama i nagrywać jej ćwiczenia - bo u Pani logopedy to ona tak cholernie nieśmiała jest, że buzi nie otworzy...
        Rok temu chodziliśmy gdzieś indziej do logopedy - ale wtedy było jeszcze gorzej, - bo córa nie współpracowała, a pani logopeda nie potrafiła mną pokierować, żebym uczyła małą.
        Do tego logopedę mamy rzadko - raz na m-c.
        Może powinnam prywatnie z nią chodzić gdzieś częściej?
        • yula Re: "R" wymawiane gardłowo 13.04.11, 19:57
          jak dajesz rady z nią pracować to już jest duży plus, chociaż uważam że raz na miesiąc to za mało, ale taką mamy rzeczywistość uncertain Mój syn nie daję sie w domu ćwiczyć logopedycznie uncertain Więc jesteśmy praktycznie skazani na logopedę, ale mamy raz w tygodniu i jakoś to idzie. Syn jest rehabilitowany i logopedę mamy w komplecie na szczęście. Skoro inne głoski wymawia już dosyć dobrze to poproś może logopedę o ćwiczenia przygotowujące do 'r'? Ja teraz próbuje pracować z dwójką swoich, ale o ile od logopedy syna dostaję konkretne wskazówki i pokazane ćwiczenia, to szkolny logopeda córki,który od początku roku pojawił sie chyba ze 3 razy funduje listę ćwiczeń przy czym nie wytłumaczył/pokazał dziecku jak to sie robi a ja mam wiedzieć co oznacza np. szeroki i wąski język uncertain Chcę ją pokazać logopedzie syna bo coś mam wrażenie że ona też ma przykrótkie wędzidełko, bo ma problemy z podniesieniem języka do górnego podniebienia przy lekko otwartej buzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka