Dodaj do ulubionych

odczulanie

06.06.11, 12:59
Serdeczna prośba do wszystkich o podzielenie się "wrażeniami" z odczulania dzieci. Jaką metodą? Z jakim skutkiem (na co się to przełożyło w kontekście infekcji)? Jak wybrane zostały alergeny?

U syna jest dużo pyłków-mocno dodatnie wychodzą mu wszystkie drzewa (wczesne i późne) oaz trawy i chwasty. Nie ma objawów typu łzawienie czy katar sienny. Ma stwierdzoną alergiczną astmę oskrzelową. Zrobiłam sobie zestawienie poważniejszych infekcji i wyszło mi że jest trend, że przypadają one na niekorzystny okres pylenia. Czas więc chyba coś z tym zrobić-syn ma prawie osiem lat.
Obserwuj wątek
    • tygrysiatko1 Re: odczulanie 06.06.11, 19:44
      moój alergolog nie odczula, jeżeli jest duuuuuuuuuużo alergenów, na które się reaguje... uważa, że nie ma to sensu...
    • pa_yo Re: odczulanie 06.06.11, 20:15
      a ja sie tego wynalazku "odczulanie" po prostu obawiam...
    • tygrysiatko1 Re: odczulanie 06.06.11, 20:20
      ja bym się zdecydowała na odczulanie wyłącznie na osy pszczoły czy coś co naprawdę stanowi zagrożenie dla życia.. ale wtedy w warunkach szpitalnych....
      a tak, jeżeli leki są dobrze ustawione to nie bawiłabym się w to...a jeżeli nie są to zadbałabym o prawidłowe ich dobranie...
    • gemmavera Re: odczulanie 06.06.11, 20:42
      Moje dzieci są odczulane. Syn ma alergię na roztocza, córka na pyłki traw - wyszło to w testach skórnych i te alergeny faktycznie dają objawy.
      A objawy są dość wyraźne - syn zimą chodzi zasmarkany i bardzo często choruje (trafiliśmy do alergologa z powodu nawracających infekcji uszu - katar się nadkażał i powodował zapalenia). Po mniej więcej roku odczulania zauważyłam poprawę - zdecydowanie mniej chorował. Oczywiście nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy to skutek odczulania (nasza alergolog twierdzi, że tak), czy po prostu "wyrósł" z chorowania.
      Córka z kolei ma wyraźne objawy alergii właśnie teraz - kicha, ma katar, do tego wilgotny kaszel. Zwłaszcza rano jest fatalnie, potem, jak już łyknie pigułkę, to jest w miarę ok.

      Oczywiście, że można dobrać leki i nie bawić się w odczulanie, tak jak pisze Tyrysiatko.
      Pytane tylko, czy chciałabym, żeby moje dzieci do końca swoich dni leciały na zyrtecu czy loratadynie i sterydach do nosa...
      Jeżeli jest szansa, że pozbędą się alergii albo chociaż uda się ją zmniejszyć, a także jeżeli odczulanie może zapobiec astmie, to zdecydowanie jestem za odczulaniem. smile Zwłaszcza że mąż też alergik (trawy), więc widzę, jak alergia może męczyć.
      • katisza Re: odczulanie 06.06.11, 23:18
        mój 7 latek uczulony na alternaria .Odczulam go już rok i 6 miesięcy.Szczepionką phostal alternaria.
        Ten rok jest jest lepszy , mniej choruje , mniej też przyjmuje lekow na alergie .W tamtym roku i wcześniej , leciał na sterydach do nosa , aeriusie , krople do oczu , pulmicort , berodual .W tym tylko dorażnie claritine , czasami otrivin .
        Jemu w testach ostatnich w 5 roku życia wyszła tylko alternaria ale za to bardzo silne uczulenie .Lekarz nam zaproponował, zgodziłam się .Mam nadzieję ,że nawet jak calkowicie nie pomoze to złagodzi objawy alergii.
        Najtrudniej było przebrnąć przez pierwsze 3 miesiące .Miał co tydz , szczepionkę teraz raz w miesiącu .Wszystkie dzieci samo sczepienie znoszą bardzo dobrze , nie ma płaczu .
        Chyba ,że za pierwszym razem bo nie wiedzą i nie wierzą ,że to wcale nie boli .
        Czuje się dobrze .Nic się nie dzieje .Przez te 1,5 roku widziałam może 3 przypadki dzieci które dostały ataku po sczepieniu , ale po lekach od razu było ok.
        Mam nadzieję ,że podjęłam dobrą decyzję .okaże się .
        Na pewno zrobiłam wszystko co mogłam aby mu pomóc w tej alergii.Jak dla mnie jest lepiej .
        • gemmavera Re: odczulanie 07.06.11, 07:13
          katisza napisała:

          > Najtrudniej było przebrnąć przez pierwsze 3 miesiące .Miał co tydz , szczepionk
          > ę teraz raz w miesiącu

          O, to prawda. Mój młodszy jest odczulany Phostalem. Przy phostalu, zwłaszcza przy silnym uczuleniu, kiedy zaczyna się od bardzo niskich stężeń, dłuuugo się dochodzi do dawki docelowej.
          Za to córka dostaje Purethal i doszła do dawki końcowej w ciągu 6 tygodni.
          • pasik Re: odczulanie 07.06.11, 09:45
            my również Purethal ..widzę poprawę choć na przełomie maja było załamanie- ale chwilowe.Obecnie zastrzyki co miesiąc.
            Córka zaczyna na jesień. U nas dominują pyłki traw.
            Poświęcimy całą dekadę na odczulaniesmile
            • aljoszka Re: odczulanie 07.06.11, 09:56
              A chciałam jeszcze dodać, że bardzo się bałam tego odczulania i długo się wachałam, ale teraz cieszę się,ze się w koncu zdecydowałam. Mój syn akurat jest bardzo silnym alergikiem, ma cięzkie objawy a w testach odczyny mu wychodzą takie powyżej 10 mm. Bałam się,ze coś mu się bedzie działo po tych szczepionkach, więc odczualnie przebiega w warunkach szpitalnych no i po każdym zastrzyku musimy odczekiwać godzinę na miejscu. W każdym razie nie potzrebnie az się tak bałam, bo on znosi to świetnie, nawet nie robią mu się żadne odczyny na ręku.
    • aljoszka Re: odczulanie 07.06.11, 09:50
      Mój syn jest rok starszy od twojego i odczulanie zaczeliśmy tej zimy. My się odczulamy zastrzykami na trawy, brzozę i żyto. U mojego syna kiedyś była astma, ale od jakiś 4 lat przeszło mu w przewlekły katar i nasza głowna udręka - oczy. U nas jeszcze ciężko mówic o efektach po takim krótkim czasie, ale okres pylenia brzozy był fatalny, a teraz jak pylą trawy jest o niebo lepiej niż w zeszłym roku, także mam cichą nadzieję,ze jednak już coś działa.
      A no i odczulamy się całorocznie, aktualnie raz w miesiącu.
      • matusia281 Re: odczulanie Phostal alternaria LIPA Przeczytaj 31.05.12, 09:28
        Muszę sie wypowiedzieć w tym temacie.
        Od niespełna pół roku odczulam się phostal alternaria, mam straszne działania niepożądane nie opisane w ulotce. Moja próba zgłoszenia tego w Wawie zakończyła się fiaskiem. Pani była dla mnie bardzo nie miła i stwierdził że moje objawy nie są poważne, ja natomiast sądzę inaczej.
        W dniu podania i przez kolejne 3-4 dni śpię po 13-16 godzin, nie mogę się wybudzić ze snu, nie jestem w stanie wstać do płaczącego dziecka. Do tego dochodzi ogólne osłabienie organizmu, zawroty głowy, niemalże omdlenia, ciągła walka ze snem. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować przez 5 dni w tygodniu. Powróciły migreny. Duszności nasilają sie nawet do 3-4 razy bardziej.
        Jeśli ktoś miał podobne objawy to proszę o kontakt. Moja lekarka twierdzi że zmyślam tym czasem ja przez miesiąc nie wstawiałam się na odczulanie i robiłam wszystkie wyniki, które wyszły dobrze, jestem zdrowa i nic mi nie dolega. Dwa dni temu miałam znowu odczulanie phostalem na próbę i znowu nie mogę się pozbierać. Ledwo żyje. Dziś rezygnuję z odczulania bo to nie ma sensu.
    • b.bujak Re: odczulanie 07.06.11, 10:23
      a niech tam - też się dopiszę, choć to stara historia smile

      napiszę o sobie - widzę, że szczepionka, którą dostawałam jest jeszcze w sprzedaży...
      mam silne uczulenie głównie na trawy - byłam odczulana Pollinexem na przełomie szkoły podst. i średniej (4 lata po trzy iniekcje zimą - teraz widzę, że są inne systemy)

      mi odczulanie bardzo pomogło, była zdecydowana poprawa jeśli chodzi o objawy; miałam spokój przez kilkanaście lat - tylko od czasu do czasu przy dużym nasileniu alergenów były dokuczliwe objawy; nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, czy takie mechanizmy, ale alergia uaktywniła mi się z powrotem w czasie ciąż - obecny sezon mam dość przykry, z kazdego spaceru wracam z kaszlem i katarem (nie biorę leków, bo karmię jeszcze piersią); jak się pozbędę nałogowego ssaka, to się wybiorę na testy i zobaczymy co się da zrobić;

      nie pamiętam żadnych efektów ubocznych odczulania i zawsze z serca polecalam odczulanie, biorac pod uwagę własne doświadczenia
      • sm-4 Re: odczulanie 08.06.11, 10:39
        Moja córka jesienią skończy 7 lat.Ma zdiagnozowaną astmę alergiczną w wariancie kaszlowym.Testy skórne wykazały alergię na pyłki kilku drzew, trawy,żyto.Jest tego sporo.Mała jest na lekach od 2,5 roku.Robiliśmy próby odstawiania i redukcji dawek.Niestety zawsze zakończone niepowodzeniem.Bierze Singulair, Flixotide i Aerius.Nasza pani alergolog zaporopnowała odczulanie od listopada tego roku.Powiedziała ,że nie odczula dzieci poniżej 7 roku życia, wcześniej się nie podejmuje, bo układ odpornościowy jest jeszcze zbyt niedojrzały.Jeśli chodzi o dobór alergenów do odczulania, to przy dużej ich liczbie, wybiera się trzy, które powodują najsilniejsze objawy.Wybór opiera się zarówno na wynikach testów, jak i właśnie na obserwacji nasilenia objawów.Bezpośrednio przed odczulaniem wybrane trzy alergeny będą jeszcze potwierdzone testami z krwi. To tyle z podstawowych informacji.
        My zdecydowaliśmy się na odczulanie , bo mamy nadzieję na odstawienie leków. Nie chciałabym, aby moje dziecko było skazane na ich przyjmowanie przez całe życie.
        • dorek3 Re: odczulanie 08.06.11, 10:53
          U ans wszystko wygląda niemal identycznie jeśli chodzi o diagnostykę i leczenie (ostatnio Flixotide zamieniony na Seretide). Łącznie z niepowodzenie z odstawieniem leków (zapalenie płuc jesienią). U nas w testach najgorzej wychodzą wczesne drzewa.

          Napisz jeszcze jak wygląda sprawa reagowania na pyłki - mała ma typowe reakcje: katar, łzawienie po kontakcie z alergenami? Jak się odczulacie? Są już jakieś efekty?
          A ogólnie jak z chorobami? Mój po raz pierwszy w życiu złapał zapalenie płuc (lekki przebieg) po odstawieniu wziewów na jesieni w zeszłym roku(7 lat) i teraz właśnie jak po zaostrzeniu się przewlekło i nadkaziło. Wcześniej miewał sporadycznie zapalenia oskrzeli (raz na rok, od 4 rż)
          • joanna116 Re: odczulanie 08.06.11, 22:27
            U nas trochę inaczej to wygląda , jesteśmy po nieudanej próbie odczulania doustnego STALORALEM 300, doustna szczepionka podjęzykowa. Syn lat prawie 7 zdiagnozowana astma oskrzelowa, na stałe pulmicort, oxis, zyrtec i singular. Uczulony na pyłki traw, brzozę, kurz, sierść psa. Najgorzej wychodził kurz bardzo duża alergia, potem brzoza i trawy. W tym roku z zerówce szkolnej chorował mniej niż w przedszkolu, praktycznie pierwsze pół roku to byłam w szoku. Zdrowe dziecko, owszem z katarem, ale nic poza tym, niczego złego ten katar nie powodował. W styczniu alergolog rozpoczął odczulanie na dwa alergeny kurzowe, staloralem. Nie można odczulać się na wszystko na raz. Kurz wychodził największy więc na kurz. Najpierw dawki małe potem duże aż do dawki stałej maxymalnej, dobrze tolerowanej przez organizm. W efekcie jak przejechał palcem pod nosem, efekt na skórze był taki jakby pokrzywa go poparzyła, to wyglądało tak jakby drażnił go własny śluz. Skóra czerwona jak poparzona w tym miejscu. Alergolog powiedział ze mam się nie przejmować. Potem infekcja wirusowa, na czas choroby szczepionki nie podaje się. Po chorobie wraca się do odczulania, ale....i tu mam wyrzuty sumienia nikt mi nie powiedział, a w ulotce nie jest to napisane, że zaczynam od nowa czyli od najmniejszej dawki, czyli od początku, a ja wróciłam na dawkę stała, tą dużą. Efekt ciężkie zapalenie oskrzeli, inhalator, antybiotyk, masakra. Wprawdzie alergolog twierdzi, ze nie zrobiłam dobrze podając takie dawki, ale też nie sądzi, żeby na skutek tego mały tak się rozchorował. Zła byłam jak nie wiem, ja wiem że kolejki, wielu pacjentów, ale dziś wiem, że odczulanie to poważna sprawa i lekarz musi wszystko wytłumaczyć. Po miesiącu choć już odczulanie odpuściliśmy po tym na dobre, zaczęła pylić brzoza i organizm " rozchwiany" po odczulaniu, reagował znowu kaszlem napadowym i znowu inhalator i duże dawki sterydów. Obecnie stan " stabilny" choć teraz trawy pylą i większy gil jest, ale wziewy (dawki) na stałe z turbuchalerów ma większe niestety. Generalnie ja uważam, ze przed odczulaniem miałam zdrowe "prawie" dziecko. I naprawdę chciałam jak najlepiej, właśnie po to aby do końca życie leków nie musiał brać. Nie chciałam dziecka kłuć, dlatego zdecydowałam się podjęzykowo odczulać, choć to extra droga impreza. I co dupa, gorzej jak było. Nie wiem co robić, alergolog jak ustabilizuje się na dobre stan zaleca odczulanie zastrzykowe,(standardowe), ale ja nie wiem czy się zdecyduję. I ciekawostka, mój syn ma strasznie dużą alergię na kurz, mniejszą na brzozę i trawy, a co ciekawe w tym sezonie ma wiesze objawy na brzozę i trawy niż na kurz. Szczerze jestem załamana, bo ogromne nadzieje pokładałam w odczulaniu.
            • dorek3 Re: odczulanie 09.06.11, 09:16
              No to mnie nie pocieszyłaś sad
              I podświadomie czuję że powinnam jednak wstrzymać się do czasu aż ilość infekcji spadnie do akceptowalnego dla mnie poziomu. 2-3 antybiotyki w roku to zdecydowanie nie ten poziom. I koniecznie muszę zmienić alergologa-szukam kogoś w W-wie z praktyka także na NFZ aby przynajmniej cześć badan robić nieodpłatnie. Znacie kogoś wartego polecenia?.

              A jaki jest koszt odczulania podjęzykowego? Bo mój syn jak tylko usłyszał o odczulaniu zastrzykami to miał bardzo duzo do powiedzenia....
              • katisza Re: odczulanie 09.06.11, 10:33
                u nas alergolog nie szczepi jedynie podczas gorączki , antybiotyk czy inf bez gorączki nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia .
                Nie wraca do dawki początkowej , tylko w razie inf powtarza to co było poprzednim razem .
                Syn moj nie może osiągnąć max dawki( w cyklu miesięcznym ) po niej gorączkuje .Dlatego już przez rok jest na mniejszej .Co jakiś czas jest próba dużej dawki .Lekarka mówi ,że dawki ustala sie indywidualnie , biorąc pod uwagę schemat oczywiście .
                Najwaąniejsze są odstępy czasowe .Dawki mogą być korygowane w zależności reakcji dziecka i jego stanu zdrowia w dniu szczepienia .
              • gemmavera Re: odczulanie 09.06.11, 13:40
                Dorek, w ten sposób to możesz czekać nie wiadomo, ile. Każdy katar to potencjalne wrota dla zarazków, dlatego dzieci alergiczne mają częste infekcje. U nas wyraźnie było widać związek między katarami a infekcjami. Po odczulaniu ilość infekcji zmalała, zresztą nasza aleroglog mówiła, że wzmocnienie odporności to "efekt uboczny" odczulania.

                Podstawa to imo znalezienie dobrego lekarza, który w odpowiedni sposób poprowadzi odczulanie.
                Z tego, co napisała Joanna16 wynika, że sama podawała szczepionkę (tę doustną) dziecku - dla mnie to trochę dziwne. U nas są dość konkretne obostrzenia. Po iniekcji obowiązkowo pół godziny siedzimy w poradni. W przypadku przerwy dłuższej niż 6 tygodni dawka jest obowiązkowo zmniejszana, to samo dzieje się nawet w przypadku wprowadzenia nowej buteleczki preparatu odczulającego. Chodzi o to, żeby nie zafundować układowi odpornościowemu dziecka zbyt dużego obciążenia.
                Dobry lekarz, który zna dziecko i potrafi ocenić ewentualne zagrożenia, to podstawa.
                • joanna116 Re: odczulanie 09.06.11, 22:34
                  Odczulanie podjęzykowe polega właśnie na tym ,ze samemu podaję się codziennie rano odpowiednią dawkę szczepionki pod język rano nadczo dziecku. Jak to mi wytłumaczono cała europa odczula się podjęzykowo tylko w paru krajach jeszcze się ludzi kłuje. Sama nie wiem co lepsze. Moje doświadczenia z odczulaniem nie są dobre, ale to nie znaczy z kiedyś nie pomyślę nad tym odczulaniem, nie wiem tylko w jakiej formie. Chciałam tylko zwrócić waszą uwagę na to, aby pytać lekarza o wszystko i bardzo dobrze obserwować własne dziecko podczas odczulania. Koszt odczulanie staloralem to 320 zł. na 2 może 2,5 miesiąca, przez 3 do 5 lat (w przypadku odczulania na kurz). Ja na razie czekam, chcę wyciszyć organizm, bo uważam też, że źle zrobiłam odczulając od razu jak mały wyszedł z tego ciągłego chorowania po przedszkolu i pierwsze pół roku w zerówce było lepiej. Mogłam poczekać poobserwować jak to będzie w lato, jak przejdzie przez cały rok kalendarzowy. Bo dziś nie mam pewności czy należy odczulać na to, co wychodzi najgorzej w testach. Czasem jest tak, że objawy duże, a w testach mniejsze uczulenie i na odwrót. Dopiero po roku mogłam zdecydować. I jeszcze jedno staloralem można odczulać na różne alergeny tzn. alergolog pisze receptę, szczepionka jest robiona z danego składnika pod konkretne dziecko, czeka się jakieś dwa tygodnie może mniej.
                  • gemmavera Re: odczulanie 10.06.11, 08:46
                    Joanno, mnie to dziwi nie dlatego, że sądzę, że robiłaś coś na własną rękę wbrew zaleceniom lekarza. smile
                    Chodziło mi o to, że w przypadku szczepionek moich dzieci bardzo rygorystycznie traktuje się kwestię bezpieczeństwa - bierze się pod uwagę nawet najgorszy scenariusz, czyli zapaść, po podaniu szczepionki (stąd konieczność podawania jej po zbadaniu dziecka przez lekarza i odsiedzenia pół godziny po iniekcji).
                    Zastanawia mnie, dlaczego szczepionkę doustną można podawać w domu - czy ilość alergenów w preparacie jest na tyle mała, że bezpieczna (czy w ogóle można mówić o jakiejkolwiek bezpiecznej ilości w przypadku dziecka z alergią??)?
                    A jeśli rzeczywiście ilość jest niewielka, to jak z kolei ze skutecznością tego typu odczulania?
                    • sm-4 Re: odczulanie 11.06.11, 11:07
                      1. Odpowiadam na pytania Dorek3:
                      Otóż jeśli chodzi o objawy alergiczne u mojej córki, to do tego sezonu był to własciwie zawsze tylko kaszel, czasem,ale stosunkowo rzadko pojawiał się katar. Przy czym ja zawsze miałam wątpliwosci, czy jest to katar alergiczny czy przeziębieniowy.W tym sezonie jest o tyle inaczej,że po raz pierwszy pojawiły się bardzo dokuczliwe objawy ze strony oczu-swędzenie i łzawienie.Do naszego stałego zestawu leków dołączył na stale Cusicrom w kropelkach.

                      Jeśli chodzi o chorowanie , to do trzeciego roku życia nie było prawie nic.Byliśmy tylko na Nutramigenie, bo mała w wieku 3 tygodni miała rozpoznaną skazę białkową. Kiedy w wieku trzech lat poszła do przedszkola, zaczęły się problemy.Nie były to jakieś straszne choroby, ale właśnie wtedy pojawił się przewlekły, bardzo dokuczliwy kaszel i stwierdzono wysiękowe zapalenie uszu.W międzyczasie został usuniety migdał i równocześnie , podczas tego samego zabiegu oczyszcono uszy.Po trzech miesiącach płyn w uszach powrócił i zostaliśmy zakwalifikowani do drenażu. Jednak po rozpoczęciu leczenia u alergologa i ustawieniu na stałe na lekach, wszystko się unormowało tzn. ustał kaszel i płyn z uszu zniknął.Od tego czasu jesteśmy stale na lekach i choroby zdarzają się raz na kilka miesięcy. Teraz właśnie jesteśmy świeżo po chorobie leczonej antybiotykiem, ale to jakaś przedszkolna epidemia, bo więcej dzieci było chorych.
                      W kwestii odczulania się nie wypowiem, bo my zaczynamy dopiero w listopadzie tego roku.
                      To tyle o nas.

                      2. Ja mam pytanie do Katiszy: jak wygląda proces odstawiania leków podczas odczulania, bo to mnie bardzo interesuje? Napisz, proszę coś więcej na ten temat.

                      3.Chciałabym również wypowiedzieć się na temat odczulania doustnego.Ja sama niewiele o nim wiem, ale mogę tylko stwierdzić,że nasza pani alergolog go nie stosuje. Nie wiem dlaczego. Mogę zapytać podczas kolejnej wizyty, którą mam za dwa tygodnie.Mogę tylko przypuszczać,że albo jest nie do końca skuteczne, albo niewystarczająco bezpieczne.

                      Pozdrawiam.
                      • dorek3 Re: odczulanie 20.06.11, 09:28
                        Ciekawe co powie Twoja lekarka o odczulaniu doustny. Bo co do bezpieczeństwa to akurat jest odwrotnie. Właśnie doustne jest bezpieczniejsze bo operujesz mniejszymi stężeniami jednostkowo (choć faktycznie całkowita podana dawka jest wyższa).
                        Moja stoi na stanowisku że trzymanie się iniekcji to kwestia przyzwyczajenia i pieniędzy wyłącznie (tańsze, niefundowane).
                        Też interesuje mnie kwestia odstawiania leków
              • tygrysiatko1 Re: odczulanie 11.06.11, 12:37
                2 - 3 antybiotyki w ciągu ROKU to naprawdę żadna ilość...
                • dorek3 Re: odczulanie 11.06.11, 13:05
                  To pocieszające że tak sądzisz, aczkolwiek dla mnie jest to porażka. Ale przynajmniej wiem że dostaje je wtedy kiedy naprawdę potrzeba.
                  Niestety analogiczne spożycie ma nie alergiczny syn, ale u niego to tylko i wyłącznie uszy.
                  • tygrysiatko1 Re: odczulanie 11.06.11, 14:10
                    u astmatyka oskrzelowego leczenie większości infekcji antybiotykiem jest normą, a usiłowanie leczenia innymi sposobami często końćzy się przedłużeniem choroby na życzenie rodzica i powikłąniami... taka jest specyfika choroby... wiem bo sama mam astmę oskrzelową i swego czasu sama usiłowałam się stawiać, jak mama chciała mi podać kolejny antybiotyk... źle się to zawsze kończyło... także naprawdę 2-3 to nic strasznego...
                  • b.bujak Re: odczulanie 11.06.11, 14:25
                    to akurat prawda i kazdy lekarz powie Ci to samo;
                    a jak byłam z młodym w szpitalu alergologiczno-pulmonologicznym to się dowiedzialam, że na poważnie to oni zaczynaja się zajmować dzieckiem jak ma rocznie kilkanaście cięższych infekcji; cała reszta to pikuś ...
                    jak mówiłam o 3-4 zap. oskrzeli w roku to w najlepszym wypadku patrzyli na mnie z politowaniem albo z pobłażliwym uśmiechem
                    • dorek3 Re: odczulanie 11.06.11, 14:36
                      Bartek ma średnio w roku 1-2 infekcje oskrzelowe, a w tym sezonie dwukrotnie zaserwował sobie i nam zmiany osłuchowe w płucach.
                      Ale faktycznie wszystkie (te płucne też) infekcje relatywnie są lajtowe tzn szybko i dobrze się lecza jednym, doustnym, podstawowym antybiotykiem. Przy tym nie występują duszności i dzieciak w zasadzie od trzeciej doby leczenia jest w pełniej formie a po 5 dniach nie ma śladu kaszlu czy zalegania wydzieliny. Ale cały rok jest na wziewach, pod ponad roku złożonych czyli z beta-mimetykiem długodziałającym.
                      I tak strasznie chciałabym coś móc odstawić i wciąż się namacalnie przekonuję prze nie można (jak odstawiłam pod koniec zeszłych wakacji to po 2 tygodniach banalna wirusówka przerodziła się w pierwsze w życiu zapalenie puc właśnie.
                      Czy taki delikwent Waszym zdaniem kwalifikuje się do odczulania czy raczej poprawiania odporności szczepionkami typu Bronchovaxon?
                      • tygrysiatko1 Re: odczulanie 11.06.11, 18:58
                        a dlaczego coś chcesz odstawiać??
                        ja od 4 rż jestem na ciągłych wziewach... na stałe alvesco 2x250 plus 2x2 serevent i doraźnie ventolin... plus xyzal i singulair doustnie... i bardzo aktywnie żyję - pracuję, studiuję, trenuję...
                        nie zamierzam nic odstawiać, nigdy nie byłam odczulana (bo, jak pisałam zbyt dużo alergenów mnie dotyczy), choć jako dzieciak brałam Bronchowaxom...
                        musisz kochać dziecko takie, jakie masz wink
                      • b.bujak Re: odczulanie 11.06.11, 19:21
                        jesli nie daje rady funkcjonowac normalnie bez leków to raczej bym odczulała...

                        co prawda, jak juz napisałam, moje doswiadczenia z odczulaniem sa już daleką historią, ale mysle, że ten dział medycyny rozwinął się od tego czasu i jest lepiej, bezpieczniej, skuteczniej

                        co do preparatów poprawiających odpornosc, to nie przekonaly mnie te doustne szczepionki bakteryjne; mój syn idzie raczej na preparaty roslinne, ziołowe, dlatego podawałam mu padmę z niezlym skutkiem; niedawno skończył kurację balsamem kapucyńskim (mieliśmy epizod z pasożytami) - efekt jest zaskakująco dobry, póki co... ale nie chce jeszcze chwalic, bo jeszcze nie minelo duzo czasu
                        • wioletta116 Re: odczulanie 11.06.11, 22:30
                          Do tygrysiatko1
                          apropos odstawienia leków u dzieci, pytasz dlaczego chcesz odstawić (tak napisała dorek), otórz dlatego i pewnie mnie poprze dorek, ze jako matka myślę tak: Boże tyle lat bierze to moje dziecko już te leki, jak wątroba to wytrzyma ciągle zyrtec, jak będzie dalej ze wzrostem...bo ciągle sterydy, i czy te nerwy lub złość, to czasem nie skutki brania singulairu, czy też zwykła dziecięca przekora. Wiesz takie mamy dylematy, wiemy ze dzieci muszą brać te leki, ale też szukamy wyjścia z tej sytuacji. Ja myślałam ze znalazłam i to b. dobre nowoczesne wyjście. Nawet nie wiecie jak się cieszyłam ze nie trzeba dziecka kłuć tylko rano kropelki podaję i już. Mam pytanie do ciebie tygrysiatko1, ile obecnie masz lat, bo rozumię że jesteś dorosłą kobietą od 4 r. ż. na lekach, czy nigdy nie było u ciebie problemów ze wzrostem?
                          • joanna116 Re: odczulanie 11.06.11, 22:43
                            oczywiście w pośpiechu wysłałam z konta siostry sorry
                            Do tygrysiatko1
                            apropos odstawienia leków u dzieci, pytasz dlaczego chcesz odstawić (tak napisała dorek), otórz dlatego i pewnie mnie poprze dorek, ze jako matka myślę tak: Boże tyle lat bierze to moje dziecko już te leki, jak wątroba to wytrzyma ciągle zyrtec, jak będzie dalej ze wzrostem...bo ciągle sterydy, i czy te nerwy lub złość, to czasem nie skutki brania singulairu, czy też zwykła dziecięca przekora. Wiesz takie mamy dylematy, wiemy ze dzieci muszą brać te leki, ale też szukamy wyjścia z tej sytuacji. Ja myślałam ze znalazłam i to b. dobre nowoczesne wyjście. Nawet nie wiecie jak się cieszyłam ze nie trzeba dziecka kłuć tylko rano kropelki podaję i już. Mam pytanie do ciebie tygrysiatko1, ile obecnie masz lat, bo rozumię że jesteś dorosłą kobietą od 4 r. ż. na lekach, czy nigdy nie było u ciebie problemów ze wzrostem?
                            • tygrysiatko1 Re: odczulanie 12.06.11, 00:22
                              ma 26 lat wink
                              mam niestety niskich rodziców więc więcej jak 165cm pisane mi nie było... od okresu dojrzewania zyrtec trzeba zamienić na nową generację leków na alergię, np. xyzal, bo powoduje tycie i może powodować wzrost prolaktyny...
                              zdecydowanie dużo gorzej dzieciom astmatycznym bez leków... to oczywiście zależy od natężenia choroby, ale na lekach można spokojnie prowadzić normalne życie (ja trenuję bardzo intensywnie 3x po 3-4h karate - najostrzejszy styl)...
                              • gomado Re: odczulanie 12.06.11, 06:22
                                A ja odczuliłam dziecko biorezonansem.
                                Jako 2-latek miał stwierdzone AZS, wieczna wysypka, do tego bóle brzucha, problemy ze snem. Teraz ma 4,5 roku- skóra idealna, śpi regularnie, jeszcze leczymy brzuszek.
                                Polecam biorezonans.
                                • sm-4 Re: odczulanie 12.06.11, 14:55
                                  Podpisuję się pod ostatnim wpisem joanny116.Ja też zdaję sobie sprawę,że moje dziecko musi brać leki, ale często pojawiają się myśli o ewentualnych konsekwencjach.Staram się nie popadać w paranoję,ale gdzieś tam w środku bardzo mnie to męczy.
                                • unhappy Re: odczulanie 12.06.11, 14:58
                                  gomado napisała:

