Witam serdecznie,
czy ktoś z was zna taką rodzinę bądź sam to przeżył?
A mianowicie:jeśli pierwsze dziecko miało HLHS (nie była to wada
genetyczna,tylko tzw.rozwojowa) i zmarło po pierwszej operacji to jakie są
rokowania dla następnych dzieci? Jakie są szanse na to że urodzą się zdrowe?
Pozdrawiam