jo_rat
12.03.07, 21:48
Witam wszystkich dzielnych rodziców, debiutuję na forum i chcę się podzielić
moimi przeżyciami, wspomnieniami, chce dodac otuchy, i zapytac czy są rodzice
starszych ageneziątek (4,5,6 lat).
U mnie w czasie ciąży stwierdzono tylko powiększenie jednej z komór, i prawde
powiedziawszy, lekarz mnie uspokoił, ale prosił żeby to zaznaczyc przy
porodzie. I tak tez zrobiłam, dzieciątko trafiło na intensywną, a mnie
zostawili bez info. Mały miał USG głowy od razu i tu stwierdzono OUN , ale
potwierdzenie miało byc po tomografii. Potwierdzam, że pytano mnie równiez
czy nie chorowałam lub nie miałam opryszczki. Niestety, tak . Po tomografii w
trzeciej dobie, na szczęście nie stwierdzono żadnych innych uszkodzeń.
Odruchy neurologiczne rąk i nóg były normalne. Charakterystyczne było to, że
chował kciuki do środka dłoni, a nie na zewnątrz (tak powiedziały
rehabilitantki)(tez były problemy z chwytaniem - ale pomogły piłeczki,
wrzucanie ziaren fasolki do pojemniczków itp). Trafilismy do specjalistycznej
poradni w 4 tygodniu życia,(Wojtek leżąc na brzuchu nie podnosił głowy, nie
kopał kocyka w nogi...) i od tego momentu zaczęła sie zmudna praca metodą
Vojty, kulanie na piłkach i zrolowanym ręczniku, leżenie na brzuchu....
Ćwiczyliśmy, na początku co 2, później co 1 godzinę po 15minut. Bite 15
miesięcy. Mam 2 starszych synów więc miałam trochę porównania, kiedy powinien
siedzieć samodzielnie, raczkować, chodzic.... Rzeczywiście usiadł
samodzielnie później niż inne dzieci, raczkował później, ale zrobił to! Teraz
ma 5 i pół, biega, jest bardzo żywy i gadatliwy, choć mówić całymi zdaniami
zaczął dopiero jak skończył 3 lata.
Cały czas potrzebuje motywacji i wzmacniania dobrym słowem i zachętą.
To prawda,że nie zawsze jest tak, jak u nas. Ale na początku była niepewność,
i lekarze i rehabilitantki, z kazdym miesiącem zwiększali procent ocen
pozytywnych. Nie wiem, czy byłoby tak bez ćwiczeń.
Jeśli chodzi o szczepienie polio - dostawał TETRAKOQ ( dla zmniejszenia
obciążenia układu nerwowego).
Oto w skrócie nasze 5 lat - zyczę wszystkim wytrwałości i podziwiam tych
wszystkich którzy walczą. I jeśli są rodzice większych ageneziątek, proszę
podzielcie się doświadczeniami.
pozdrawiam