Włosy gęste, ale cienkie, niezbyt podatne na układanie, lekko falujące (nie "prawdziwy" skręt, ale i nie proste), długie do połowy pleców. Pytanie od analfabetki włosowej: co można zrobić, żeby je wzmocnić (niedługo czeka mnie operacja w pełnej narkozie - to zawsze daje włosom "wycisk"), żeby wyglądały ładniej, no, tak jak "z reklamy". To "coś" do zrobienia powinno spełniać dwa warunki - po pierwsze nie za miliony, a po drugie nie pochłaniające 15 godzin dziennie.