all1501
04.12.05, 00:17
bardzo sie martwię moim dzieciaczkiem. Ma prawie 2 latka i jest bardzo
ruchliwym chłopakiem. Cały dzień w ruchu. Ma wprawdzie momenty ze sie czyms
zajmie i to na dłużej np. oglądanie bajki, samochodziki, ale zawyczaj szaleje
do nocy demolując mieszkanie. Śpi dobrze w dzien nieraz 3-4 godz, w nocy tez
bez problemu. Nie mówi...tylko pare słów mama tata baba papa bam baja reszte
na migi. Szybko sie denerwuje i bywa agresywny jesli cos jest nie po jego
mysli. Jednym słowem tajfun. Co robić?? czy juz sie martwić ze to np ADHD ,
wiem ze jest za maly zeby to zdiagnozować, gdzie szukac pomocy??