07.07.11, 14:31
Znalazłam u młodego (roczniak) dziś kleszcza w fałdce szyjnej. Nie siedział tam dłużej niż 10minut, jako że młody był wyjęty z kąpieli i odbyłam z nim jedynie rundkę wokół ogródka; kleszcz mógł wleźć na młodego z kota. Ale do rzeczy-kleszcza wyjęłam młodemu pęsetą i zadezynfekowałam perfumami (nie pytajcie, co się stało z odkażaczem), pozostał czerwony ślad o średnicy ok. 0,45cm. Teraz możecie się pośmiać: kleszcza zostawiłam na pęsecie, gdyż rozważam (nie, nie dodanie go do zupy) wysłanie go do przebadania pod kątem boreliozy. Gdzieś tu na forum przewijał się wątek, gdzie się toto śle, jednak nie mogę znaleźć. Młody ma neutropenię, co polega mniej więcej na tym, że ma bardzo niską odporność, stąd obawa, że może podłapać jakieś świństwo.
Obserwuj wątek
    • odcienie.szarosci Re: Kleszcz 07.07.11, 14:36
      Zrobiłas głupote bo sama wyjełas kleszcza. Do lekarza sie jedzie zeby usunac kleszcza. Bolerioze złapac mozesz jezeli kleszcz siedzi powyzej doby w skorze. Jezeli byl 10minut ryzyko jest minimalne. Jedz do chirurga i sprawdz czy malemu dobrze kleszcza usunelas
      • kotbehemot6 Re: Kleszcz 07.07.11, 14:39
        Przepraszam ale boreliozę łapiesz dokładnie w chwili kiedy kleszcz wbija sie w skórę, mówiąc potocznie "wyrzyguje" do krwioobiegu substancje znieczulającą-dlatego nie czujemy ukłucia kłeszca- i razem ze "śłiną" przedostaja się zarazki. Kleszcz im dłużej tym bardziej najedzony. Nie wiem czy można wysłac kleszcza- ale obserwuj-ma prawo być zaczerwienione, posmaruj jakimś Tribioticiem o obserwacja. Dla świetego spokoju zgłoś sie do lekarza na badania-moze skieruje dziecko na badania krwi pod katem boreliozy.
        • odcienie.szarosci Re: Kleszcz 07.07.11, 14:45
          pisałam o prawdopodobienstwu boleriozy, jezeli kleszcz tkwi w skorze ponizej doby ryzyko boleriozy jest niwielkie
          • kotbehemot6 Re: Kleszcz 07.07.11, 14:48
            No widzisz co lekarz to inna opinia, Ja słyszałam,ze zakażenie juz w momencie wbicia sie w skóre.
            • kotbehemot6 Re: Kleszcz 07.07.11, 14:50
              Tylko wylęganie choroby trwa dłużej. Dużo dłużej.
              • totorotot Re: Kleszcz 07.07.11, 15:08
                kotbehemot6 napisała:

                > Tylko wylęganie choroby trwa dłużej. Dużo dłużej.

                No właśnie wiem,że to parszywizna. Dodatkowo zapalenie opon itp. Pocieszam sie,żemamy dość bogaty ekosystem w okolicy i może te kleszcze są "bezpieczne" w miarę. ?
      • gemmavera Re: Kleszcz 07.07.11, 14:41
        Kleszcza wystarczy dobrze obejrzeć i wiadomo, czy wyszedł cały, nie trzeba zaraz do chirurga lecieć.
        Poza tym wyjmowanie kleszczy to nie taka znów wielka sztuka i spokojnie można to zrobić samemu.

        Jeżeli dziecko ma obniżoną odporność, to tak czy siak pokazałabym ślad po ukąszeniu pediatrze. Bez paniki rzecz jasna.
      • penelopa40 Re: Kleszcz 07.07.11, 14:43
        ja tylko a propos usuwania kleszczy u lekarza...
        jeżdżę co roku nad morze, mieszkamy w lesie, są tam kleszcze, można się załapać nawet codziennie, gdybyśmy za każdym razem jeździli po lekarzach to byśmy bywali w przychodniach średnio kilka razy w tygodniu, zawsze wyjmujemy kleszcze sami, a sprawdzić trzeba po prostu czy żadna "noga czy ręka" nie została w ciele...
        • zebra12 Re: Kleszcz 09.07.11, 16:19
          O własnie. Mam to samo spostrzeżenie. U nas często zdarza się kleszcza - albo ja, albo dzieci mamy. Nie mówiąc już o psie. Sama wyciągam i po sprawie.
      • totorotot Re: Kleszcz 07.07.11, 15:01
        Niestety, u lekarza mogłabym byc najwczesniej za min. 1,5-2 godziny, a kleszcz był zaczepiony dopiero co-nie musiałam go wykręcać ani nic, po prostu tak jakby zdążył dopiero co "zęby" zanurzyć. Do chirurga jeszcze dłużej bym musiała czekać, bo na izbie przyjęc podejrzewam odbębniliby ostre przypadki, dziecko z kleszczem zostawiając sobie niejako na deser. Do tego czasu nie wiem, czy kleszcz w ślinie nie przekazałby więcej składników szkodliwych-nie znam się. Na pęsecie widnieje cały kleszcz, ale czy z kompletem uzębienia-nie widzę.
        Kur*a.
        • gemmavera Re: Kleszcz 07.07.11, 16:03
          Jeżeli jest cały, w sensie ma osiem nóg i maleńką główkę, to wyjęłaś go całego.
          I moim zdaniem dobrze zrobiłaś - czekać 2 godziny byłoby zupełnie bez sensu.
          Mój syn złapał kleszcza dwa razy w życia, raz kleszcz siedział ze dwie godziny, za drugim razem ponad dobę - i wtedy dostał od lekarza antybiotyk "na wszelki wypadek".
          • gemmavera Re: Kleszcz 07.07.11, 16:04
            gemmavera napisała:

            > Jeżeli jest cały, w sensie ma osiem nóg i maleńką główkę, to wyjęłaś go całego.

            No, słusznie dostałam 4,5 z logiki wink wink
    • b.bujak Re: Kleszcz 07.07.11, 15:10
      www.diag.pl/Artykul.10+M53164eb906d.0.html
      • b.bujak Re: Kleszcz 07.07.11, 15:13
        pcr robia tez w Poznaniu:
        42.pl/u/2CPh
        możesz zapytać też w Puławach:
        www.piwet.pulawy.pl/piwet7/index_a.php
      • totorotot Re: Kleszcz 07.07.11, 15:26
        Dzięki wink Niestety w moim województwie jak na złość nie ma placówki badawczej, a kleszcza najleży dostarczyć schłodzonego. Fak.
        • b.bujak Re: Kleszcz 07.07.11, 15:34
          Diagnostyka ma swoje laboratoria wszędzie;
          możesz się tez zdecydowac na Poznań lub Puławy - jak najbardziej praktykuje się też wysyłanie materiału do badan kurierem - zadzwon do wybranej placowki i ustal jak zapakować tego kleszcza (torba termoizolacyjna, wkłady do lodówek turystycznych itp)
    • math-ilda Re: Kleszcz 07.07.11, 15:24
      Ja bym kleszcza nie wysyłała do badania. Moja córka była już w takiej sytuacji 2 razy, a robiąc badanie za każdym razem można wydać majątek. Nam doradzono zrobienie badań na przeciwciała (nie wiem, czy tak się to fachowo nazywa), ale trzeba jakiś czas odczekać (chyba 2-3 tygodnie), bo one nie od razu się pojawiają. Kleszcze, oprócz zapalenia mózgu i boreliozy, mogą powodować też inne choroby, bo sporo różnorakiego ustrojstwa noszą w sobie. Tak czy siak, dziecko należy obserwować, a zwłaszcza miejsce wkłucia (wystarczy chwila, żeby kleszcz czymś zaraził, jeśli coś przenosi, a 12-24 godziny to raczej zwiększanie prawdopodobieństwa). Mam w otoczeniu przypadki boreliozy, więc jestem na ten temat wyczulona, jednak nie nazbyt - nie "żądałabym" od lekarza antybiotyku profilaktycznie. Sprawdź też, czy twoja okolica jest zagrożona boreliozą czy też KZM.
      • aretahebanowska Re: Kleszcz 07.07.11, 20:50
        Z przeciwciałami po tak krótkim czasie różnie bywa. Negatywny wynik, w tym momencie, nie musi oznaczać braku zakażenia. Wynik może też być niejednoznaczny. Póki nie ma podejrzeń, co do boreliozy, to IMO nie ma sensu w tej chwili ich robić. Antybiotyku profilaktycznie też bym nie podawała.
    • sonix73 Re: Kleszcz 07.07.11, 16:35
      wyślij kleszcza do CB DNA w Poznaniu. też badali mi kleszcza z dziecka.
      • stef63 Re: Kleszcz 07.07.11, 18:59
        Link do forum borelioza

        forum.gazeta.pl/forum/f,26140,Borelioza.html
    • totorotot Re: Kleszcz 08.07.11, 15:57
      Wszystkim forumowiczkom pięknie dziękuję za porady i wsparcie. Mały czuje się dobrze, jesteśmy pod (telefonicznąwink opieką i obserwacją lekarza. Pilnujcie swoich maluchów, bo w tym roku chyba więcej kleszczy niż zwykle.
      Pozdrawiam!
      • anyx27 Re: Kleszcz 08.07.11, 16:21
        Nie panikuj na zapas, jednak, gdyby (odpukać!) w przyszłości pojawiły się jakiekolwiek problemy zdrowotne, zawsze pamiętaj o tym kleszczu i rozpoczynaj diagnostykę od badań w kierunku boreliozy (może ujawnić się po latach). A brak rumienia, nie oznacza braku zakażenia sad
    • hexe28 Re: Kleszcz 08.07.11, 19:09
      Mojej starszej jak miała rok, kleszcza usuwał pediatra i od razu przepisał jej antybiotyk.
    • bombastycznie Re: Kleszcz 08.07.11, 19:33
      jeżeli wyjęłaś kleszcza prawidłowo, nie spryskując go niczym przed wyjęciem i jeśli cały kleszcz łącznie z odnóżami został wyjęty ze skóry to powinno być ok, może być zaczerwienione, w końcu to mała rana, obserwuj to miejsce, ale jeśli zaczerwienienie zniknie to myślę że nie trzeba panikować.
      kleszcza można wbrew pozorom wyjąć samemu, jeśli się to umie wykonać prawidłowo, nie potrzebne są żadne igły czy skalpele. ja wyjmuję kleszcze od zawsze, wszystkim zwierzętom i sobie, jak na razie nic się nie stało, ani ja ani zwierzęta nie były chore.
    • tarte_aux_oignons Re: Kleszcz 08.07.11, 19:35
      jezeli miala obwodke, to absolutnie wysylaj kleszcza do badania. mialam podejrzenia boreliozy, lacznie z punkcja kregoslupa i nie jest to nic przyjemnego.
    • gk102 Re: Kleszcz 08.07.11, 19:39
      U mojej córki tez dzisiaj kleszcz..
      Niewiele było go widać więc poszłam do przychodni, tam usuwając go (mała się darła), zostawiono resztki tego kleszcza w ciele. Potem: skierowanie, chirurg, usuwanie w znieczuleniu i na koniec antybiotyk na 6 dni. I mam stracha...
      • czar_bajry Re: Kleszcz 09.07.11, 11:27
        Kleszcz musiał być dłużej, przez 10 min nie zdążył by się porządnie wkręcić i rumienie by nie było. Czerwony odczyn jest normalny i nie ma powodu do paniki.
        • lipsmacker Re: Kleszcz 09.07.11, 14:31
          Dziewczyny sprawdzajcie dzieci pod katem kleszczow najczesciaj jak to tylko mozliwe. Borelioza jest parszywa choroba. Ja przyjechalam do Polski z Australii i coraz to slyszalam wypowiedziane z groza "a w Australii to tyle pajakow i roznego trujacego swinstwa.." Tymczasem tak jak przez 30 lat w Australii nic mnie nie dopadlo to po dwoch latach w Polsce mam borelioze, kleszcz mnie dopadl we wlasnym ogrodku sad Przez ostatni rok odbylam 4 dlugie kursy antybiotykow, czuje sie jakbym sie postarzala o 10 lat przez ten rok, glownie ze wzgledu na problemy ze stawami. Do tego wrocilam do Australii gdzie nie ma kleszczow i nie ma specjalisty od boreliozy, wiedza to co wyczytaja w necie a wiec tyle samo co ja... Lykam tran w kapsulkach i glukosamine na stawy, wcieram rozne olejki. Zdecydowalam sie schudnac by odciazyc stawy, niestety jest to trudne bo mimo ze jestem sprawna fizycznie to np. biegi albo wigorystyczny fitness nie wchodzi juz w rachube bo kolana nie wytrzymuja. Zostaja sporty nie obciazajace stawow, plywanie, joga, pilates. Mam lepsze dni i gorsze dni ale jestem uparta. Dobrze ze padlo na mnie a nie na moje dzieci.
    • zebra12 Re: Kleszcz 09.07.11, 16:23
      A ja nie rozumiem: zabiłaś go? Bo zwykle wyciąga się żywe kleszcze - machają radośnie nóżkami, pełzają, nawet potrafią pływać! Twój siedzi na pensecie martwy... Kleszcz nie najedzony jest dośc chuderlawy i twardy. Jak go zabiłaś?
    • magdek2 Re: Kleszcz 15.07.11, 12:48
      tez już w tym roku "zaliczyliśmy" kleszcze, duzo ich bo nawet ja się załapałam, kot pomimo srodka zabezpieczajacego też łapie
      teraz córka ma 6 lat, usunęłam sama, obejrzałam pod lupą czy cały, na poczatku wcale się nie ruszał po wyjęciu, pozostawiony sam sobie zaczął łazić, więc może ten wyciągnięty przez Ciebie wcale martwy nie był, też dowiadywałam się o badania kleszcza, koszty są bardzo duże, lekarz zalecił obserwację i tyle, ale kiedy mała miała 2 latka i złapała trzy jednego dnia, dostała antybiotyk na 3 tygodnie sad czyli dwa różne podejścia tego samego zresztą lekarza
      co do usuwania samemu, jak ktoś wie co i jak to nie widzę powodu latania do chirurga, pomimo że zawsze wyciagałam psu, kotu sama to z dwuletnim dzieckiem postanowiłam postąpić bardzo przykładnie i pojechac na pogotowie i co ? lekarz nawet się nie pofatygowała, wysmiał nas, zlecił to pielęgniarce, która wyrywała palcami i jednego urwała w dodatku, bez komenatarza to pozostawiam
      niestety to o czym się trąbi w radio i tv nie jest stosowane w praktyce - czyli lekarz, jak najszybciej itp itd. lepiej się nauczyc samemu, mniej stresu dla dziecka
      • patria5 Re: Kleszcz 17.07.11, 19:59
        samo usuwanie kleszcza to nie jest jakaś trudna sprawa - ja łapię go przez kawałek chusteczki higienicznej czy papieru toaletowego i wyciągam smile uwaga - często siedzi mocno i trzeba go dobrze trzymać ( tak, zeby poczuć w palcach, ze sie go trzyma )- i tak konkretniej szarpnąć z leciutkim skrętem( ale nie wykręcać, raczej szarpnąć); własnie jak się to robi za lekko to się rozrywa i kawałki zostają i wtedy dopiero jest zabawa, zeby wszystkie odnóża wyciągnąć... sad
        uważam, że lepiej wyciągnąć od razu niż czekać do wizyty w przychodni, lekarz czy pielęgniarka nie zrobi tego lepiej niż można samemu
        teoria jakoby dopiero po 24h przebywaniu kleszcza w ciele można się było zarazić - niestety nie jest prawdziwa
        czy podawać antybiotyk po każdnym ukąszeniu? no cóż to jest trudna decyzja.... jest wiele osób, które były ukąszone przez kleszcze, a choroba się nie rozwija...
        na pewno dowodem na zakażenie boreliozą jest pojawienie się rumienia; uwaga: rumień moze się pojawić nawet po 1-2 miesiącach i na dodatek nie w miejscu ukąszenia ( rumień wedrujący), czasami może ich być nawet kilka. Charakterystyczny rumień boreliozowy to tzw. "bulls eye" - czerwona obwódka z bledszym środkiem - w takiej sytuacji niezbędna jest kuracja antybiotykiem - im szybciej tym lepiej!!
        jeszcze jedna ważna uwaga - rumień pojawia się tylko w części zakażeń tj. pojawienie się rumienia=borelioza, ale brak rumienia NIE WYKLUCZA choroby
        dlatego należy być wyczulonym na inne objawy np. podobne do infekcji wirusowej jak bóle stawów

        • alfa36 Re: Kleszcz 23.08.11, 00:43
          W piątek wyjęłam 6 latkowi kleszcza z uda. Zostało zaczerwienienie i jakby chrostka (wielkosci glowki od szpilki). Ale wczoraj rano mlody zaczął drapac sie z miejscu po kleszczu. Czy to może cos zlego oznaczac? Szybko to swędzenie przeszlo, ale było. Wiem, ze mam mlodego obserwowac i to robię.
          • alfa36 jeszcze dodam 23.08.11, 00:48
            Ten kleszcz był wbity w skórę "głową", reszta była na zewnątrz. Wyjęłam go paznokciami przez husteczkę, ale w panice, jak zaczął biegac po podlodze, to go zdeptałam.
        • mandy5 Re: Kleszcz 28.08.11, 20:55

          > na pewno dowodem na zakażenie boreliozą jest pojawienie się rumienia; uwaga: ru
          > mień moze się pojawić nawet po 1-2 miesiącach i na dodatek nie w miejscu ukąsze
          > nia ( rumień wedrujący), czasami może ich być nawet kilka. Charakterystyczny ru
          > mień boreliozowy to tzw. "bulls eye" - czerwona obwódka z bledszym środkiem - w
          > takiej sytuacji niezbędna jest kuracja antybiotykiem - im szybciej tym lepiej!
          > !
          > jeszcze jedna ważna uwaga - rumień pojawia się tylko w części zakażeń tj. pojaw
          > ienie się rumienia=borelioza, ale brak rumienia NIE WYKLUCZA choroby
          > dlatego należy być wyczulonym na inne objawy np. podobne do infekcji wirusowej
          > jak bóle stawów

          Mój syn też w zeszłym tygodniu "złapał" kleszcza, co prawda malutki, nie zdążył się na dobre "zadomowić" ale jednak. Pojechaliśmy na pogotowie, wolałam, żeby go wyjął specjalista, bałam się, że coś zostanie. Oprócz tego co patria5 napisała lekarz powiedział, że jeśli np. pojawią się w ciągu nawet 8 m-cy od ukąszenia niepokojące stany podgorączkowe, zapalenia,infekcje, żeby zgłosić się do lekarza, powiedzieć o kleszczu, wtedy młody dostanie antybiotyk.
    • asis09 Re: Kleszcz 31.08.11, 14:12
      Moja córka od miesiąca jest na zestawie 3 antybiotyków na okres pół roku narazie.
      W tym roku był kleszcz, był rumień.
      Po zrobieniu badań okazało się że borelioza jest od dawna.
      Wcześniej była nieraz pogryziona przez komary muchy itd.
      Kleszcza nie pamiętam., a bolerioza jest.
      Uważajcie.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka