aniald1
11.09.05, 21:30
Witajcie.
Moja Julka (26 miesięcy)od urodzenia miała wysoką leukocytozę. Po bardzo
ciężkim porodzie 33 tys. przez 3 tyg. dostawała 3 różne antybiotyki i
leukocytoza utrzymywała się na poziomie 22-25 tys. Żadnych innych oznak
infekcji czy czegokolwiek innego niskie OB, CRP, wszystkie wyniki w normie -
widziałam już w końcu bezradność w oczach neonatologa w szpialu, w którym
rodziłam. Po 3 tyg. wypisano nas ze skierowaniem najpierw do Akademii
medycznej (zapomniałam dodać, że poza tym wszystko z Julką było ok -
szczęśliwa i zadowolona) a potem do Poradni hematologicznej. Znowu cała góra
badań i w końcu pani dr hematolog stwierdziła, że to chyba taki urok mojej
córci. Najpierw badania kontrolne były co 1,5 miesiąca potem co 2mies itd a
teraz jeżdzimy raz na ok. pół roku. Ostatnie badanie krwi na początku czerwca
- leukocyty 14,5tys.
Jestem ciekawa czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia. Podzielcie się
swoimi spostrzeżeniami.
Dodam tylko, że już na początku pogrzebałam w necie i znalazłam pracę jakiegoś
znanego profesora, który twierdził, że normy leukocytów są inne dla maluchów
niż dla ludzi dorosłych - podawał normy konkretnie najpierw dla miesięcy a
potem dla lat dziecka. Trochę się więc zdziwiłam, że neonatolodzy i pediatrzy
ich nie znają i podają normę do 10tys (czasem do 14tys)
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam