Dodaj do ulubionych

mięczak zakaźny

IP: *.* 30.11.01, 21:54
Moja córeczka (15m)będzie miała w przyszłym tygodniu zabieg usuwania mięczaków, niestety w poradni była kolejka i nie dopytałam dermatologa na czym ten zabieg ma polegać. Może ktoś ma to już zasobą? Podobno jest to dosyć częste zjawisko u dzieci?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: mięczak zakaźny IP: *.* 03.12.01, 19:10
      Masz racje ze to choroba spotyka dzieci,ale ja jestem wyjatkiem mam 21 lat a do tego jestem w 7 miesiacu ciazy i nie wiem jak,ale sie zarazilam moluscum(mieczak zakazny).Jest on bardzo nie grozny,tylko meczacy,usuwanie polega na wyluskiwaniu i smarowaniu jodyna.Zabieg stosuje sie raz i moluscum zostaje usuniete na zawsze.Dla dzieci to jest malo przyjemne,wcale sie nie dziwie.Jest jeszcze jedna mozliwosc smarowanie detromycyna z lanolina i wazelina (lek do zrobienia w aptece)zasusza mieczaka,ale trwa to nawet kilka tygodni.Ja wybralam wlasnie ta metode.Wszystko zalezy od stopnia zaawanowania choroby,niestety zaniedbanie(u mnie z przyczyny lekarza,poniewaz nie rozpoznal choroby przez kilka miesiecy) doprowadza do namnozenia sie tych pryszczykow.Niektore najwieksze zostawiaja blizenki.Mniejsze znikaja bez sladu.Lepiej jak najszybciej zaczac leczyc i nie uzywac wspolnego recznika,myc rece,bo szybko sie przenosi jak sama nazwa wskazuje.Pojawia sie w okolicy narzadow,na podbrzuszu itp.moze tez swedziec.
      • Gość: guest Re: mięczak zakaźny IP: *.* 04.12.01, 13:48
        Wielkie dzięki za odpowiedź. W przypadku mojej córeczki, mieczaki pojawiły się już dobrych kilka m-cy temu. Byliśmy wówczas u dermatologa, który stwierdził, że u tak małych dzieci nie stosuje się wypalania ciekłym azotem (taką podał metodę usunięcia mięczaków), przepisał maść i kazał smarować spirytusem. Jeszcze jedno, miałam sama wyjałowioną igłą przekuć te mięczaki!!! Na to się nie zdecydowałam... Miały same zniknąć po pewnym czasie! Jednak zaczęły się strasznie rozmnażać, aktualnie jest ich bardzo dużo i jutro idziemy na "łyżeczkowanie" tego świństwa. Mam duży żal do tego lekarza, kiedy byliśmy z Weroniką u niego, dziecko miało 3 szt. jedną dużą (myślałam pierwotnie, że to brodawka) i dwoma malutkimi, teraz jest ich cała masa. Przez niekompetencje lekarza i olanie przez niego sprawy, moje dziecko będzie teraz bardziej cierpieć!!! Co tu gadać; szlag mnie trafia!!!
        • Gość: ulaa Re: mięczak zakaźny IP: *.* 23.02.02, 12:22
          Czy mogłabyś napisać jak wyglądają takie mięczaki? U mojej córeczki zauważyłam na rączce taką małą kropeczkę, na pierwszy rzut oka wydaje mi sie że jest to kurzajka, ale specjalnie się na tym nie znam. Czy powinnam to skonsultować z lekarzem? (Tak nie lubię tam chodzić, zawsze takie straszne kolejki :( )
          • Gość: wandzik Re: mięczak zakaźny IP: *.* 24.02.02, 17:14
            Mięczak zakaźny wygląda jak zwykła brodawka. Najpierw tworzy się wybrzuszenie a potem robi się z tego miękka kuleczka. Mięczak ani skórka w około nie jest zaczerwieniona. Mam nadziję, że Ci pomogłam i to co ma Twoje dziecko to nie jest "to". Jeżeli masz wątpliwości to najlepiej udać się od razu do dermatologa (nie potrzeba skierowania). Na pierwszym etapie choroby, mięczak nie rozprzestrzenia się tak szybko, teraz niemalże co tydzień jest nowy! My byłyśmy już na 2 zabiegach i niestety znowu pojawiło się 8 nowych mięczaków! Po prostu nie możemy się od tego uwolnić:( Jak masz jakieś pytania "organizacyjne" to pisz na priva.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka