Dodaj do ulubionych

Naciaganie dla statystyk?

20.04.05, 08:11
Wczoraj bylam z corka zrobic bilans dwulatka(troche spozniony bo ma juz 26
mies).Dziecko nalezy do niejadkow, jest chudziutka, niektore ubranka nosi na
12 mies.ma 80cm wzrostu i wazy niecale 10kg.Oprocz przeziebien i innych
infekcji nie choruje powaznie,rodzice tez raczej do malych naleza, wiec i ja
sie specjalnie nie przejmuje.Jakiez bylo moje zdziwienie po przyjsciu do domu
i zajrzeniu do ksiazeczki.Lekarka wpisala inna wage i wzrost,wszystko wiecej
i wpisane ma srednie centyle-gdy z ledwoscia lapie sie na pierwsze lub tez i
nie.No i sie zastanawiam w jakim celu?Zeby sie lapala do sredniej? By nie
psuc statystyk?Czy tos sie spotkal z takimi praktykami?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 09:16
      W moim przypadku naciaganie statystyk polega na tym, że nie patrząc zupełnie na
      ogólny stan zdrowia dziecka (mój syn jest wczesniakiem z 26tc.) chciano go na
      siłe szczepić tak aby jak najszybciej nadrobic zaległości - zrezygnowałam z ich
      usług szczepienniczych bardzo szybko a i w kośc tez dałam...
      Czyli naciagaja, naciagaja we wszystkim co sie da - nie pacjent jest
      najwazniejszy tylko papierki, statystyki i kontrole z SANEPIDU czy dziecko było
      zaszcepione w terminie!!!
    • dominika292 Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 09:20
      Lekarka wpisala inna wage i wzrost,wszystko wiecej
      > i wpisane ma srednie centyle-gdy z ledwoscia lapie sie na pierwsze lub tez i
      > nie.No i sie zastanawiam w jakim celu?Zeby sie lapala do sredniej? By nie
      > psuc statystyk?Czy tos sie spotkal z takimi praktykami?

      Nie nie spotkałam się, dlatego na Twoim miejscu poszłabym do przychodni sprawę
      wyjaśnić.
      Pozdrawiam.
    • aniask_mama Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 09:35
      A może kobieta w przychodni ma inne siatki centylowe niż Ty?
      To nie żart, one są co jakiś czas uaktualniane i sama widze rozbieżności w
      siatkach, naprawdę.
    • mama_szefusia Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 10:01
      Ja bym poszła do przychodni i poprosiła o wyjaśnienia. Może pielęgniarka
      pomyliła się wpisując dane. Ale w każdym przypadku naciskałabym na zmianę i
      wpisanie danych prawdziwych. W końcu na tych wpisach opierają się lekarze jeśli
      (odpukać) dojdzie do jakieś choroby u dziecka lub innych zaburzeń. Więc ważne
      jest aby dane nie były zafałszowane.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
    • anek.anek Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 11:42
      Wróc koniecznie do przychodni i poproś o wpisanie prawidłowych danych. U nas
      też w podobny sposób sfałszowano dane na bilansie dwolatka (tyle, że rzecz
      dotyczyła innych problemów, a częśc rzeczy lekarz wpisał nawet bez zbadania)
    • ewa2000 Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 12:29
      Naciąganie statystyk? Tylko po co? W jakim celu? Bardziej prawdopodobne jest
      to, że w przychodni sa nieaktualne siatki centylowe albo pielęgniarka wpisała
      xle przez niechlujstwo albo nieuwagę. Mój syn w wieku 24 miesięcy miał 82 cm i
      ważył 9850 g ( mam przed oczami książeczke zdrowia).
      Dzis ma 15 lat, 180 cm, ok. 70 kg.
      Wniosek: dzieci - zwłaszcza wcześniaki maja prawo wazyć i mierzyć mniej.
      Zwykle "doganiają", ale jak mają zapisane w genach niski wzrost i niedużą wagę,
      nie będa wielkoludami. To nie usprawiedliwia niechlujstwa i niestaranności.
      Proponuje wyjasnic pomyłke i niedoszukiwać sie spiskowej teorii.
      • ewas17 Re: Naciaganie dla statystyk? 20.04.05, 21:40
        A może lekarz przy rzeczywistej wadze Waszego dziecka powinien skierować je na
        jakieś badania, a niestety mamy takie czasy, że w tej chwili na wszystkim się
        oszczędza i w takiej sytuacji, najprościej było wpisać większą wagę, żeby w
        papierach wszystko grało. Nic innego mi nie przychodzi do głowy.
        • ewa2000 Re: Naciaganie dla statystyk? 21.04.05, 15:08
          Bzdura! Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykowałby celowego fałszowania
          dokumentacji i niewystawienia skierowania do specjalisty dziecku , u którego
          podejrzewa się jakąś chorobę! W imię czego? Doraźnych oszczędności? To zakrawa
          na spiskową teorię dziejów!
          Raczej jest to omyłka, niechlujstwo, przeoczenie. Pielęgniarka mogła z kims
          gadać ( jest to naganne, ale nie stanowi przestepstwa tak jak fałszowanie
          danych), mogla źle odczytać wyniki itp.
          Trzeba dziecko zmierzyć, zważyć wyjaśnić.
          P.S. Dziecko przy mierzeniu mogło się wyciągnąć i już macie "do przodu" kilka
          centymetrów. Przy ważeniu waga mogła być źle wykalibrowana i znowu błąd.
    • driadea Re: Naciaganie dla statystyk? 21.04.05, 09:33
      U mnie podobnie - córka ważyła w 13 m-cu 9200 a w książeczkę wpisano 10200g.
      Ale to chyba pomyłka, bo gdy poszlam w 15 m-cu dziecko ważyło 9500, to lekarka
      bardzo się zmartwila tym spadkiem wagi (!). Oczywiscie moje wyjaśnienia
      skwitowała żałosnym uśmiechem wink
      • gracja111 Re: Naciaganie dla statystyk? 21.04.05, 12:35
        ja tez jestem zdania ze musisz isc to wyjasnic jak przyjdzie pujsc do
        specjalisty to piewsze co lekazr wazy dziecko a jak jego waga pokarze 9500 a ty
        w ksiazeczce masz 10200 to ci powie ze glodzisz dziecko itp. to tylko jeden
        przyklad a co do wzrostu to np. ortopeda przy badaniu wzrostu powie ci ze masz
        dziecko z choroba genetyczna bo nierosnie a w ksiazeczce masz przeciez zawyrzony
        wzrost
        musisz koniecznie to sprostowac bo mozesz niepotrzebnie najesc sie strachu ze
        dziecko chore a wcale tak niemusi byc
        jak mam synka ktory ma 15 miesiecy ma okol 90cm i wazy12,5 kg i tez jest ok bo
        ja i moj maz tez jestesmy dosyc wysocy a i starsza cora nie jest malenka
        pozdrawiam serdecznie
        (uwaga na zwierzaki z rogami jestem dysgrafikiem i czesto robie zoo z tego co pisze)
        papa
        • edward77 Re: Naciaganie dla statystyk? 21.04.05, 16:25
          Tak jak napisalam niespecjalnie sie przejmuje corki waga bo taki jej urok(ja
          zreszta w jej wieku podobnie wazylam)ani tez zaden problem dla mnie pojsc do
          przychodni i skorygowac bledy-tak tez zrobie.Tylko zaczelam sie poprostu
          zastanawiac czy byl w tym jakis cel.Rozumiem, ze pomylki sie zdarzaja ale jak
          ktos bez pospiechu, przy mnie wypisuje ksiazeczke, nie majac innych kart, a tu
          nagle wszystko zawyzone, nie tylko waga, ale tez wzrost to wydalo mi sie to
          dziwne.dziekuje za odpowiedzi.
          Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka