Dodaj do ulubionych

Poparzona rączka!

IP: *.* 05.01.02, 16:41
Nistety. Stało się. Mój synek włożył rękę do gorącej herbaty. Stało się to wieczorem przy babci, z którą zostałna noc. A ona powiedziała nam o tym dopiero rano, bo się bała !!! Synek miał rano pęcherze,pojechaliśmy do lekarza który założył mu tzw. mokry opatrunek. W poniedziałek idziemy nazmianę. Będę wdzięczna za Wasze doświadczenia z oparzeniami (gojenie, ile to trwaewentualne blizny). Wydaje mi się, że nie jest to duże oparzenie, ale rączka była czerwona, wjednym miejscu z brzydką skórą i pęcherzami na dłoni. Dziękuję za Wasze listy.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 05.01.02, 18:08
      Maugosiu,nam wspaniale pomogl olejek herbaciany (tee tree albo tez tea tree). Gloria swego czasu poparzyla sobie buzke (tez przy babci) herbata. Wygladalo to okropnie i lekarze wspominali nawet o mozliwosci operacji plastycznej .:( ale stal sie cud i akurat wtedy odkrylismy ten olejek. Wszystko sie pieknie i szybko zagoilo.Po paru tyg nie bylo juz sladu. Pozniej kolezanka stosowala ten sam olejek gdy jej synek wlozyl raczke do szklanki. Tez sie pieknie zagoilo.Ja go mam zawsze pod reka. Lawendowy ma bardzo zblizone dzialanie. Ktos wspominal o aloesie-tez jest rewelacyjny choc nie sprawdzilam go w az tak drastycznej sytuacji wiec nie wiem czy lepszy. Aloes musi byc w bardzo czystej formie-najlepszy jest zel 99%. No i trzeba uwazac by nie uczulil bo lubi to robic ale najczesciej wtedy gdy nie zostaly z niego usuniete substancje drazniace.Olejki(w przyp oparzenia) stosuje sie bezposrednio na skore w nierozcienczonej formie. W przerwach miedzy nimi mozesz przykladac raczke petroleum oil(nie wiem jaki jest polski odpowiednik) i dbac o to by tworzacy sie trupek nigdy nie byl suchy. Wtedy skorka nie zostanie sciagnieta.To akurat porada ze szpitala-w ramach opatrunku lekko nalozona gaza nasaczona w petr.oilOlejki dodatkowo przyspieszaja odnowe tkanki i chronia przez zakazeniem(maja silne dzialanie przeciwzakazne)I wszystkiego najlepszego!!!!Trzymam kciuki by sie szybko zagoiloB
    • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 05.01.02, 18:12
      Jeszcze o czasie gojenia.. ..Glorii po kilku dniach wszsytko sie ladnie zasklepilo a po tyg juz zeszlo i tylko bylo zaczerwienione.Najwazniejsze to nie dopuscic do zakazenia.po paru dniach bedzie dobrze
      • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 05.01.02, 20:15
        Oj zapomnialam jeszcze o cieklej parafinie ale pewnie Ci ja przepisali tak czy inaczej na te mokre oklady.(((()))))
    • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 05.01.02, 20:45
      Nasz synek w wieku rok i 2 m-ce (bylo to dokladnie 2.11.2000) na spacerze dotknal raczka znicza (tej metalowej pokrywy), ktory sie juz wprawdzie nie palil ale jeszcze byl goracy. (stalo sie to zreszta takze przy babci, ktorej absolutnie za to nie winie-po prostu przypadek; odsuwala od niego te palace sie a tego jednego juz nie zdazyla). Zanim wrocili ze spaceru to juz minelo pare minut i w momencie przyjscia do domu to Michal juz mial babel na calej wewnetrznej czesci dloni. Wsadzilismy lapke pod kran i po pewnym czasie sie troche uspokoil. Wtedy zadzwonilam do lekarza, pani doktor powiedziala, zeby najlepiej posmarowac mascia Dermazin, ktora akurat mielismy w domu. Zrobilam oparunek z tej masci i nastepnego dnia poszlam do przychodni-babel juz zdazyl popekac-i dostalismy skierowanie do chirurga. U chirurga przezylismy ciezkie chwile, bo resztki tej spalonej skory lekarka musiala wyciac (ona twierdzila, ze to nie boli, ale synus biedny i tak ryczal strasznie). I potem przez okolo 10 dni mielismy zmieniac ten opatrunek 2 razy dziennie (Michala najbardzeij denerwowalo samo zawijanie w bandaz - zapytalam nawet lekarki, czy nie mozna by tego nie zawijac tylko posmarowac, ale powiedziala, ze ze wzgledu na to, ze w tej masci sa jakies zwiazki srebra raczka powinna byc owinieta, zeby dziecko tego nie zjadlo, no i nie brudzilo tej rany). Po tych 10 dniach skonczyly sie opatrunki i kazali nam smarowac kilka razy dziennie mascia Cepan. Wszystko sie dosyc ladnie goilo ale jeszcze na wszelki wypadek poszlam do jednej pani dermatolog-podobno specjalistki od oparzen (polecili mi ja znajomi). Ona byla bardzo mila tylko ochrzanila mnie, czemu od razu nie przyszlam tylko bylam u chirurga (tak jakby czlowiek, czytaj: zestresowana i przerazona mama takiego malucha, mial wiedziec co ma robic!!!. Ona oprocz Cepanu dala jeszcze jakas masc robiona i mielismy smarowac (ja najbardziej balam sie juz nawet nie o to ze moze zostac jakis slad, tylko niektorzy "zyczliwi" straszyli jakimis przykurczami palcow dloni itp). I teraz powiem szczerze: pewnie bysmy smarowali tak jak kazala ale po kilku dniach Misiek dostal strasznej wysypki i nie wiedzielismy od czego, a poniewaz masc tez byla podejrzana wiec przestalismy smarowac czymkolwiek na jakis czas a potem to juz tylko przez jakis czas tym Cepanem. I wiecie-juz na swieta nie bylo sladu zadnego na raczce, ze sie dziecko kiedykolwiek oparzylo!!!!! sama sie nie spodziewalam ze to tak szybko zejdzie (nastawialam sie na jakies czerwone plamy nawet do wieku doroslego!). Jedyne co sie zmienilo w zwiazku z tym oparzeniem to to, ze wczesniej synus do jedzenia uzywal prawej raczki teraz woli lewa!!! Tak wiec uszy do gory, na pewno wszystko sie swietnie zagoi!!!!!! Sorry, ze sie tak rozpisalam ale moze sie komus to przyda.
    • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 06.01.02, 11:49
      Cześć,mój synek miał oparzenie 2 stopnia na nóżce (ciocia i kawa) w wieku 2 lat. Zrobił się 1,5centymetrowy pęcherz, który zaraz pękł a pod spodem żywa rana. Dostaliśmy maść (Argosulfan) też ze związkami srebra (działanie przeciwbakteryjne, gojące i przeciwbólowe - rewelacja) i zmieniaiśmy opatrunki dwa razy dziennie. Rana goiła się 1 lub 12 dni, poem przez jakiś czas skra była jeszce delikatna i lekko przebarwiona, teraz nie widać już nic, blizna na szczęście się nie zrobiła.Monika S.
    • Gość: guest Re: Poparzona rączka! IP: *.* 07.01.02, 13:57
      Moja mała tez miała poparzaną rączkę i trochę brzuszek.(herbatą)Bylismy u chirurga na pogotowiu, (było to w niedzielę), lekarz przeciął pęchęrze, załozył opatrunek, a na drugi dzien , bylismy go zmienić. Zalecono nam aby potem samemu robic opatrunki z masci witaminowej. Teraz mała nie ma sladu po opoarzeniu, a mascią samarowałam dosyć długo juz nie zakładjąc opatrunku. Maść jest bez recepty.pozdrwiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka