asiajulk
16.05.05, 22:02
Dręczą mojego synka od niepamiętnych czasów. Dwa dni temu znów pojawiła się
charakterystyczna niechęć do jedzenia, oznaczająca, że coś się dzieje w jego
buzi (rzuca się z zapałem na smoka po czym po kilku łykach płacze). Ma całe
stada pleśniawek. Może znacie jakiś rewelacyjny sposób na nie? Walczymy
nystatyną przez pędzlowanie (doustnie odpada - wymioty), ale one ciągle
wracają...