arras-k
14.05.07, 21:01
Juz mi głupio chodzić do lekarza, by lekarka nie uznała mnie za jakąś
histeryczkę (ostatnio łaże tam prawie co tydzień bo pier jeden synek miał
ospę, później drugi, a później 2 razy pod rząd rotawirus!) i teraz mały
zaczął dosć mocno kaszlec.Nie ma gorączki ani kataru, przypuszczam , ze ze
wzgl. na obniżona odpornosc po ospie przeziębił się ostatnio na spacerku
(wyszłam z nim po raz pierwszy od dłuższego czasu!). Podaje mu wapno i
multiwit. oraz clemastinum, który lekarka mu przepisuje zawsze gdy sie
przeziębi.Myślicie ze to minie czy moze powinnam jednak iść do lekarza bo
moze sie dalej coś rozwinąć?