Gość: Rumcajs
IP: *.ols.vectranet.pl
03.10.07, 21:28
Zostałem nabity w butelkę,delikatnie ujmując,przez zegarmistrza mającego
zakład między D.H.Śliwa a sklepem zoologicznym na Wilczyńskiego.Omijam ten
lokal z daleka i wolę nie powierzyć zadnego zegarka temu spryciurze.Jestem
ciekaw czy spotkaliście się z podobnymi doświadczeniami.