Świnka.....

29.04.15, 18:21
Dziewczyny,dzisiaj dowiedziałam się, ze moje dziecko pomimo, że było szczepione na swinke złapało to dziadostwo.... sad kurcze i po co te szczepienia? Mam nadzieje, że łagodnie ja przejdzie....
    • aankaa Re: Świnka..... 29.04.15, 18:27
      szczepienie nie wyklucza zachorowania, daje szansę na łagodniejszy przebieg
    • demonii.larua Re: Świnka..... 29.04.15, 18:27
      A zanim zaszczepiłaś dziecko nie wiedziałaś, że szczepionka nie daje 100% odporności?
      • nov-a15 Re: Świnka..... 29.04.15, 18:33
        No właśnie miałam nadzieję, ze jak zaszczepie to nie zachowuje....a tu patrz.....
        • dziennik-niecodziennik Re: Świnka..... 29.04.15, 18:53
          nadzieje mozna miec, a jak to wygląda naprawde to inna sprawa...
    • pajesia Re: Świnka..... 29.04.15, 18:33
      Jeżeli twoje dziecko to chłopiec, zwłaszcza starszy, zadbaj by mu się nie powikłała
      • kamunyak Re: Świnka..... 29.04.15, 20:58
        > Jeżeli twoje dziecko to chłopiec, zwłaszcza starszy, zadbaj by mu się nie powik
        > łała


        a przepraszam, jak to sobie niby wyobrażasz?
        moi synowie przechorowali swinke, przytargali to z przedszkola, nawiasem mówiąc. Ponieważ była babcia itp itd chorowali w domu tyle, ile trzeba było, bez "wyrzucania" do przedszkola.
        I jeden syn (alergik) miał powikłania, wylądował w szpitalu. Niby jak miałam zadbać? położyc sie przed łóżeczkiem i krzyczeć "nie pozwalam"?
        Mąz zresztą też przechodził, razem z nimi, swinkę, tak, że tego...mam spokój.
        • nov-a15 Re: Świnka..... 29.04.15, 21:17
          Możesz napisać jakie to były powiklania? Na co mam zwracać uwagę? Za wszelkie rady będę wdzieczna....
          • kamunyak Re: Świnka..... 30.04.15, 01:28
            gdzies po tygodniu od stwierdzenia świnki i, wydawałoby się, prawidłowym przebiegu zdrowienia, synowi ponownie wzrosła temperatura i skarżył się na ból głowy. Wezwany lekarz stwierdził wirusowe zapalenie opon mózgowych i syn dostał skierowanie do szpitala.
            Wirusowe zapalenie z reguły przebiega bezproblemowo, u nas tez tak było. Tak, że nie trzeba sie od razu przerażać, no, ale do szpitala dziecko musi sie polożyc. I zawsze to zapalenie opon, nerwy są.
            Dodam tylko, ze młodszy syn, który chorował równolegle, który nie jest alergikiem a leczony był identycznie jak starszy - alergik, przeszedł świnkę bezproblemowo.
          • pajesia Re: Świnka..... 30.04.15, 15:35
            Ja znalazłam się świnka od kolegi, który miał ją w wieku około 7 lat. Powiklala mu się, nie pytaj mnie o ówczesne objawy- to opowie lekarz. Gdy kolega założył rodzinę okazało się że nie może mieć dzieci po poświnkowym zapaleniu jąder.

            Wszelkie ataki na mnie proszę sobie darować.
    • szamanta Re: Świnka..... 29.04.15, 19:02
      Ja osobiście nie szczepiłam na swinke ( na wiatrowke, ani rozyczke tez nie), korzystałam z pojedynczych szczepionek, a nie zestawu poli. Sa to łagodne choroby do przejścia, na pewno nie śmiertelne, ani na tyle poważne które wymagają sczepień tak jak tęzec odra ,itd .
      Najwyraźniej u syna szczepionka się nie przyjęła tak jak powinna, ale swinka nie jest żadna nie wiem jak poważną choroba, wiec mimo ,ze dokuczliwa jest do przeżycia
      • annajustyna Re: Świnka..... 29.04.15, 19:18
        O ile nie bedzie po niej powiklan.
      • default Re: Świnka..... 30.04.15, 07:23
        szamanta napisała:

        >żadna nie wiem jak poważną choroba, wiec mimo ,ze dokuczliwa jest do przeżycia

        Do przeżycia jak najbardziej, ale dla chłopców bardzo niebezpieczna, bo może pozostawić po sobie "na pamiątkę" sad niepłodność.
    • agaja5b Re: Świnka..... 29.04.15, 19:12
      Moja córka była szczepiona na ospę, kilka miesięcy później miała ospe poronną z powikłaniem w postaci zapalenia płuc, a dokładnie rok po tym złapała półpasiec, tez z zapaleniem płuc. Zarówno ospa jak i półpasiec objawiły sie wysoka gorączka i jedynie kilkoma wykwitami. Takez szczepienia szczepieniami, ale 100%pewności nie ma.
      • agaja5b Re: Świnka..... 29.04.15, 19:14
        ...zwłaszcza jak jest jakiś mocniejszy spadek odporności.
        • nov-a15 Re: Świnka..... 29.04.15, 20:48
          My przedszkoli jesteśmy więc odporność trenujemy od wrzesnia wink Dostalismy zalecenie odpoczywac, wygrzewac i rozgrzewac.... W razie gorączki coś na zbicie podac i w sumie tyle....za tydzień do kontroli.
          • nov-a15 Re: Świnka..... 29.04.15, 20:55
            To nasza pierwsza choroba zakaźna.....Może coś być w tym spadku odpornosci,bo młody to alergik i w tym okresie objawy alergii bardzo nasilaja się....
            • naturella Re: Świnka..... 30.04.15, 11:53
              Mój syn też miał świnkę - szczepiony w 13 miesiącu życia, zgodnie z kalendarzem, a jak miał 5 lat, to zachorował. W dodatku miałam wielkie szczęście, bo miałam w tym dniu iść na szczepienie (nie pamiętam już jakie), a rano stwierdziłam, że jakieś dziwne ma oczy. Czuł się dobrze, brykał jak zwykle, ale pamiętam, że jakoś tak chorobowo mu z oczu patrzyłosmile Zadzwoniłam do przychodni odwołać szczepienie, tam oczywiście mnie przekonywano, że powinnam przyjść, że co to za choroba, jak nie ma gorączki to mam przyjść (nakłamałam, że ma, bo miałam silne poczucie, że nie pójdę i już). Wróciłam do domu z pracy, a młody się skarży, że go szyja boli, w dotyku ciepławy, u pediatry diagnoza: chyba świnka. Chyba, bo pediatra nigdy nie spotkała się z zachorowaniem po szczepieniu i kazała wykluczać jakieś gorsze choroby. Ale amylaza (chyba amylaza) wskazała jednoznacznie na świnkę.

              Na szczęście była to poronna postać, trzy dni stan podgorączkowy, bolące trochę pulpety pod brodą, gorszy apetyt, a po tygodniu już nikt nie pamiętał o chorobie.
              • nov-a15 Re: Świnka..... 30.04.15, 12:33
                U nas póki co podobny przebieg,niewielki stan podgoraczkowy, pulpet bolacy z jednej strony no i faktycznie mniejszy apetyt spowodowany głównie tym,ze jak połyka to go boli sad . Ale mialas nosa, ze uwierzyłas własnej intuicji i dobrze,że nie poszlas na to szczepienie....
                • pajesia Re: Świnka..... 30.04.15, 15:42
                  o, kolega tak właśnie przechodził sad był spuchnięty, bez gorączki i bólu. Mnie jak chwyciło, nawet wody nie mogłam się napić.... bolało i gorączkowałam ....
                  Bądź czujna, zapytaj o kontrolę i ewentualny monitoring powikłań. Poważnie.
Pełna wersja