18.05.05, 17:19
Mój syn (1 rok) miał prosty zabieg (skrócone wędzidełko języka) wykonywany w
narkozie (niestety). Na moje pytanie , dlacczego do tak kosmetycznego zabiegu
stosuje sie znieczulenie ogólne powidziała: "a co mam mu to na żywca zrobic?
nie zamierzam sie z nim szarpac"
Na oddziale była trójka innych dizeci, które były poparzone i każe z tych
dzieci jutro bedzie również poddawane narkozie w celu zmiany opatrunku.
Lekarz na korytarzu mówił przerażonej matce(która bała sie narkozy u synka,
który miał mieć robiony zabieg przepukliny), że narkoza nie jest
niebezpieczna, ze można nią codziennie przez cały rok znieczylac dziecko.

Czy narkoza jest już tak powszechnie stosowana?Czy każde dziecko, które
przyjdzie na oddział chirurgiczny z niewielkim czasem problemem (tak jak
wmoim przypadku) musi byc jej polddawane, bo lekrzom jest łatwiej?Nigdy nei
słyszałam, zęby ktos był znieczulany ogólnie w celu podciecia wędzidełka
jezyka, czy zmiany opatrunku. A może narkoza jest już zupelnie bezpieczna i
nie wiąże sie z żadnym ryzykiem, że jest tak częto (czasem za często )
stosowana?
Obserwuj wątek
    • isma Re: Narkoza 18.05.05, 17:23
      Owszem, u malych dzieci stosuje sie narkoze, bo to nie jest sprawa tylko bolu,
      ale i strachu. To nie chodzi o to, ze lekarzom ma byc latwiej (chociaz, ja bym
      wolala, zeby lekarz skupial sie na zabiegu, ktory ma wykonac, a nie np. na
      unikaniu kopniaków dziecka), ale i o to, zeby dziecko nie przezywalo stresu
      zwiazanego z widokiem tego, co dzieje sie z jego cialem, a co jest dla niego
      niezrozumiale.
      Tekst o codziennym zneczulaniu uwazam za retoryczna przesade, ale mysle, ze w
      razie zabiegu chirurgicznego jest to wystarczajaco uzasadnione.
      • nnika5 Re: Narkoza 18.05.05, 19:28
        moja coreczke miala operacje w wieku 9 miesiecy. tez strasnzie sie balam narkozy ale zz drugiej strony nie ma innegi wyjscia. gdyby zrobili malemu dziecku znieczulenie miejscowe to naprawde nie dosc ze maluszek najadlby sie okropnego strachu, to jeszcze musialoby go trzymac pewnie kilka osob.Wiec byloby to niebezpieczne, bo moglby przeciez sie poruszyc.
        Z tego co wiem u malutkich dzieci stosuje sie narkoze ..nie wie mjak ona sie nazywa ale wziewna. Moja coreczka juz z sali operacyjnej wyjedzala calkowicie obudzona i swiadoma. Po prostu -zdejmuja dziecku maseczke, zaczyna oddychac tlenem i wraca do swiadomosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka