tygrysek30
02.03.05, 17:50
Moje dziecko po urodzeniu wypisano ze szpitala z opinia zdrowego, jednak jeszcze tej samej
nocy po silnych bolach trafilo do kolejnego szpitala i stwierdzono tam, ze ma infekcje
moczow?.- bakteria Coli. Wynik ogolny moczu byl nieprawidlowy. Po leczeniu antybiotykiem
uzyskano poprawe i z leczeniem kontynuacyjnym wypisano dziecko do domu. Po ok 2-3
tygodniach wykonalam powtorne badanie ogolne i posiew. Badanie ogolne bylo ok, posiew
wykazal powtorna infekcje. Dziecko dostalo antybiotyk doustnie. Dodam, ze znamiona infekcji
byly widoczne. Dziecko ponownie plakalo i mialo zaczerwienione ujscie cewki, z ktorej cos sie
saczylo. Po leczeniu bylo lepiej. Dziecko przestalo plakac, jednak po wykonaniu badania -
mocz lapany na plytke do posiewow UROLIUM po uprzednim umyciu i podmyciu dziecka
ryvanolem.
Spotkalam sie z opinia, ze moze to byc bakteria pod napletkiem i ze w takim wypadku
dziecko nie powinno dostac antybiotyku jesli badanie ogolne jest prawidlowe. Inny pediatra
powiedzial ze jesli badanie ogolne jest nieprawidlowe to stan noworodka jest juz na tyle ciezki
ze nie nalezy ryzykowac zapalenia nerek.
Dziecko obecnie wydaje sie zdrowe - przybiera na wadze, nie placze, spi dobrze. Badanie
ogolne jest ok,ale poprzednio tez bylo ok.
Moje pytanie jest takie. Jak to jest z tym badaniem ogolnym? Czy wynik prawidlowy mowi o
zdrowiu pacjenta?
Gdzie popelnilam blad przy pobieraniu moczu. Dodam, ze probka pobrana byla wieczorem, a
zawieziona rano, poniewaz nie chcialam meczyc spiacego dziecka noca i chcialam pobrac
mocz po dokladnym umyciu dziecka i przemyciu srodkiem dezynfekcyjnym.