Dodaj do ulubionych

W końcu mogę napisać

26.05.06, 14:39
Moi drodzy usiadłam w koncu przy komputerze z dobry łączem internetowym i
pomyślałam że opiszę jak to było w naszej sytuacji Moja olcia jest już 1,5 m-
ca po operacji ASDII i wydaje się że wszystko jest dobrze 22 czerwca jedziemy
na kontrol i mam nadzieję że nie bedzie niespodzianek. Czasami sama
zastanawiam się jak to wszystko mineło jak dałam radę ja i moje dziecko. Pan
Bóg czuwał nad nami i do końca moich dni będę mu dziękować za życie dlas
mojego dziecka. Czasami gdy opwiadam dla ludzi o sytuacji w której postawiło
mnie życie to nie widzę zrozumienia , nie moe się dziwć ktoś kto tego nie
przeżył nie wie jak wielki bół przeżywa rodzic, który może stracić swoje
dziecko.... dziś staram sie ratować swoje studia i tłumacząc swoją
nieobecność na zajęciach wygląda to tak jakbym mówiła że pojechałam sobie na
karaiby sad nie mogę jednak wymagać aby każdy mnie zrozumiał nie wioem
dlaczego bardzo częto przypomina mi się pobyt w szpitalu..... Często też
myślę o rodzicach małego Patryka którzy byli z nami na sali i który niestety
uciekł do aniołków i zostawił tu swoich rodziców Boże jaki to ból- Patryczku
na zawsze bedziesz w mojej pamięci(*) Dziś jestem innym człowiekiem nie moge
pojąć tej strasznej nesprawiedliwości na świecie ktoś inny dostaje innym się
zabiera jestem szczęśliwa ale boję się życia i tego co bedzie dalej a sama
najlepiej wiem jak może być ciężko Dziś myslę tylko o tym żeby moja córeczka
była zdrowa i to dla mnie sprawa najważniejsza już drżę na myśl o tej
kontroli ale staram się nie myśleć i czekam. Moja ola operowana była w
warszawie na działdowskiej wszyscy którzy chcieli by się czegoś dowiedzieć o
naszym pobycie podaje numer tel 660586323 i numer gg 4622258. Pozdrwiam wam
ciepło wszystkich jesteśmy jedną wielką rodziną i to mnie bardzo cieszy że
istniejecie.
Obserwuj wątek
    • jukilop Re: W końcu mogę napisać 26.05.06, 15:00
      po prostu łza w oku
      ciesz się szczęściem , życzę zdrowia
      M.
    • sikorkaptak Re: W końcu mogę napisać 26.05.06, 15:13
      witaj mi tez poleciala łezka jeszcze raz dziekuje za dobre słowa kiedy moja
      córcia była operowana na tę samą wade co twoja.twoje słowa były czesto balsamem
      na moj ogromny strach i czarne mysli jak bedzie wygladało życie bez mojej
      iskierki.na szczęście narazie jest wszystko dobrze mnie na szczęście spotkało
      ogromne współczucie i zrozumienie szczególnie gdy musiałam brac zwolnienie z
      pracy wszyscy mówili wtedy myśl tylko o zdrowiu swojej córeczki to jest
      najważniejsze to było bardzo miłe.jak byłam 2tygodnie w szpitalu w czdz i
      napatrzyłam sie na cierpienie dzieci szczególnie na onkologii moj problem wydał
      sie bardzo mały życze dużo zdrówka wszystkim na forum pozdrawiam aneta
      • gosiak682 Re: W końcu mogę napisać 26.05.06, 21:53
        Bardzo mnie wzruszył mnie Twój post.Życzę całgo serca wszystkiego dobrego.
        Gosia mama Anusi (ASD II)
    • monawk może tak to interpretować?... 27.05.06, 19:50
      Nie lubię opowiadać o swojej wierze, to sprawa dla mnie bardzo osobista, ale wczorajsze słowa Benedykta mnie poraziły. Stałam w Ogrodzie Saskim, lał deszcz, a ja twarz miałam mokrą, ale wcale nie od niego...
      Słowa, które mnie tak poruszyły to:
      Ale co to znaczy miłować Chrystusa? To znaczy ufać Mu również w godzinie próby, podążać za Nim także drogą krzyżową, w nadziei, że niebawem nadejdzie poranek zmartwychwstania.
      I chyba tak musimy na to patrzeć, bo inaczej zwariujemy.
    • gosiamarciniak Re: W końcu mogę napisać 28.05.06, 13:40
      Hej! Jak czytam Twój post to jakbym widziała siebie. Czułam i nadal czuje się
      dokładnie tak jak Ty to opisujesz chociaż u nas od operacji 23 marca minął już
      rok. Te wspomnienia z najgorszych chwil pozostaną chyba na zawsze w mojej
      pamięci, sama operacja i potem te kluczowe godziny po operacji - u nas pojawiły
      się zaburzenia rytmu serca, bardzo trudne do opanowania... Jeszcze nigdy tak się
      nie bałam...
      Reakcje moich znajomych też były różne, jedni byli ok, na niektórych się
      zawiodłam, ale masz rację ktoś kto tego nie przeszedł nie rozumie nas, bo jak
      można porównać operację serca z rotawirusem czy złamaniem ręki, ale może to ja
      jestem nadwrażliwa(.
      Choroba mojego dziecka bardzo mnie zmieniła, nawet po powrocie do pracy moja
      kierowniczka stwierdziła, że jestem inna, że teraz mniej angażuje się w swoją
      pracę, nie jestem taka aktywna jak kiedyś. Może to i prawda: nie uważam, żebym
      zaniedbywała swoje obowiązki, ale rzeczywiście zmieniłam swoje podejście do
      pracy, nie poświęcam się jej tak jak przed urodzeniem Majki, bo odtąd
      najważniejsza dla mnie jest nie praca, ale zdrowie mojej córki, ta choroba
      przewartościowała całkowicie mój świat. Czasami jestem zła, ze ludzie nie
      rozumieją tego, że teraz ma pierwszym miejscu jest moja córka, jej zdrowie.
      Szkoda że tak szybko u mnie w pracy niektórzy zapominają że sami mieli kiedyś
      małe dzieci, które chorowały i którymi trzeba było się zająć. Sorry za te
      wyżalenia ale jakoś tak mi się zebrało....
      Gdzie jedziecie na kontrolę 22.06? Na Działdowską czy na Litewską? My z Mają od
      20.06 będziemy na kontroli na kardiologii na Litewskiej, może się spotkamy.
      Pozdrawiam
      Gosia i Maja (VSD+ASDII+PDA)


      • jasmin51 Re: W końcu mogę napisać 28.05.06, 23:12
        Witaj . Na kontrol z Olą przyjadę 22 czerwca na Litewską jeżeli bedxziesz to
        koniecznie musimy sie spotkać pozdrawaim ciepłosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka