wczoraj ni z tego ni z owego - Marta po południu miała 38,8.... jadła piła normalnie bawiła się miała humor etc... a tu temperatura... dzisiaj rano miała już 36,9 drugie mierzenie 37,3 (termometr do ucha więc te pomiary mi wychodza róznie) i zaczęła kasłać... taki mokry kaszel... z czego???? nagle - zero wcześniejszych objawów - chora???oczywiście zapisuję ją do lekarza - o ile się uda bo jak na razie przychodnia nie odpoiwada...... na dodatek ja też mam katar gigant i 38,1..... załamka

co dajecie dzieciakom na uodpornienie??? nei spodziewałam się że w lato może mi tak zachorować........