mamagaby
19.11.04, 12:43
mam na imię ula, jestem mamą 7 letniej gabrysi,z wadą wrodzoną- otwartym
PDA.Chciałabym opowiedzieć historie leczenia mojej córeczki.gaba urodziła się
w 1997 roku, miałam 25 lat, córcia została wypisana ze szpitala w stanie
ogólnie dobrym, chodziłyśmy do przychodni rejonowej na ogólne badania ,
szczepienia.wszystko było ok. gdy gabrysia skończyła 6 m - cy, wezwaliśmy
prywatnie lekarz na "przegląd techniczny". lekarka długo gabę osłuchiwała i
stwierdziła, że mała ma co najmniej dziurkę w serduszku i poradziła, żebyśmy
zrobili echo serca. w tamtych latach, badanie te można było zrobić w
prywatnej klinice w uśpieniu. byliśmy w szoku.poszliśmy do trzech innych
lekarzy, którzy wykluczyli nietypowe szmery. badania echo nie
wykonaliśmy.gabrysia rosła, normalnie się rozwijała. w wieku trzech lat
zaczęła nam systematycznie chorować na zapalenia oskrzeli, zapalenie
płuc.przez cały rok nie było miesiąca, żeby nie była na antybiotyku.w tym
czasie zmieniliśmy dwie przychodnie, bo wydawało mi się leczenie gaby nie
przynosi efektu. w lutym przypadkiem trafiliśmy do pani doktór Ireny Panasiuk
(najlepsza, najukochańsza lekarz jaką znam), dokładnie zbadała gabusię i
zapytała się czy jest prowadzona przez kardiologa, bo słyszy głośne szmery w
sercu. to druga lekarz która stwierdziła że z gaby sercem coś jest nie
tak.naprawdę gabrysię badało wielu lekarzy i nikt nie stwierdził że dziecko
ma szmery. na własna rękę zrobiliśmy echo serca i okazało się że gabusia ma
otwarty pda. przez trzy m - ce czekaliśmy na operację w warszawie w szpitalu
na litweskiej. do samej operacji, chorowała na drogi oddechowe, miała tak
wyjałowiony organizm pzrez antybiotyki,że doszło do zapalenia
nerek.szczśliwie na początku czerwca, przeprowadzono operację, gabrysia ma
założona sprężynkę, jeżdzimy na kontrolę, jest zdrowa.
pisząc tę historie , chciałabym uczulić rodziców, aby dobrze obserwowali
swoje dzieci i nie dali się zwieść lekarzom,kiedy się widzi coś niepokojącego
trzeba na własną rękę robić badania.gaba zdążyła w samą porę ale jeszce 5 lat
i serce i płuca byłyby zniszczone.trzeba wierzyc własnej intuicji.lekarze
odnośnie mojej córci cały czas sugerowali różne alergie i przerost migdałków
(dlatego zapalenia dróg oddechowych).mama żal do lekarzy - pediatrów,że nie
słuchają uważnie co mówi matka. z innych objawów u mojej gabrysi było jescze
nienaturalne pocenie się. kiedy powiedziałam jednemu z lekarzy , odpowiedział
że to taka uroda.mieszkamy w białymstoku - w mieście gdzie jest jeden
echokardiogram na trzy województwa!!!!bardzo trudno jest dostać skierowanie
na takie badanie. przy otwartym pda - ekg jest w normie. jestem wdzięczna
Bogu, że gaby wada została wyryta w czasie kiedy można ją było zoperować i
że nie powiem jest już za późno...a mogło tak się stać!!!!
chciałabym jeszcze dodać, że szpital przy litewskeij jest przyjazny dziecku i
matce.pomimo operacji i bólu z nią związanego, gaba dobrze zniosła pobyt i
chętnie wraca na badania kontrolne.