Witam
Mój syn od urodzenia bardzo często wymiotował. Obecnie ma prawie 10 miesięcy
i nadal się to nie zmieniło. Jest alergikiem, ale wszystko wskazuje na to, że
wymioty nie są związane z alergią (po pierwsze pojawiły się na długo zanim
dostał uczulające pokarmy, a po drugie utrzymują się mimo ustąpienia
wszystkich innych objawów).
Dwukrotnie prosiłam pediatrów o skierowanie na USG i dwukrotnie odmówiono mi
tłumacząc, że refluks można zdiagnozować WYŁĄCZNIE poprzez
gastrofiberoskopię, która (ze względów raczej oczywistych) nie jest wskazana
dla niemowląt poza wyjątkowo groźnymi przypadkami, w związku z czym należy
czekać i obserwować.
I tu pojawiają się dwa pytania:
1. Wielokrotnie czytałam na forum, że dziecku wykryto refluks poprzez badanie
USG - więc jak to jest? Co o tym sądzą Wasi lekarze?
2. Czy refluks nieleczony może prowadzić do jakichkolwiek nieciekawych
konsekwencji? Bo fakt, że moje dziecko przybrało 300 gram w ciągu ostatnich 3
miesięcy jakoś mnie nie nastraja pozytywnie
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam