edward77
20.04.05, 08:11
Wczoraj bylam z corka zrobic bilans dwulatka(troche spozniony bo ma juz 26
mies).Dziecko nalezy do niejadkow, jest chudziutka, niektore ubranka nosi na
12 mies.ma 80cm wzrostu i wazy niecale 10kg.Oprocz przeziebien i innych
infekcji nie choruje powaznie,rodzice tez raczej do malych naleza, wiec i ja
sie specjalnie nie przejmuje.Jakiez bylo moje zdziwienie po przyjsciu do domu
i zajrzeniu do ksiazeczki.Lekarka wpisala inna wage i wzrost,wszystko wiecej
i wpisane ma srednie centyle-gdy z ledwoscia lapie sie na pierwsze lub tez i
nie.No i sie zastanawiam w jakim celu?Zeby sie lapala do sredniej? By nie
psuc statystyk?Czy tos sie spotkal z takimi praktykami?
Pozdr.