Dodaj do ulubionych

Histeryk w labolatorium

05.07.07, 10:34
Moj 6-latek mial pobierana krew z palca i wymaz z noska. Wiem, ze jest
dzieckiem wrazliwym i gdy sie skaleczy biegnie zeby mu plaster nalepiac ale
nawet podczas zeslorocznego szczepienia nie zachowal sie tak jak
dzisiaj. "Nie ma mowy","Nie pozwole", "Nighdy w zyciu"...rozmawialismy o tym
w domu, byla chwila wstepu z pania w gabinecie i taaaaaki opor, ze musialam
go mocno trzymac zeby cokolwiek zrobic. Wlasciwie zadnego placzu, krzyku itp.
po prostu wieeelki opor, wyrywanie sie i w kolko powtarzane slowa j/w smile)) A
przed nami jeszcze drobny zabieg na siusiaku i pantogram zebow. Jestem w 9
miesiacu ciazy, zmeczona, obolala i ta dzisiejsza sytuacja, ktora mnie nieco
wyprowadzila z rownowagi. Meza z nim nie wysle, bo sobie nie poradzismile)) A
jak Wasze dzieci? Karcicie je czy przytulacie? Ja swojego przytulilam ale jak
wrocilismy do domu mielismy "powazna" rozmowe o koniecznosci wykonywania
takich badan. A on wlasciwie przyznal, ze tak zle nie bylo i on to rozumiesmile)
Obserwuj wątek
    • lea-1 Re: Histeryk w labolatorium 06.07.07, 19:36
      Witaj ja mam 9letnia corke ktora jest okropna histeryczka boi sie wszystkiego-
      tez bylam w ciazy i musialam znosic wszystkie histerie u stomatologa-leczenie
      kanalowe ,zab leczony byl przez cala moja ciaze.krwi z zyly nie da pobrac tylko
      z palca musze prosic w labolatorium,istny koszmar.mam 15miesiecznego synka tez
      nie daje sobie pobrac krwi z paluszka,ale on bardziej boi sie obcych miejsc i
      ludzi w przychodni tez jest cyrk!to chyba dziedziczne.ja uwielbiam wizyty u
      dentysty,wiec nie wiem po kim to odziedziczyli chyba po tacie.hiihihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka