Dodaj do ulubionych

Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy

17.11.05, 19:41
Dziewczyny ratujcie. Jutro mam omawiać wyniki z lekarzem, a dziś dzwonili z
laboratorium,ze mam się kontaktować z lekarzem natychmiast. Pani dr na razie
nie odpowiada, ma wyłączoną komórkę. Syn miał stan podgorączkowy,brał Ibufen
i dwa dni nie mógł chodzić na nogę.Chirurg powiedział,że może to być początke
zapalenia stawów. Dziś pan z przychodni zadzownił i podał:lekocytoza 2900,
granulocyty 500. Mam chyba zawał, powiedzcie co to znbaczy, bo myślę o
najgorszym. rany Boskie!!!!!Syn ma 5 lat.
Pisze i tu bo na ezdrowie nikt nie odpowiada!!!


Obserwuj wątek
    • gosia7813 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 19:46
      Wierze, że sie strasznie denerwujesz, ale może wpisz w wyszukiwarke na google
      wyniki krwi, leukocytoza itp. to napewno cos Ci wyskoczy.
      Ja niestety się nie znam, ale nie denerwuj się bo napewno wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrowienia,
    • lolinka2 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 19:51
      Cholera, a ja niestety się orientuję i dzwoń ile sił w uszach albo podjedź na
      najbliższy oddział onkologii dziecięcej.
      A dla pocieszenia: mieliśmy taką sytuację (dosć podobne wyniki) u 2 letniej
      wtedy córki...okazało się że laboratorium nawaliło...pomyłka...powtzralismy
      badania następnego dnia w innym laboratorium 9pediatra kazał po szybkim
      kontakcie) i wszystko było ok. Z objawów miała bóle nózek i brzuszka.
      Do tej pory (profilaktycznie kontrolujemy morfo co 4 miesiące) nic niepokojącego.

      3majcie się!!!
      • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:18
        OB jest podobno OK.
    • kjasja Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 19:52
      chodzi o leukocytozę?
      encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=82801
      www.emedica.pl/szczeg_badania_lab.php3?nr=11&typ=5
      www.zdrowie.med.pl/krew/krew2.html

      znalazłam w necie, moze poczytaj,pozdrawiam i zycze zdrowia dla synka
    • maadzik3 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 19:53
      Domyslam sie ze myslisz o najgorszym, ale naprawde wiele chorob, najzupelniej
      uleczalnych, daje nawet u doroslych gwaltowny zly wynik. Moja Mama w najgorszym
      okresie miala opad trzycyfrowy, a ciala swiadczace o stanie zapalnym watroby na
      poziomie ponad 400 (norma bodajze 10). Po miesiacu wyniki miala w normie. Co
      przezylismy to przezylismy, ale wiekszosc chorob jest doskonale uleczalna, nie
      pisz czarnych scenariuszy.
      Magda
    • inia25 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 19:55
      cholera wyn iki kiepskie, lepiej kontaktuj sie z lekarzem albo zadzwon na
      pogotowie i zapytaj co masz robic? kurcze albo do jakiegos szpitala zadzwon....
    • gandzia4 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:08
      Jedź do szpitala, tam pokaż wyniki pediatrze na izbie przyjęć lepiej niech
      wypowie się lekarz, bo tak wyskoki poziom leukocytów może spowodować zator. Co
      do przyczyny takiego wyniku powiem ci że moja córeczka miała leukocytozę (2400)
      w wieku 3 miesięcy, powodem był stan zapalny jelit wywołany alergią , a nasza
      pediatra szukała toksoplazmozy, mukowiscydozy i innych jeszcze bardzo poważnych
      choróbsk. Daj znać jutro jak się coś wyjaśni i trzymam kciuki by to był głupi
      błąd laboratorium.
    • beata118 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:09
      Nie chcę bagatelizować sprawy ale norma leukocytów jet 4000-10000, natomiast
      dziwi mnie ilość granulocytów bo w rozmazie liczy się 100 komorek i podaje stan
      % wszystkich leukocytów wyst. w rozmazie. Dlaczego ten Pan do Ciebie zadzwonił?
      Nie panikuj, odbierz wyniki bo żaden lekarz nie uwierzy na gębę i idź do
      lekarza. wszystko będzie dobrze, na pewno. Napisz co dalej
    • ledzeppelin3 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:13
      e5121 napisała:

      > Dziewczyny ratujcie. Jutro mam omawiać wyniki z lekarzem, a dziś dzwonili z
      > laboratorium,ze mam się kontaktować z lekarzem natychmiast. Pani dr na razie
      > nie odpowiada, ma wyłączoną komórkę. Syn miał stan podgorączkowy,brał Ibufen
      > i dwa dni nie mógł chodzić na nogę.Chirurg powiedział,że może to być początke
      > zapalenia stawów. Dziś pan z przychodni zadzownił i podał:lekocytoza 2900,
      > granulocyty 500. Mam chyba zawał, powiedzcie co to znbaczy, bo myślę o
      > najgorszym. rany Boskie!!!!!Syn ma 5 lat.
      > Pisze i tu bo na ezdrowie nikt nie odpowiada!!!
      >
      >
      W jakich jednostkach??
      • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:17
        Moja doktor oddzwoniła do mnie, skonsultowała to z laboratorium i
        powiedziała,że jutro powtarzamy wyniki,a według niej to świadczy o infekcji.I
        na razie nic ne mozę więcej powiedzieć.Pytałam o najgorsze, kazała zachować
        spokój. Weż tu bądż spokojna...Ten pan z laboratorium podał mi tylko to,a ja o
        więcje nie pytałam,bo już miłam mroczki przed oczami...
        • beata118 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:23
          Słuchaj ja pracuje w laboratorium i naprawdę nie robiłabym paniki. Każda
          zwiększona ilość granulocytów czyli tzw.segmentów świadczy o stanie zapalnym.
          Ale naprawdę nie wiem co to za liczba 500. Ja naprawdę sama liczę rozmazy no
          ale może mają inne techniki naprawdę dziwna sprawa. Po wszystkim napisz jak
          naprawdę wyglądała morfologia. Nic się nie martw na pewno wszystko jest
          ok!!! smile))
    • przedszkolak2 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:23
      W jakich jednostkach ten wynik?!
      • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:34
        dziewczyny nie mam pojecia w jakich jednostkach. Facet zadzwonil,podal te dwa
        wyniki i kazal kontaktowac sie z lekarzem prowadzacym, sam tez do mojej pani dr
        zadzwonil, bo rzecz dzieje sie w jednej prywatnej przychodni w Warszawie.Jutro
        rano jedziemy, ale ja do rana umrę...
        • przedszkolak2 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 20:48
          2900 G/l-( najczęściej używana jednostka) to obniżony poziom leukocytów.
          Sprawę trzeba wyjaśnić, ale możesz z tym poczekać do jutra.
          • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 21:01
            tak ale ja chce wiedziec co to znaczy i te 500 granulocytów...a lekarz kaze
            czekac do jutra.czy ja wytrzymam?
            • ala67 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 17.11.05, 23:19
              Czy Twój synek nie miał ostatnio jakiejś poważniejszej infekcji, grypy, anginy,
              szkarlatyny lub mononukleozy? Moja córka rok temu miała złe wyniki i nie mogła
              stawać na obie nóżki, przeżyliśmy wtedy horror. Było to odczynowe poinfekcyjne
              zapalenie stawów. Dziś nie ma po nim śladu, wszystko jest ok.
              Zaraz sprawdzę, jakie wtedy miała wyniki.
              Głowa do góry, będzie okna pewno
              • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki-do ala67 18.11.05, 00:09
                Mial dwa tygodnie temu zapalenie oskrzeli leczone dwoma antybiotykami(Summamed
                nie pomógł, dopiero Augmentin).I tydzień temu biegunkę z wymiotami. Bardzo
                proszę o wyniki Twojej córki z tamtego okresu jak je znajdziesz.
                • ala67 Re: Ratunku tragiczne wyniki-do ala67 18.11.05, 00:26
                  Mam te wyniki przed sobą, ale boję się, że Ci to niewiele powie, kurczę, sama
                  nie mogę się w tym rozeznać. Mam napisane: L 13,8 - to chyba właśnie leukocyty.
                  Wiem, że na pewno coś takiego jak leukocytoza występowało wtedy. Opad dobry -
                  przy wypisie 2, wcześniej było trochę więcej. A granulocytów nie umiem znaleźć,
                  może ktoś podpowie bardziej światły w temacie, jak to się oznacza?
                  A czy synek cały dzień nie może chodzić, czy to raczej napadowo? U mojej córki
                  te bóle występowały w czasie snu i rano, potem zaczynała powolutku stawać i ból
                  się jakby "rozchodził".
                  • e5121 Re: Ratunku tragiczne wyniki-do ala67 18.11.05, 03:15
                    Dzięki.To coś innego.Synek już biega, tzn od wczoraj po obiedzie...A ja nie
                    mogę spac...
                    • ala67 Re: Ratunku tragiczne wyniki-do ala67 18.11.05, 10:53
                      Trzymaj się i daj znać, co z synkiem.
    • mieszkowamama Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 18.11.05, 12:05
      Ja Cię nie straszę, ale objawy wskazywać MOGĄ na najgorsze.
      Podobnie było z...
      www.neco.freshsite.pl/michalina/index.php
      www.neco.freshsite.pl/michalina/forum.php?cmd=show&id=10243&category=15&PHPSESSID=6b6787055ba78e1e0b248854176cf0ab

      Domagaj się skierowań, nie daj się zwieść, bądź czujna i POWODZENIA
      Trzymam mocno kciuki, dmuchaj na zimne wink
    • e_r_i_n Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 18.11.05, 12:12
      Skoro dziewczyny pisza, ze wyniki moga wskazywac na stan zapalny (ja sie na tym
      kompletnie nie znam), a synek utyka, to niewykluczone, ze ma zapalenie stawu.
      My z tym paskudztwem walczylismy wiosna tego roku przez miesiac.
      Poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31931434&a=31931434
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31491087&a=31491087
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=21987263&a=21987263
      • 76kitka Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 18.11.05, 13:21

        Dziewczyny nie straszcie kobiety, bo naprawdę zejdzie na zawał i dziecko zostanie sierotą. Kiedy ja byłam mała miałam wtedy 2 latka trafiłam do szpitala z diagnozą BIAŁACZKA, po kilku tygodniach lekarz w nienajdelikatniejszy sposób zapytał maę czy mam umrzeć w szpitalu, czy mnie zabierają do domu. Mama mnie stamtąd zabrała, a w domu wyleczył mnie inny lekarz Z SALMONELLI smile Żyję do dziś. Nie zgaduj tylko zrób dziecku wszystkie potrzebne badania, dla pewności idzcie jeszcze do innego lekarza. Oby skończyło się na strachu.
        • maadzik3 Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 18.11.05, 16:53
          Hi, hi witaj w klubie. Jak mialam 6 tygodnii powiedzieli Mamie ze mam raka
          mozgu. Ta diagnoza szybko padla, ale dali nastepna: zapalenie opon mozgowych
          "niekontaktujace" z mozgiem (ktos sie chcial na mnie doktoryzowac, bo takich
          rzeczy nie ma). Jak mialam 11 miesiecy zrobiono mi trepanacje czaszki
          przygotowujac do przeszczepu twardowki. Czyz mam dodawac ze bylam zdrowym
          dzieckiem z cysta na glowce jako scheda po b. ciezkim porodzie? Ale Mama do dzis
          placze jak to wspomina.
          Magda
          • thaures Re: Ratunku tragiczne wyniki!!!pomocy 18.11.05, 17:54
            Mój syn mając 4 lata zachorował na jakąś chorobę gardła-dostał antybiotyk i w
            ostatnim dniu jego przyjmowania dostał wysypki.Lekarka kazała nam zrobić
            badania krwi( za parę dni wyjeżdżaliśmy za granicę)Pamiętam minę męża, który
            wrócił z tymi wynikami do domu-był bladozielony. Kobieta w laboratorium
            wręczyła mu kartkę z podkreślonym wynikiem leukocytów-ponad 20 000 i kazała się
            natychmiast zgłosić do lekarza. Wykręcałam numer telefonu i nie mogłam utrzymać
            tej kartki-moja lekarka zapytała o pozostałe wyniki ( pamiętam,że pytała o
            m.in. trombocyty)Potem bardzo stanowczym głosem wyjaśniła mi,że białaczka to
            nie jest-bo inne wartości nie pasują. Ja widząc te wyniki pomyślałam oczywiście
            o tej chorobie. Wszystko skończyło się dobrze-przez pare dni syn jadł sterydy-
            po paru dniach zrobiliśmy powtórne badania-o 13 odebraliśmy wyniki, a o 20
            wyjechaliśmy na wakacje.Nie wiadomo, co to było do dzisiaj. Od tego czasu
            minęło 7 lat-ja nadal pamiętam ten strach i moją modlitwę przed powtórnymi
            badaniami oraz to,że moja lekarka powiedziała, że nigdy nie analizuje się
            jednej wartości, a wszystkie. Życzę Ci z całego serca by skończyło się tylko na
            strachu!!
            • ala67 Thaures, chyba wiem, co to mogło być 18.11.05, 19:46
              Z dużą dozą prawdopodobieństwa - mononukleoza zakaźna. Objawia się anginą,
              wysoką gorączką, powiększeniem węzłów chłonnych, powiększeniem wątroby i
              śledziony, wysypką, opuchlizną - zwłaszcza powiek, i wysokim poziomem
              leukocytów, stąd właśnie bywa mylona z białaczką. Przy czym nie wszystkie
              objawy muszą występować. U mnie chorowały obie córki, obie ciężko, przy czym
              pełne spektrum objawów było u młodszej, a leukocyty 22.400. Charakterystyczne
              jest to, że antybiotyk na ogół nie pomaga, tzn. nie ma szybkiej poprawy, bo to
              choroba wirusowa, i jeszcze często jego podawanie kończy się właśnie wysypką.

              Moja mała była naprawdę w kiepskim stanie, wylądowaliśmy w szpitalu, gdzie jej
              przypadek wywołał spore poruszenie. Myślę, że tak ciężki przypadek jest raczej
              rzadkością, a lżejsze są mylone z anginą - dlatego się podaje antybiotyk. I
              dlatego choroba jest mało znana i stosunkowo rzadko rozpoznawana.
              Nam się jeszcze potem dołączyło właśnie poinfekcyjne zapalenie stawów po tym
              paskudztwie. Na całe szczęście minęło bez śladu, i zdaje się tylko raz można na
              to chorować...Ufff
              • thaures Re: Thaures, chyba wiem, co to mogło być 19.11.05, 12:13
                Dzięki za odpowiedź-wiesz, wtedy lekarka też podejrzewała mononukleozę-ale w
                końcu doszła do wniosku, że to jednak nie to. Ja , mimo,że zbieram wszystkie
                dokumenty o chorobach moich dzieci-akutat wyników tamtego badania nie mogę
                znaleść. Być może faktycznie była to mononukleoza.Pozdrawiam!!
    • e5121 Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 18:25
      Dziewczyny dzowniła do mnie moja lekarz i powiedziała,że wyniki dzisiejsze są
      znacznie lepsze i te złe wyniki nie świadczyły o niczym złym tylko o silnej
      infekcji. Dziś syn ma juz leukocytozę 3600 i wg mojej pani dr będzie ona z
      każdym dniem rosnąć.I dalej nic nie robimy tylko obserwujemy i się cieszymy.
      Kamień spadl mi z serca. Okazało się,ze inaczej wyniki interpretują lekarze dla
      dorosłych(dzwonił do mnie internista) a inaczej pediatrzy.Oczywiście dla
      świętego spokoju skonsultuje te wyniki jeden raz z innym pediatrą.Wszystkim Wam
      dziękuję za wsparcie i pomoc. Szkoda,ze nie zaufałam wczoraj mojej pediatrze
      tylko wpadłam w panikę.Ale cóż. Jeszcze raz dziękuję. A w osobnym watku
      podziękuję miszkowejmamie, bo czytałam jej post w czasie największego strachu i
      jej post najbardziej zapadl mi w pamięć.Mieszkowamamo życzę Ci by żaden idiota
      tak Cię nie pocieszał jak Ty mnie.
      • ledzeppelin3 Re: Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 18:36
        No to zdrowia życzę. Pewno doktorowa zleci powtórzyć wyniki za jakiś tydzień,
        dobrze, że leukocytoza wzrosła.
      • kaja5 Re: Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 18:42
        Z tą "mieszkowąmamą" to masz racje. Super cie pocieszyła.
        Gdy przeczytałam jej post to aż sama zadrzałam mimo, ze moje dziecko ma dobre
        wyniki.
      • mama.tadka Re: Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 18:45
        Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze się skończylo smile
      • ala67 Re: Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 20:29
        Cieszę się, że jest oksmile))
      • reszka2 Re: Mam nowe wyniki ostateczne 18.11.05, 21:14
        No to fajnie że sie wszystko wyjasniło.

        Dla pocieszenia na zakończenie powiem wam, ze moj Michał w czerwcu trafił do
        szpitala z głupim odoskrzelowym zapaleniem płuc, czyli rzeczna nader pospolitą.
        Kolezanka która go prowadziła zanim puściła nas na przepustkę zleciła pobranie
        krwi.
        Na drugi dzien zadzwoniła i w zawoalowany sposób pytała się jak sie Michałek
        czuje, czy nie gorączkuje. Przyznam że gul mi skoczył. W końcu powiedziała ze
        Michał ma 46.000 (tak, czterdzieści sześć tysięcy)leukocytów i CRP przekroczone
        ponad stukrotnie... Zanim ostatecznie osłabłam zdążyłam sie jeszcze
        poinformować, czy pozostałe parametry krwi (pytki, hemoglobina) sa w normie.
        Były. Tego samego dnia pobrano drugi raz krew - leukocytoza była juz 20.000 -
        tez duzo, no, ale miał zapalenie płuc. Za dwa następne dni była juz w normie,
        wyrównało sie tez CRP. Ale com sie strachu najadła, to moje, zas synek trafił
        do annałów oddziału, jako dziecko z najwyższą leukocytozą... Oczywiście trochę
        gula mi zostało i robię mu morfologię z rozmazem co 3 miesiące...

        Zas do starszących zatorem - jak sie nie znacie, to nie piszcie.
        Mieszkowamamo, wiem że jestes nadal przejęta, ale obrałas nie najlepsza metodę
        pocieszania akurat w tym wątku...
      • melba76 Kochana! 18.11.05, 22:01
        Tak się cieszę - czekałam na te wieści smile
        Widzisz - trzeba ufać pani doktor, bo jest jak widać naj naj naj.
        Trzymajcie się wszyscy ciepło, do zobaczenia na gg smile
      • lajlah Re: Mam nowe wyniki ostateczne 19.11.05, 13:50
        Super, nawet nie wiesz jak się cieszę! Czytałam Twoje posty i bałam sie
        cokolwiek napisać, bo nie chciałam zawracać Ci głowy, sama nie miałam na
        szczęście takich przeżyć. A teraz życzę duuuużo zdrowia synkowi i kamień spadł
        mi z serca. Pozdrawiam ciepłosmile
        • verdana Re: Mam nowe wyniki ostateczne 19.11.05, 21:44
          Strasznie się cieszę!!!!!
          No i zamiast czarnych przepowiedni mieszkowejmamy (swoja drogą - co za brak
          serca i rozumu!) masz po prostu trochę przeziębione dziecko.
          U mojego syna raz lekarz podejrzewał raka - onkolog powiedziałze głupi
          internista nie potrafi odróżnić typowych cech dojrzewania chłopców od nowotworu
          i złożył na niego skargę.
          • konwalka nie rozumiem 21.11.05, 17:08
            NAWET GDYBY ten maluch miał białaczkę, to wrzucanie linkow z historiami
            zmarłych dzieci jest chore. Nie ejstem w stanie zrozumieć ludzi, ktorzy czerpia
            radość pozornie współczując. Przepraszam, tak to wygląda :I. Pamiętam, że kiedy
            mój synek miał ostrą infekscję, był malutki, to umierałam z przerażenia.
            Poszłąm do lekarza i okazało się, że to gardło, a to zazwyczaj u maluchów
            kończy się wysoką temperaturą. Wróciłam spokojna i mowie w domu, ze to gardło,
            na co babcia mojego męża, ze łzami w oczch: o Boże, mi dziecko zmarło na
            gardło.
            Ttzymaj się, dzielna mamusiu od złych wyników, domyślam się, ze przezyłaś
            koszmar, ale radość, jaką teraz przeżywasz, jest naj.. radością, prawda? smilesmilesmile
            Pozdrawiam smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka