Witam
Zacznę od początku.
Synek ok 2 letni na Wielkanoc zaczął mocno gorączkować. Na pogotowiu powiedzieli,ze angina dostał antybiotyk Agumentin , na 5 dobę brania straszna wysypka. Lekarz rodziny powiedziała,żeby nie podawać dalej bo może to uczulenie. Nie minęło 2 dni znowu gorączka. Nie podobało mi się gardło małego, a że to był weekend majowy znowu na pogotowie. Na pogotowiu stwierdziła jakąś wirusówkę (kazała zbijać temp). Nie odpuszczałam i po weekendzie znowu lekarz rodzinny. (ja podejrzewałam szkarlatynę, dziecko miało duże wypustki na języku). Lekarz rodzinny skierował na morfologię i CRP. Z morfologi wyszła anemia CRP 22. Dostał antybiotyk Sumamed na 8 dni. PO jakimś czasie zaczęła schodzić skóra z rąk i nóg.Po skończonym leczeniu po 2 tyg znowu gorączka. Badanie moczu i CRP. CRP 19, mocz oki. Antybiotyk Zinnat. W między czasie znowu gorączka. Wołałam lekarza do domu. Kazała dalej podawać Zinnat, mówiła,ze gardło tragiczne, badania na mononukleoze ujemne. Przepisała lek przeciwgrzybiczy Fluconazole 2*5ml i syrop Immunotrofina na gardło 1*5ml. Młody w poniedziałek skończył antybiotyk, lek przeciwgrzybiczy mam podawać do piatku a potem odczekać 7 dni i zrobić wymaz z gardła. Boże a on dzisiaj znowu ma gorączkę 37,8. Jestem z nią na tel bo aktualnie jest poza granicą. Masakra. Kazała zbijać i jak co to w piatek morfologia i OB. Co to jest? Pomocy!!! A jeszcze starszak dostał dzisiaj ospe