                                  > A ja odczuliłam dziecko biorezonansem.

                                  Nie, nie odczuliłaś. Biorezonans nie może niczego odczulić smile

                                  > Jako 2-latek miał stwierdzone AZS, wieczna wysypka, do tego bóle brzucha, probl
                                  > emy ze snem. Teraz ma 4,5 roku- skóra idealna, śpi regularnie, jeszcze leczymy
                                  > brzuszek.

                                  Cokolwiek spowodowało poprawę stanu twojego dziecka, nie mógł to być biorezonans.

                                  > Polecam biorezonans.

                                  Oczywiście. Jakżeby inaczej big_grin
                                  • gomado Re: odczulanie 12.06.11, 16:27
                                    "Cokolwiek spowodowało poprawę stanu twojego dziecka, nie mógł to być biorezonans. "

                                    Jednak był to biorezonans, wcześniej ani Zyrtec ani cała masa innej chemii nie pomogła, wręcz przeciwnie. Znam również inne osoby, którym pomogło i uchroniło przed np. astmą.

                                    > Polecam biorezonans.

                                    "Oczywiście. Jakżeby inaczej "

                                    Aleś mi podniosła ciśnienie. Nie mam żadnego interesu w promowaniu tej metody leczenia, jestem zwykłym śmiertelnikiem, a nie jakimś właścicielem gabinetu.
                                    • tygrysiatko1 Re: odczulanie 12.06.11, 16:42
                                      Nie ma rzadnych naukowo potwierdzonych pozytywnych działań biorezonansu jakkolwiek różnych od efektu placebo... ale są za to rozliczne doniesienia o działaniu negatywnym wszelkiej medycyny naturalnej... chociażby odciąganie od normalnego leczenia "bo to straszne zło"...
                                      nie ma możliwości, żeby biorezonans uchronił kogoś przed astmą...
                                      • unhappy Re: odczulanie 12.06.11, 19:03
                                        tygrysiatko1 napisała:

                                        > Nie ma rzadnych naukowo potwierdzonych pozytywnych działań biorezonansu jakkolw
                                        > iek różnych od efektu placebo... ale są za to rozliczne doniesienia o działaniu
                                        > negatywnym wszelkiej medycyny naturalnej... chociażby odciąganie od normalnego
                                        > leczenia "bo to straszne zło"...
                                        > nie ma możliwości, żeby biorezonans uchronił kogoś przed astmą...

                                        Biorezonans nie działa. Na szczęście. Bo jeśli coś działa, to skutki tego działania mogą być zarówno in plus, jak i in minus. Oczywiście, wyłudzacze od biorezonansu twierdzą, że ich aparat działa WYŁĄCZNIE in plus. Nie wiadomo JAK miałby działać ale działa. In plus. Brak możliwych efektów ubocznych. A może się o nich po prostu nie mówi wink
                                    • unhappy Re: odczulanie 12.06.11, 18:59
                                      gomado napisała:

                                      > "Cokolwiek spowodowało poprawę stanu twojego dziecka, nie mógł to być biorezona
                                      > ns. "
                                      >
                                      > Jednak był to biorezonans, wcześniej ani Zyrtec ani cała masa innej chemii nie
                                      > pomogła, wręcz przeciwnie.

                                      Nie był to biorezonans bo być nie mógł. Po prostu. Między stwierdzeniem, że TWOIM ZDANIEM biorezonans działa, a stwierdzeniem, że BIOREZONANS DZIAŁA jest... przepaść.

                                      > Znam również inne osoby, którym pomogło i uchroniło
                                      > przed np. astmą.

                                      Metoda JBDB (Jedna Baba Drugiej Babie) nie jest, na szczęście, uznaną i stosowaną metodą badawczą big_grin

                                      > > Polecam biorezonans.
                                      >
                                      > "Oczywiście. Jakżeby inaczej "
                                      >
                                      > Aleś mi podniosła ciśnienie. Nie mam żadnego interesu w promowaniu tej metody l
                                      > eczenia, jestem zwykłym śmiertelnikiem, a nie jakimś właścicielem gabinetu.

                                      Ach... to było po prostu "domowe doświadczenie". Cóż - zajęcia w domowym laboratorium istotnie - mogą być fascynujące. Nawet (a może zwłaszcza) jeśli obiektem badawczym jest własne dziecko. Zgadzasz się jednak, że proponowana przez ciebie metodyka jest co najmniej wątpliwa smile
                                      • tygrysiatko1 Re: odczulanie 12.06.11, 19:09
                                        Metoda JBDB (Jedna Baba Drugiej Babie) - przepiękne wink
                                        • gomado Re: odczulanie 12.06.11, 19:36
                                          Jak potrzebujecie autorytetów to powiem Wam, że na biorezonans skierowała mnie lekarz pediatra, a sam gabinet prowadzi lekarz alergolog.
                                          • tygrysiatko1 Re: odczulanie 12.06.11, 19:40
                                            ależ oczywiście, że są lekarze, którzy w to wierzą... znam i takich, którzy wykonują oczywiście za dobrą opłatą...
                                            ale ja od takich trzymam się z daleka... bardzo daleka...
                                            a że Izba Lekarska zakazała stosowania przez lekarzy homeopatii to i to się skończy...
                                          • unhappy Re: odczulanie 13.06.11, 13:10
                                            gomado napisała:

                                            > Jak potrzebujecie autorytetów to powiem Wam, że na biorezonans skierowała mnie
                                            > lekarz pediatra, a sam gabinet prowadzi lekarz alergolog.

                                            Ze strony odczulanie.pl:

                                            Bioresonance Therapy (BRT) to metoda wykorzystujaca naturalne promieniowanie wytwarzane przez komórki naszego organizmu. Każda z nich to maleńki elektromagnes, wytwarzający wokół siebie pole magnetyczne. Jest ono niewielkie, ale po zsumowaniu pól wszystkich komórek, uzyskujemy specyficzny wzorzec prawidłowego pola dla konkretnej tkanki lub narządu.

                                            Ten opis to bełkot. Żaden lekarz, mający za sobą całkiem sporo lat ciężkich studiów nie poleci urządzenia opisywanego takim tekstem. Chyba że...

                                            1. Wierzy w biorezonans o czym pisze tygrysiatko1. Wiara ta nie ma podstaw naukowych (nie ma badań potwierdzających skuteczność terapii biorezonansem) ale tak to z wiarą bywa. Metoda "na wiarę" jest o tyle niebezpieczna, że może prowadzić do stosowania terapii szkodliwych. Na szczęście w przypadku biorezonansu brak badań, które by potwierdzały, że to urządzenie w jakikolwiek sposób działa.

                                            2. Wychodzi z założenia, że skoro nie działa to nie zaszkodzi. A tu możliwości mamy całkiem sporo - od "kasa misiu, kasa" po nadzieję na efekt placebo.
                                      • perlai Re: odczulanie 14.06.11, 11:19
                                        unhappy napisał:

                                        > gomado napisała:
                                        >
                                        > >
                                        > > Jednak był to biorezonans, wcześniej ani Zyrtec ani cała masa innej chemi
                                        > i nie
                                        > > pomogła, wręcz przeciwnie.
                                        >
                                        > Nie był to biorezonans bo być nie mógł. Po prostu. Między stwierdzeniem, że TWO
                                        > IM ZDANIEM biorezonans działa, a stwierdzeniem, że BIOREZONANS DZIAŁA jest... p
                                        > rzepaść.

                                        nie rozumiem, dlaczego tak się zaperzacie, gdy ktoś pisze o biorezonansie. jakie macie dowody na to, że biorezonans nie działa? jakieś publikacje? łatwo jest powtarzać jedna za drugą: nie działa, bo nie może działać

                                        > > Znam również inne osoby, którym pomogło i uchroniło
                                        > > przed np. astmą.
                                        >
                                        > Metoda JBDB (Jedna Baba Drugiej Babie) nie jest, na szczęście, uznaną i stosowa
                                        > ną metodą badawczą big_grin
                                        >

                                        moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyciągnęło z astmy. przez rok była na pulmicorcie i berodualu i co miesiąc mimo takiego profesjonalnego leczenia zapadała na ciężkie obturacyjne zapalenia płuc. była stałym pacjentem w szpitalu na pulmonologii. i nagle po rozpoczęciu "czarów" na biorezonansie, można było odstawić leki i zapomnieć o salach szpitalnych, pulsykometrach, tlenie i innych przyjemnościach, ku nieukrywanemu zdziwieniu lekarza prowadzącego.
                                        może jednak nie działa i było to cudowne uzdrowienie po wstawiennictwie któregoś świętego, jeśli tak wolicie...
                                        • unhappy Re: odczulanie 14.06.11, 20:06
                                          perlai napisała:

                                          > nie rozumiem, dlaczego tak się zaperzacie, gdy ktoś pisze o biorezonansie. jaki
                                          > e macie dowody na to, że biorezonans nie działa?

                                          Och, to stara śpiewka szamanów od pseudomedycznej aparatury i pseudoterapii - "udowodnijcie, że nie działa".

                                          Tu więcej: zatonski.pl/?page_id=402

                                          > jakieś publikacje? łatwo jest
                                          > powtarzać jedna za drugą: nie działa, bo nie może działać

                                          Nie działa bo nie ma dowodów potwierdzających działanie. Jest to absolutnie wystarczające smile

                                          > > > Znam również inne osoby, którym pomogło i uchroniło
                                          > > > przed np. astmą.
                                          > >
                                          > > Metoda JBDB (Jedna Baba Drugiej Babie) nie jest, na szczęście, uznaną i s
                                          > tosowa
                                          > > ną metodą badawczą big_grin
                                          > >
                                          >
                                          > moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyciągnęło z astmy. przez
                                          > rok była na pulmicorcie i berodualu i co miesiąc mimo takiego profesjonalnego
                                          > leczenia zapadała na ciężkie obturacyjne zapalenia płuc. była stałym pacjentem
                                          > w szpitalu na pulmonologii. i nagle po rozpoczęciu "czarów" na biorezonansie, m
                                          > ożna było odstawić leki i zapomnieć o salach szpitalnych, pulsykometrach, tleni
                                          > e i innych przyjemnościach, ku nieukrywanemu zdziwieniu lekarza prowadzącego.
                                          > może jednak nie działa i było to cudowne uzdrowienie po wstawiennictwie którego
                                          > ś świętego, jeśli tak wolicie...

                                          Nie "moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyciągnęło z astmy" tylko:

                                          Twoim zdaniem "moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyciągnęło z astmy".

                                          To jest kolosalna różnica. Różnica między dowodem a dowodem anegdotycznym.

                                          A co do uzdrowienia to oczywiście mogło tak być. Ale uzdrowienie twojej córki nie mogło mieć nic wspólnego z działaniem biorezonansu. Po prostu. A dlaczego? Ano dlatego, bo biorezonans NIE DZIAŁA bo brak dowodów na jego działanie. Nie leczy, nie harmonizuje, nie wyrównuje i generalnie nie robi NICZEGO co sugerują ci którzy na nim zarabiają. Niczego co byłoby związane z jego konstrukcją i pseudonaukowym bełkotem mającym opisywać jego działanie. Gdyby twoja córka została podłączona do atrapy biorezonansu efekt byłby TEN SAM.
                                          • perlai Re: odczulanie 15.06.11, 10:49
                                            miałam już się nie wypowiadać, bo nie zależy mi na przekonywaniu ludzi do swoich racji
                                            ale z jednym nie mogę się zgodzić i zostawić bez komentarza

                                            > Nie "moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyciągnęło z astmy"
                                            > tylko:
                                            >
                                            > Twoim zdaniem "moją córkę biorezonans i izopatyczne leczenie grzybów wyc
                                            > iągnęło z astmy".
                                            >
                                            > To jest kolosalna różnica. Różnica między dowodem a dowodem anegdotycznym.
                                            >
                                            wyleczenie astmy tym sposobem to nie jest moje zdanie. nie znasz mnie ani historii choroby mojej małej, więc nie masz prawa tak mówić.
                                            w ciągu roku była 8 razy w szpitalu z ciężkimi obturacjami (dusznościami), 2 razy jechała karetką na sygnale, raz przewożona do innego szpitala, bo lekarze nie dawali rady. 3 razy czekało na nią miejsce na oiomie. poza tym, jej skóra to była prawie jedna wielka swędząca rana (drapała do krwi).
                                            to nie jest moje zdanie, cały opis jej choroby i wyzdrowienia mam w dokumentacji medycznej.
                                            od 3 lat żadnych większych problemów zdrowotnych, wszystkie infekcje przechodzi normalnie i bez antybiotyków (a tym bardziej sterydów), skórę ma gładką bez wysypek. chodzi do przedszkola, a w domu mamy nadal stado papug, które lekarze kazali nam usunąć, gdy zaczęła chorować.
                                            pozdrawiamsmile
                                            • unhappy Re: odczulanie 15.06.11, 11:26
                                              perlai napisała:

                                              > wyleczenie astmy tym sposobem to nie jest moje zdanie. nie znasz mnie ani histo
                                              > rii choroby mojej małej, więc nie masz prawa tak mówić.

                                              Oczywiście, że mam. Dowody tzw. "święcie przekonanych" nadal pozostają wyłącznie dowodami anegdotycznymi. Ty zakładasz związek przyczynowy tam gdzie istnieje jedynie możliwa korelacja.
                                        • unhappy Re: odczulanie 14.06.11, 20:10
                                          A tak przy okazji. Skoro twoim zdaniem brak dowodów na niedziałanie miałby dowodzić działania to chciałbym ci przedstawić nową Super Terapię.

                                          Każdą chorobę można wyleczyć siadając raz dziennie na kurzym jajku.

                                          Weź mi teraz znajdź dowody na niedziałanie tej terapii. Proszę.

                                          Wiesz, publikacje naukowe i tak dalej smile
                                • karaendi Re: odczulanie 31.10.12, 09:55
                                  Ja tez odczulam moją córkę (3,5 roku) biorezonansem. Kilka sesji wystarczyło żeby pożegnać się z nebulizatorem i sterydami. Od roku męczyła sie z suchą skórą na rekach, robiły jej się strupki i ranki, bo swędziało i sie bardzo drapała. Okazało się, ze to alergia na gluten, cukier i kakao. Po odczuleniu, córka ma gładkie rączki, je wszystko i już zapomnieliśmy o tych przykrych dolegliwościach. Nie ważne jak to działa, ale działa. Moja pediatra mnie popiera! Jeśli ktoś uważa, że to szamaństwo, czy kity z satelity to proszę bardzo - mojej córce pomogłosmile
                        • dorek3 Re: odczulanie 12.06.11, 21:49
                          Co to znaczy nie daje rady funkcjonować?

                          Syn funkcjonuje dopóki nie pojawi się infekcja. Jak się pojawiła a nie miał wziewów to po tygodniu ślimaczenia się miał odoskrzelowe zapalenie płuc (potwierdzone na rtg). Może to przypadek bo za nim w ogóle zaczął brać wziewy to zapaleń płuc nie miewał. Zresztą i leki nie gwarantują 100% sukcesu i raz na jakiś czas nawet przy pełnym obłożeniu lekami coś się schromoli i pójdzie dalej.

                          Po takich doświadczeniach po prostu nie mam odwagi ponownie próbować.
                          • b.bujak Re: odczulanie 13.06.11, 13:42
                            dorek3 napisała:

                            > Co to znaczy nie daje rady funkcjonować?

                            to, że bez leków choruje częściej i ciężej niż inne dzieci w tym wieku
                            • dorek3 Re: odczulanie 13.06.11, 14:13
                              No to zdecydowanie " nie daje rady" On zresztą i na lekach choruje tylko jakoś mi łatwiej nad przebiegiem tych chorób zapanować. Brat bliźniak w tym sezonie miał połowę tych infekcji.
                  • e-kasia27 Re: odczulanie 20.06.11, 09:11
                    dorek3 napisała:

                    > To pocieszające że tak sądzisz, aczkolwiek dla mnie jest to porażka. Ale przyna
                    > jmniej wiem że dostaje je wtedy kiedy naprawdę potrzeba.
                    > Niestety analogiczne spożycie ma nie alergiczny syn, ale u niego to tylko i wył
                    > ącznie uszy.


                    Dlaczego sądzisz, że syn jest "nie alergiczny"?
                    Jeśli choruje na uszy i pochodzi z alergicznej rodziny, to na 99, 9% można założyć, że na uszy choruje właśnie z powodu alergii. Uszy to zwykle alergia na mleko.
                    • dorek3 Re: odczulanie 20.06.11, 09:41
                      "Niealergiczny" w stosunku do brata i po testach (choć niewielki odczyn na chwasty mu i tak wychodzi). Akurat w przypadku tego mleka co jest na rzeczy. Dwukrotnie potwierdziłam, że przejście na sojowe i wprowadzenie ksylitolu przerwało pasmo zapaleń uszu. Przy czym ja tego nie robię jakoś super restrykcyjnie tzn wycofałam mleko w czystej postaci i słodzę ksylitolem, ale nie staję na uszach (nomen omen) aby całkowicie wyeliminować obydwa składniki. A i tak widzę różnice na +.

                      Ja jestem alergikiem - AZS i wiele pyłków na które w większości nie reaguję jakoś gwałtownie (z wyjątkiem świnki morskiej i kota które rozkładają mnie w 30 min). Każdy alergolog jak to słyszy to już nie ma wątpliwości do do dzieciaków.
    • dorek3 Re: odczulanie 13.06.11, 13:27
      Właśnie wróciłam z wizyty u alergologa. Lekarka widziała młodego po raz pierwszy w życiu. Zrobiła mu testy mimo, że był na lekach- wszystkie najsilniejsze alergeny wyszły dodatnie (tyle że zamiast ++++ było tylko na +). Ale i tak widać że leki nie kontrolują sytuacji (a przy okazji to wyszło, że za mała dawka loratadyny). I powiedziała, że bez odczulania młody nigdy nie przestanie chorować. A w ogóle to zmarnowane zostało 5 lat bo odczulać można wg najnowszych zaleceń od 3 rż (w PL refunduje się iniekcje dopiero od 6 rż).
      Chce jak najszybciej odczulać syna - w okresie IX-II na drzewa a III-VI na trawy, szczepionki doustne Biomedu (francuskie rzekomo różnią się tylko ceną). I mam odpuścić wszelkie polepszacze odporności bo to nic nie da.

      Jak Wam się to widzi? Dodam że przychodnia na NFZ, lekarka pracuje tylko tam, odczula od 20 lat, ma mnóstwo pacjentów więc nie ma parcia aby nas na cokolwiek naciągać.
      • sm-4 Re: odczulanie 13.06.11, 14:54
        Ja może wypowiem się w kwestii wieku.Pisałam już w jednym z poprzednich postów,że nasza lekarka nie podejmuje się odczulania poniżej 7 roku życia. My mamy rozpocząć w listopadzie ,a córka skończy 7 lat w pażdzierniku,więc pasuje.Gdyby jednak była np. z grudnia , to już musielibyśmy czekać do następnego roku. Nasza pani doktor używa wręcz takiego stwierdzenia że odczulania poniżej 7 lat może się podjąć tylko najlepszy profesor,a i jemu może to nie wyjść.To wszystko o czym piszę dotyczy wyłącznie odczulania w formie injekcji, może przy szczepionkach doustnych jest inaczej , tego nie wiem.
        • dorek3 Re: odczulanie 13.06.11, 21:53
          Co do formy podania to stwierdziła że generalnie cały świat odczula się doustnie. A w PL pokutują iniekcje z uwagi na koszt.
          Nie znam argumentów za lub przeciwko odczulaniu we wczesnym wieku ale odraczanie z powodu miesiąca jest dla mnie mocno naciągane.
      • b.bujak Re: odczulanie 13.06.11, 15:20
        a mówiła o ewentualnych niebezpieczeństwach, skutkach ubocznych takiego odczulania?
        musisz rozważyc "za" i "przeciw" - jak na razie są same plusy smile
        • dorek3 Re: odczulanie 13.06.11, 21:54
          Niestety nie mówiła. Za plus wskazała zmniejszenie częstotliwości chorób no i odstawienie leków w przyszłości. Jakie as niebezpieczeństwa? Pomińmy złą tolerancję szczepionki.
          • katisza Re: odczulanie 13.06.11, 22:16
            zdarzają się uboczne efekty , ale nawet podawanie leków takie niesie .
            Mati jest odczulany 1,5 roku i nigdy nic się nie zdarzyło .Przez ten czas widziałam 3 dzieci z reakcją po odczulaniu ( dostały silnego kaszlu , problemy z oddechem - skończyło się po podaniu leków.
            Nasza lekarka odczula od 5 r ż - wg niej chodzi też o współprace dzieci .
            Są pewne zasady których trzeba przestrzegac ( leki , po szczepieniu spokojny dzień , po samym zastrzyku 30 -40 minut pod gabinetem , obserwacja dziecka itp)
            U nas w przychodni odczulana jest masa dzieci .
            Jak rozmawiam z rodzicami , dzieciaki mniej chorują , lepiej znoszą objawy alergii .
            I jeszcze nasza nie pozwala podawać broncho -vaxum ani podobnych podczas odczulania , żeby nie obciążać organizmu -uodparnianiem szczepionkami
            • dorek3 Re: odczulanie 20.06.11, 09:24
              Dzięki za odpowiedź, szczególnie info na temat Bronchovaxonu ważne. A jeśli chciałabym zaszczepić p/grypie to na ile przed rozpoczęciem odczulania?
              Wizytę mam dopiero na początku października i nie bardzo mam jak pogadać bezpośrednio.
              • sm-4 Re: odczulanie 21.06.11, 09:46
                W jednym z poprzednich wpisów napisałam,że nasza pani alergolog nie stosuje odczulania doustnego.Otóż jestem świeżo po wizycie i okazało się,że od niedawna stosuje,ale z nami na ten temat jeszcze nie rozmawiała.Wypytałam więc dość szczegółowo i uzyskałam trochę informacji.Na szczepionce doustnej jest około 10 % pacjentów naszej alergolog.Pytana o przyczynę tak małej popularności odczulania doustnego, stwierdziła,że barierą dla wielu pacjentów jest cena.Efekty są ponoć bardzo dobre,bezpieczeństwo wyższe niż przy injekcjach, brak stresu związanego z kłuciem, oszczędność czasu rodziców.Można powiedzieć -same pozytywy.Nam także poleciła zastosowanie tej formy odczulania.Konkretnie-szczepionka Staloral 300.Na jeden sezon odczulania potrzebne są 3 opakowania. Jedno kosztuje pomiędzy 250 a 300 złotych.Myślę,że chyba się zdecydujemy. Odczulanie mamy rozpocząć w styczniu.
                • dorek3 Re: odczulanie 21.06.11, 10:09
                  No to ja w zasadzie usłyszałam to samo tylko z taką różnicą że u nas lekarka stosuje dwukrotnie tańszy polski Perosall. Chciałam porównać zapisy ulotkach, w składzie ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji .

                  Jedyna w zasadzie wątpliwość jak mi została to fakt że u nas chce podawać dwa zestawy. Najpierw IX-XII drzewa a później I-V trawy. Trochę się martwię że tak dużo tego. Jak to się przełoży na sezonowe infekcje? Ale w innym przypadku zajęło by nam to z 10 lat...
                  • sm-4 Re: odczulanie 21.06.11, 10:28
                    Właśnie przejrzałam sobie wyniki testów skórnych córki i my mamy także drzewa (brzoza, olcha,leszczyna) oraz trawy. Uczulenie na drzewa jest silniejsze.U nas nie było mowy o dwóch zestawach. Padł tylko termin- ma to być styczeń.Następną wizytę mamy pod koniec lipca, to zapytam o jakieś konkrety.
                    Nie mam pojęcia, jak dziecko zareaguje na dwa zestawy, ale wydaje mi się,że czytałam gdzieś na forum o takiej sytuacji i to chyba nie przyniosło dobrych rezultatów.Spróbuj poszukać.
                    • dorek3 Re: odczulanie 21.06.11, 10:32
                      Generalnie to już pół netu przeryłam.
                      Spotkałam się z podwójnymi (równoczesnymi) iniekcjami u dorosłych. Tu ma być jedno po drugim. U nas w testach też drzewa wychodzą silniejsze (ale wszystkie i wczesne i późne).
                      Skoro u Was styczeń to na pewno trawy.
                      • sm-4 Re: odczulanie 21.06.11, 10:55
                        To ja może jeszcze na inny temat.Czy pytaliście Waszą lekarkę o ewentualne odstawianie leków w czasie lub po odczulaniu? Mnie to bardzo interesuje, bo w sumie o to toczy się walka podczas odczulania, a ja próbowałam pytać,ale uzyskuję jakieś wymijające odpowiedzi od mojej alergolog.Na wczorajszej wizycie dostaliśmy tylko zalecenie odstawienia Singulairu na początku sierpnia.To będzie kolejna próba. Ostatnia miała miejsce rok temu i była nieudana.Gdyby tym razem się udało , to zostalibyśmy na Aeriusie i Flixotide.
    • matusia281 Re: odczulanie - Działania nieporzadane - przeczyt 31.05.12, 09:29
      Muszę sie wypowiedzieć w tym temacie.
      Od niespełna pół roku odczulam się phostal alternaria, mam straszne działania niepożądane nie opisane w ulotce. Moja próba zgłoszenia tego w Wawie zakończyła się fiaskiem. Pani była dla mnie bardzo nie miła i stwierdził że moje objawy nie są poważne, ja natomiast sądzę inaczej.
      W dniu podania i przez kolejne 3-4 dni śpię po 13-16 godzin, nie mogę się wybudzić ze snu, nie jestem w stanie wstać do płaczącego dziecka. Do tego dochodzi ogólne osłabienie organizmu, zawroty głowy, niemalże omdlenia, ciągła walka ze snem. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować przez 5 dni w tygodniu. Powróciły migreny. Duszności nasilają sie nawet do 3-4 razy bardziej.
      Jeśli ktoś miał podobne objawy to proszę o kontakt. Moja lekarka twierdzi że zmyślam tym czasem ja przez miesiąc nie wstawiałam się na odczulanie i robiłam wszystkie wyniki, które wyszły dobrze, jestem zdrowa i nic mi nie dolega. Dwa dni temu miałam znowu odczulanie phostalem na próbę i znowu nie mogę się pozbierać. Ledwo żyje. Dziś rezygnuję z odczulania bo to nie ma sensu.
      • irenee7 Re: odczulanie - Działania nieporzadane - przeczy 28.04.13, 17:34
        Witam cie serdecznie. Szukalam kogos, kto ma lub miał podobne objawy do mnie po szczepionce.U mnie sytuacja wyglada bardzo podobnie, z tym że ja odczulanie zaczełam we wrzesniu 2012 i przyjmuje do dnia dzisiejszego dawke podtrzymujaca.Przeziębiam sie bardzo często z dodatkowym duszacym kaszlem, którego nie mialam, czasami mam jednodniowa goraczkę.z niepokojacymi objawami zglosiłam się do lekarza, nie wiedzac co dalej robic.Lekarz-alergolog zapisała mi tzw. wziewki, które trochę pomogly.Cały czas przyjmuję telfexo, gdy nie wzięlam jedniego dnia, to myślalam, ze sie udusze.
        Nie wiem co mam robić, przerywać odczulanie?
    • mamalgosia Re: odczulanie 29.04.13, 12:56
      Odczulam syna na roztocza podjęzykowo. Na razie żadnych efektów (ani pozytywnych, ani negatywnych), odczulamy 7 miesięcy (całość będzie trwała 3-5 lat, pierwsze efekty mogą być widoczne po około roku). Syn dodatkowo uczulony jest na trawy i zboża, ale ani my ani lekarka nie chcieliśmy odczulać jednocześnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka