jana111
14.01.14, 00:54
Wyniki- IgM dodatnie (bez podania wartości), IgG 14,34.
Po kolei:
-w poprzedniej ciąży 4 lata temu, IgG miałam 2,9
- tuż przed tą ciążą miałam zapalenie krtani, potem 3 przeziębienio-osłabienia (drugie i trzecie na pewno będąc już w ciąży), IgG sprawdzane w 4. miesiącu 129- chyba tuż po tym ostatnim przeziębieniu
- ok. 36 tc w badaniu USG wyszło, że wymiary dziecka odpowiadają 2 tygodniom mniej, we wszystkich wcześniejszych badaniach wiek z USG odpowiadał wiekowi ciąży- jakby przestało się rozwijać
- dziecko urodzone w 39 tc. przez cc, 10 pkt, waga 3400 g, karmione piersią,
- rozwija się prawidłowo stosownie do wieku, wzrost i waga w normie
- w 3. dobie żółtaczka, bilirubina 286, 2 doby naświetlania, pobrano mi krew na obecność przeciwciał termostabilnych dla sprawdzenia hipotezy, że tak wysoka bilirubina wynika z konfliktu w grupach głównych (ja 0, dziecko B), przeciwciała były, więc niczego więcej nie sprawdzano, po tygodniu wypisano nas ze szpitala z zaleceniem kontroli bilirubiny (która dość wolno ale spadała, po miesiącu przestaliśmy kontrolować, dziecko przestało być żółte i śpiące)
- 2 i 3 miesiąc kilka katarków złapanych od siostry przedszkolaczki (i wtedy mógł złapać tę cytomegalię)
- 1. szczepienie w wieku 3,5 m-ca, Hexa, lekarz w badaniu stwierdził powiększoną śledzionę, dał skierowanie na badanie krwi i USG brzucha, w USG wątroba w normie, śledziona powiększona, bez zmian, w wynikach podwyższone transaminazy (ale w normie dla wieku), AST 76 (norma do 82), ALT 35/54, GGTP 143/204, bilirubina całkowita 5,96, w kolejnym badaniu miesiąc później AST 98, ALT 52, GGTP 168, w jeszcze jednym po 2 tygodniach AST 116, ALT 60, GGTP 164
- pediatra uznał te wyniki za niezbyt alarmujące (ale koniecznie do skonsultowania w poradni zakaźnej), lekarka w poradni mimo wyczerpania limitów po porównaniu badań 1 i 2 przyjęła nas w ciągu kilku dni, zbulwersowana, że dopiero teraz trafiamy do poradni, że nikt wcześniej nie badał cytomegalii, w badaniu w szpitalu jeszcze afp wyszło 164 (przy normie do 20), poleciła na razie dawać leki na regenerację wątroby
- za 2 tygodnie mamy się zgłosić na badanie PCR, lekarka powiedziała, że cytomegalia raczej nie jest wrodzona
Teraz pytania jakie mnie dręczą:
- czy dziecko mogło się zarazić w ciąży mimo, że wcześniej miałam przeciwciała? (zakładam że jedno z tych przeziębień mogło być cytomegalią)
- jeśli tak (a chyba taka szansa jest) to na co trzeba teraz zwrócić uwagę, ewentualnie jakie badania wykonać- bo stwierdzić czy to wrodzona czy nie chyba już się nie da, czego pilnować?
- czy te kiepskie wyniki wątrobowe są pochodną cytomegalii czy wysokiej żółtaczki?
- jakie jeszcze mogą być konsekwencje?
- co ze szczepieniami, czy szczepić tylko na żółtaczkę czy na razie na nic?
- czy coś możemy zrobić czy tylko czekać aż samo przejdzie?