Dodaj do ulubionych

SEPSA (posocznica)

10.04.05, 21:54
Szukam mam, których dzieci miały sepsę i wyleczyły się . PILNE.
Obserwuj wątek
    • a_melia Re: SEPSA (posocznica) 10.04.05, 23:38
      A co to nieuleczalne? Nie rozumiem.
      • just6 Re: SEPSA (posocznica) 10.04.05, 23:47
        Sepsa to bardzo groźna choroba - zakażenie krwi wywołane przez bakterie.
        Obecnie jest wysoka śmiertelność chorych na tą chorobę (około 50 %).

        Poszukuję rodziców, których dziecko było chore na sepse. Czy lekarze określili
        jaka bakteria wywołała sepse? W jaki sposób zostało wyleczone? Jak przebiegał
        powrót do zdrowia? Czy dostawało później coś na wzmocnienie, regenerację
        organizmu?
    • tabaluga0 Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 08:44
      Moj synek mial sepse, wywolala ja bakteria e coli. rozwiniecie choroby trwalo 3
      godziny, po czym kazali nam sie przygotowac na najgorsze. ale udalo sie, 15
      godzin walczyli a wlasciwie synek walczyl i wywalczył.Dodam ze urodzil sie z
      waga 750 g wiec 2 razy walczyl o zycie i mam nadzieje ze nastepnego razu nie
      bedzie
      • karolcia111 Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 09:49
        moje dziecko miało posocznicę w wieku 2 tygodni. trafiła do szpitala z powodu
        krosty która umiejsowiła się pod pachą w miejscu niewidocznym. dostała
        antybiotyk (nie pamiętam nazwy) i po 2 tygodniach przeszło. na szczęscie był to
        gronkowiec skórny (niegroźny). nie miałyśmy szczepień przesuniętych ani
        specjalnych prykazów tylko musieliśmy dokładnie obserwować skórę dziecka. ale
        tego co ja przeżyłam nie życzę nikomu.
    • jaque Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 11:17
      Synek miał sepsę zaraz po urodzeniu. "Sprawcą" była bakteria e-coli. Dostawał
      trzy antybiotyki, dwa tygodnie spędził w szpitalu... Na początku było bardzo
      źle, ale na szczęście nasz twardziel poradził sobie z tym choróbskiem smile Po
      wypisie ze szpitala musieliśmy biegać trochę po lekarzach - mógł mieć m.in.
      uszkodzony słuch (po antybiotyku), wzrok itd. Ale na szczęście wszystko było i
      jest nadal ok. Jest wspaniałym, super rozwijającym się 15-miesięczniakiem.
      pzdr
      M.
    • bucik04 Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 12:58
      Witam, mój króliczek po urodzeniu miał posocznicę wywołaną przez gronkowca
      złocistego.Byliśmy w szpitalu przez trzy tygodnie ...i był moment, że było
      bardzo źle, ale dzięki cudownej p. doktor - maluszek wrócił do domu zdrowy.
      Podczas pobytu w szpitalu miał robione posiewy krwi, podawane dwa antybiotyki,
      ale pomógł dopiero trzeci - o ile pamiętam "edicin"- podawany w kroplówce tylko
      w warunkach szpitalnych.Teraz sprawdzamy tylko słuch co 6 miesięcy, a przedtem
      kontrolę mieliśmy u neurologa, trochę rehabilitacji,laryngologa i dzięki Bogu
      jest dobrze - pozdrawiamy MAMA z MALUSZKIEM
    • fasolka74 Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 14:18
      Mój Karaluszek dostał strasznej biegunki gdy miał 2 miesiące i wylądowaliśmy w
      szpitalu. Jak się później okazało to w niezbyt dobrym szpitalu. Po 4 dniach
      leczenia tzn. antybiotyk (zynacef?)+ kroplówki (w główkę sad( został
      przewieziony karetką na sygnale już na OIOM do "porządniejszego" szpitala. Tu
      stwierdzono sepsę i totalne odwodnienie, ale nie udało sie stwierdzić o jaką
      bakterię chodziło, bo posiewy wychodziły jałowe, bo były pobierane gdy już
      dostawał antybiotyk. Rotawirus też negatywny i właściwie nie udało się nigdy
      ustalić co było powodem choroby. Dostał dużo antybiotyków i po miesiącu
      wróciliśmy do domu. Na własną ręke zrobiłam małemu badania słuchu, bo podobno
      gentamycyna osłabia słuch, ale wszystko jest w porzadku.
      Teraz moje słoneczko ma 19 miesiecy i wszystko jest OK czego just6 i Wam życzę!
      Fasolka
      • just6 Re: SEPSA (posocznica) 11.04.05, 23:12
        Mój synek po 3 tyg. pobycie w szpitalu już jest w domu, ale martwie się bo ma
        bardzo niską temperaturę.Lekarze mówią, ze po tak ciężkiej infekcji to
        normalne. Ale to rwa już około 7 dni. W dzień ma temp. około 36,4 a w nocy 35,4
        i w dodatku zlewa się zimnym potem. Czy Wasze dzieci też tak miały?
        Boję się też o narządy wewnętrzne mojego synka, w czasie choroby wszystkie jego
        narządy uległy powiekszeniu, był płyn w brzuchu, gdzieś przy jelitach, w płucu
        i trochę przy sercu. W szpitalu robili mu USG i podobno z czasem wszystko się
        wchłonie. No ale oczywiście ja sie martwie. Czy Wy robiłyście swoim dzieciom
        jakieś dodatkowe badania? Jak tak to gdzie.
        Czy zna ktoś z Was dobrego lekarza pediatre który zna się na tej chorobie?
        • jaque Re: SEPSA (posocznica) 12.04.05, 11:37
          Sepsa ma bardzo wiele postaci, u każdego dziecka różny przebieg itd. Moim
          zdaniem wszelkich informacji na temat koniecznych badań powinni Ci udzielić w
          szpitalu, gdzie synek był leczony. My mieliśmy wszystko dokładnie opisane w
          karcie wypisu, lekarka prowadząca sama poumawiała nam też część wizyt.
          Niezależnie od tego co zlecą Ci w szpitalu po tak poważnej infekcji na pewno
          warto pójść do dobrego neurologa. W naszym przypadku to on (a nie pediatra)
          decydował o np. przesunięciu szczepień, rodzajach podawanych szczepionek itd.

          pzdr
          M.
          • agap10 Re: SEPSA (posocznica) 13.04.05, 21:10
            Po czym rozpoznaje się ta sepse?Jakie są m.in. jej objawy???
            • just6 Re: SEPSA (posocznica) 13.04.05, 21:37
              Objawy mogą być niespecjalne, np. w przyp. mojego dziecka lekarz myślał ze to
              tzw. trzydniówka. Najpierw przez 3 dni była tylko wysoka temp. do 40 stopni,
              później dziecko zaczęło puchnąć, zmianie ulegały wszystkie narządy wewnętrzne.
              Ze względu na powagę choroby bardzo ważne właśnie jest jej szybkie rozpoznanie
              co niestety nie jest łatwe.
              • karolcia111 Re: SEPSA (posocznica) 14.04.05, 09:19
                u mojego dziecko oprócz wysypki na ciele i krosty pod pachą nie było nic
                więcej. nawet temperatury nie miała. to naprawdę zdradliwa choroba i nie wolno
                lekceważyć żadnych podejżanych objawów. i kto by pomyślał że wysypka na buzi
                którą ma większość dzieci to SEPSA!!!!
                • just6 Re: SEPSA (posocznica) 15.04.05, 22:02
                  Pyt. do Karolci111: Czy Twoje dziecko jest teraz pod opieka jakiegoś lekarza?
                  Czy masz jakiegoś dobrego pediare?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka