ania999958
06.11.07, 12:04
Mój synek ma 5 lat.Mam z nim problemy wychowawcze.Nie jest zbyt
posłuszny trzeba do niego niekiedy mówić po kilka kilnanaście razy.
Póżno zaczął mówić bo w wieku 3 lat.Obecnie mówi ładnie i
wyrażnie.Miał kłopoty z rozróżnieniem form żeńskich od męskich ale
to powoli już zanika.Ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem ale
bardzo ruchliwym.Jest wrażliwy bardzo, szczególnie na czyjąś krzywdę
i bardzo lubi pomagać angażować się w różne prace.W tym roku poszedł
dopiero do przedszkola.Zawsze miał malo konntaktu z dziećmi i teraz
zaczeło się.Co prawda nigdy jakoś nie umiał specjalnie bawić się z
dziećmi.W rzedszkolu pani mówi mi że powtarza mu że czegoś nie można
robić on odpowiada że nie bęzie a za chwilę spowrotem to samo
robi.Jest też psotny.Nie ma w nim agresji w stosunku do dzieci,ludzi
ani do siebie.Pani z przedszkola stwiedziła że tak jakby nie miał
zdolności logicznego mlyślenia bo skoro prosi a on swoje.No i
niekiedy powtarza jak ona coś powie to on powtarza to samo.W domu
jak go obserwuję to widzę że z wielu rzeczy zdaje sobie sprawę czyli
jakby wiedział co zle co dobre.Jest uczynny umie pomóc.Sam koło
siebie robi czyli je,ubiera się,itp.Wiele rozumie Aale coś jest nie
tak .Dziewczyny napiszczie czy też macie problemy podobne co to może
być boję się że moje dziecko ma jakieś cechy autystyczne....