hiko
17.05.06, 21:57
moje dziecko od czasu pójscia do przedszkola non stop choruje, zaczyna się od
kataru,potem kaszel,który trwa ok. miesiąca, 4xantybiotyk, 3 migdał itd. itp.
Załamana już poszłam do homeoapaty( w Aninie).Osłuchał, zbadał
słuchawkami,zajrzał do gardła, podłączyłył do jakiegoś urządzenia, coś
powyliczał i w końcu wydał opinię,a to że ma zachwiany układ
odpornościowy,nerwowy i coś tam jeszcze. Przepisał mnóstwo leków homeop. i
kazał przez mies. je brać i mówi że będzie dobrze.Za leki zapłaciłam ponad
200zł., ale nie chodzi o to.Mianowicie czy macie doświadczenie z taką formą
leczenia i czy przynosi on dodatnie skutki, czy w ogóle warto w to
wchodzić.Proszę doświadczone may o rady na ten temat.