Grota solna....

17.09.06, 20:53
Mam pytanie do Mam które chodziły z dzieciakami do grot solnych,czy to coś
pomaga w uotpornieniu na przeziębienia.
    • ania_784 Re: Grota solna.... 18.09.06, 08:38
      Osobiście nie chodziłam, chociaz się wybieram od dłuższego czasu. Ale chodziła
      moja znajoma z trzletnim synkiem. I faktycznie podobno jest to równowazne z
      przebywaniem nad morzem. Pomaga na katar, alergie itp. I fajne samopoczucie
      jest po wyjściu.
      • anatemka Re: Grota solna.... 18.09.06, 09:16
        nigdy nie byłam, nie mam w okolicy. Ale słyszałm, że są świetna wylęgarnia
        wszelkich bakterii i wirusów-bo ludzie tm chorzy przychodzą. A, lampy
        bakteriobójcze to mit. Działają tylko na powierzchnię na którą pada swiatło
        lampy.
    • izagrzybowska Re: Grota solna.... 18.09.06, 11:17
      Czytałam wiele na temat dobroczynnego działania groty solnej i w tamtym roku na
      10 seansów zapisałam moje dzieci. W między czasie przyplątał się do nich katar
      i kaszel, i nic im to nie pomogło. A pisały niektóre mamy, że chodzą ze swoimi
      dziećmi, kiedy zaczyna się u nich katar i po 2 dniach im przechodziło. Mojemu
      synowi chyba nie służyło tamto powietrze, bo tam więcej kaszlał i miałam
      wrażenie, że go tam bardziej męczy.
    • neomia Re: Grota solna.... 18.09.06, 15:16
      Moim dzieciom pomagają wizyty w jaskini solnej. Jeśli pojawia się katar, to
      trwa on krótko, często ponizej tygodnia, jest łagodniejszy,nie ma zapalenia
      oskrzeli. Po infekcji chodzimy do groty, by oczyscić ze śluzu drogi oddechowe.
      Ale jest kilka zasdad których należy przestrzegać. Nie idziemy z dzieckiem, gdy
      choroba jest w ostrej fazie, bo pobyt może jeszcze pogorszyć samopoczucie
      dziecka, a przy okazji pozarażać! innych uczestników. Lampyv uv bdziałają, ale
      oczywiście wszystko zależy od ich położenia. Jeżeli chodzi o sól to nie jest
      ona środowiskiem sprzyjającym drobnousrojom.
      Moim zdaniem jest to przyjemniejszy sposób inhalacji niż włożenie maluchowi
      głowy nad garnkiem z roztworm soli.
      • arisma Re: Grota solna.... 06.11.06, 09:50
        My od zeszłego roku też chodzimy do jaskini. Bardzo dobrze robi moim dzieciom.
        Oczywiście że nie stał się cud i nie przestały chorować . Jednak są to 2 lub 3
        dniowe katarki i naprawdę bardzo szybko stają na nogi.Znam rodziców którym
        rownież jaskinia pomaga. Jednak jeśli ktoś liczy na cud, że dziecko opychając
        się czipsami i popijając je colą przestanie chorować to życze mu powodzenia.
        Nawet jeśli się nie ma alergii pokarmowej to po co obciązać organizm
        toksynami .Sami sobie zjedzmy przez parę dni taki zestaw a odrazu poczujemy
        jakie to zdrowe. A jaskinię jak najbardziej polecam. Jak się boicie dużych
        skupisk dzieci to w Rembrtowie jest tak kameralna.Pozdrawiam Arleta
    • aniask_mama Re: Grota solna.... 06.11.06, 11:44
      chodziłam, mały się pochorował po wizycie na której były chore dzieci

      innych (znaczy lepszych) efektów brak
      • teletombola1 Re: Grota solna.... 06.11.06, 12:47
        A ja się dowiedziałam od pewnej pani rehabilitantki, która niedawno była na
        zajęciach w kopalni soli w Wieliczce prowadzonych przez ogólnokrajowego
        specjalistę od tych rzeczy (nie wiem dokładnie jak jego profesja sie nazywa) i
        powiedział im, że on nie dał ani jednej takiej sztucznej jaskini certyfikatu, że
        to jest zdrowa. Sztuczne jaskinie solne to nic innego jak chwila relaksu, fajna
        atmosfera i kawałki soli poprzylepiane do ścian, które nie maja nic wspólnego z
        mikroklimatem. A jak ktoś chce poczuć zbawienne działanie groty solej to
        powinien wybrać sie na turnus do Wieliczki i wtedy pobyt w takiej grocie trwa
        nie godzinę, ale kilka godzin.
        • caixa Re: Grota solna.... 06.11.06, 13:25
          zgadzam się z tym co napisałaś...byłam z moją córcią w takiej grocie i mnie po
          powrocie bolała głowa, natomiast mała złapała gorączkę i okropny kaszelcrying
          niekoniecznie od tej groty, ale to taki dziwny zbieg okoliczności.
          Oczywiście jest tam przyjemnie, relaksująca muzyczka, ale też uważam że zjazd
          na kilka godzin pod ziemię do wieliczki czy do bochni podziała tysiąc razy
          lepiej niż 45 minutowy seans w ścianie oblepionej białymi cegiełkami.
          Oczywiście nie neguję pomysłu chodzenia do groty, jeśli to pomogło choćby 1
          dziecku to znaczy że warto próbować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja