Dziewczyny napiszcie co o tym myslicie,bo sie martwie,jutro zadzwonie do lekarza-to pewne. Maly 4lata(skonczy za miesiac),od paru dni bardzo duzo spi. O 19(dzisiaj o 18)sam sie kladzie do lozka i idzie spac,zasypia w ciagu 5min i spi do rana do okolo 7,bo budze go do przedszkola.W przedszkolu spi jakies 2-3 godziny.Troche mnie to martwi bo przewaznie chodzi spac okolo 20,30-21. Ogolnie nie wyglada na chorego,je wmiare dobrze.Dzisiaj po powrocie z przedszkola zjadl np.cale jablko, dwie parowki +chleb i szklanka mleka i poszedl spac

Pytalam panie w przedszkolu jak maly sie zachowuje,podobno tak jak zawsze,czyli w pelni formy ,zadowolony, obiad zjada.Dzisiaj jak go odbieralam to szalal w basenie z pilkami. Wiec chyba chory nie jest? Niby juz mielismy taka sytuacje na wakacjach,maly wstawal o 9 rano a w poludnie byl padniety i szedl spac na jakies 5-6godzin. Budzil sie o tej 6,jadl kolacje troche sie pobawil i o 21-22 juz spal. Wtedy urosl w krotkim czasie 5cm,myslicie ze teraz tez rosnie? Tylko ze on wysoki 118cm wiec chyba juz takich skokow niebedzie. Kurde martwie sie