zuza112
30.03.07, 17:20
Moje dziecko ma 9 miesięcy. W zeszłą sobotębylismy na basenie, a potem w nocy
synek zaczął gorączkować - całą niedzielę też miał lekką temperaturę (38,2
st.), gorączkował też nastepnej nocy, po czym w poniedziałek temperatura
zniknęła, skończyło się też marudzenie i senność, które towarzyszyły
gorączce. Poszłam mimo to do lekarza, który stwierdził że może to być
początek infekcji wirusowej (mały ma lekko zaczerwienione gardło) albo to
wina ząbkowania. Do tych objawów w środę doszły luźne, (dzisiaj także
spienione) kupy (2,3 dziennie). Od tygodnia Kuba bardzo niespokojnie śpi,
budzi się co godzinę... Do tej pory myślałam, że to zęby - smarowałam żelem
dziąsła, podawałam też nurofen, ale nie było poprawy. Mały nie ma też
gorączki - wczoraj wieczorem wydawał mi się nieco cieplejszy niż zwykle, ale
nie miał więcej niż 37 (w odbycie).Poza tym zachowuje sie normalnie - bawi
się tak, jak zwykle, może jest troche bardziej marudny. Niepokoją mnie te
kupy - wczoraj dałam mu zupkę, dzisiaj natomiast jest tylko na piersi +
troszeczkę kleiku ryżowego, dodatkowo podałam mu Smectę, mimo to znów zrobił
dwie rzadkie, cuchnące kupy.
Co to może być? Czy mam pędzić do szpitala, czy poczekać do poniedziałku? Czy
może to być rotawirus?