dianapuc
30.05.09, 13:08
Jaki jest Wasz - kobiecy punkt widzenia... na nastepujaca sprawe.
W skrocie, jestem z chłopakiem od 3 lat, od zawsze sie klocimy, zmienia sie tylko styl i zakres klotni.
Co mnie irytuje... To, ze nigdy nie powie prosto z mostu co mu nie pasuje. Gdy jest atmosfera ok miedzy nami, to mowi ze jestem bardzo ladna, ze bardzo mnie kocha, ze nie moze beze mnie zyc...klotnie zaczynaja sie we wszelaki sposob, bo tak po takiej "sielance" juz za chwile wpada w szal, mowi, ze mam krzywy ryj, ze jestem beznadziejna. Często robi mi na zlosc, pokazuje, ze jakas inna dziewczyna sie mu podoba, chce mnie upokorzyc, mowi ze miliony dziewczyn sie mu podobaja, rozmawia z nieznajomymi, zostawia na skrzynce wiadmosci od dziewczyn, wmawia mi ze jestem chorobliwie zazdrosna, po czym jak sie poklocimy, wychodzi na jaw, ze przeciez ja 2 lata temu, dalam sie objac jakiemus chlopakowi, pisalam z kims na gg.
Jaki sposob na takiego delikwenta?
Bardzo sie mecze, nie jestem szczesliwa a jednak tkwie w tym.