Gość: Mika_P
IP: *.*
07.11.02, 02:47
Mój syn, Michał, lat 4 i pół, będzie miał wycinany pieprzyk na łydce.Niestety, na Winiarach w Płocku chcą to robic w znieczuleniu ogólnym. Dlaczego nie w miejscowym ? Motywacja pierwsza: "A utrzyma go pani?". Ja na to, że tak (rok temu Misiek miał szyty łuk brwiowy prawie bez znieczulenia, bo nie zdązyło zadziałać, i chociaż darł się strasznie, to praktycznie się nie wyrywał - stąd wiem, że dałoby radę ze strony dziecka). Motywacja druga po zbiciu pierwszej: "Ale może wystąpić krwawienie i trzeba bedzie i tak zastosować narkozę". Nie spierałam się dalej, na razie jesteśmy zapisani, ale ja nie chcę.Skoro pani chirurg okresliła nasz problem mianem "takiej pierdoły", to po co tak poważna sprawa jak narkoza ? Wiem tu z forum, że nawet mniejszym dzieciom znamiona wycina się w znieczuleniu miejscowym, teraz chcę zapytać: GDZIE ? Skoro na Winiarach nie chcą, to ja ich pieprzę, za przeproszeniem, i znajdę taki szpital, gdzie nie będą szli na łatwiznę.Liczę na Waszą pomoc w znalezieniu właściwego adresu, w grę wchodzi głównie Warszawa, bo i blisko (100 km) i kasa chorych ta sama, ale odległosciowo pasuje też Łódź i Toruń. Ewentualnie, jeśli ma ktos naprawdę mocne argumenty, proszę mnie przekonać do narkozy. Mika_P