ankaiw
16.08.04, 13:51
Drogie e-mamy poradźcie coś, bo chyba oszaleję. Jestem w kropce... Od 4 tyg.
życia leczymy u mojego synka (obecnie 4 msc)dysplazję. Podczas pierwszej
wizyty lekarz wykonał usg i zalecił szerokie pieluchowanie flanelą i kontrolę
za 4 tyg. Poszliśmy. Lekarz ponownie wykonał usg i zalecił pieluszkę Frejki -
20 cm na 4 tyg. Ponadto powiedział, że po miesiącu przyjść na zmianę pieluchy
na większy rozmiar - 26 cm. Przyszliśmy. Lekarz zmierzył centymetrem rozstaw
i zalecił 26 cm. Nie wykonał tym razem żadnego badania. Poszliśmy zatem
prywatnie do ortopedy. Ten obejrzał stopy, sprawdził odwodzenie nóżek
i ... wyrzucił Frejkę, gdyż stwierdził, że wszystko jest w porządku i
pielucha może przynieść więcej szkody niż pożytku. Po takiej diagnozie
poszłam jeszcze do innego lekarza - też prywatnie-, ażeby potwierdził tę
radosną nowinę. Ten zrobił usg i powiedział, że w skali Graffa mały ma Ia, i
właściwie można by było zakończyć sprawę ale, że był wcześniej leczony więc
on profilaktycznie zaleca jeszcze na 6 tyg, uprząż Pavlika.
Zgroza...Patrzyłam na syna i serce mi się krajało. Z dwojga złego wolałam już
mu zakładać Frejkę. I tak przez kolejny miesiąc "frejkowałam" małego. Dziś
poszliśmy na kolejną kontrolę - do państwowej przychodni, gdzie wykonano
Olkowi zdjęcie rtg i lekarz znowóż zalecił
frejkę na 3 kolejne miesiące - gdyż dopiero po takim czasie można powtórzyć
zdjęcie -
przy czym musimy przychodzić co miesiąc, bo mały rośnie i trzeba zwiększać
rozstaw. Już w tej chwili przy 26 cm ledwo mieści sie do wózka. Boże,
głupieję, co lekarz to inna diagnoza, a ja nie znam się ani na zdjęciach usg,
ani rtg. Może któraś z Was - a jestem z Białegostoku - może polecić naprawdę
kompetentnego specjalistę, któremu na sercu leży, oprócz kasy, również dobro
dziecka. Pomóżcie, proszę!!!!