jola_mama
07.04.05, 22:03
Mam pytanie,ktore mnie od dluzszego czasu nurtuje,chodzi mi o napletek.
Pediatra powiedziala mi ze jak przyjde z synkiem na bilans dwulatka to
sprawdzi czy wszystko jest ok,naciagnie,obejrzy i zebym jak nic nie naciagala
sama bo moge zrobic krzywde synkowi itd.Dzisiaj przez przypadek kolezanki w
pracy podjely podobny temat i okazalo sie ,ze to bzdury,ze sama mam podczas
kapieli powinnam odciagac napletek,myc,ze nie moge tak dlugo czekac,po prostu
zglupialam.Co ja mam robic,jak Wy pielegnowalyscie synka,czy mam czekac,czy
sama zaczac dzialac,nie wiem co robic,prosze doradzcie mi cos pilnie,bo
zamartwie sie na smierc.
Pozdrawiam!!!